Dzieci wypędzone ze szkoły już nie przeszkadzają

Małgorzata Zubik
17.11.2009 aktualizacja: 2009-11-16 21:48
A A A Drukuj
Zuchy na zbiórce w szkole Fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta
Znowu będą zbiórki w podstawówce przy ul. Redutowej. Po interwencji "Gazety" i urzędników z wydziału oświaty dyrekcja szkoły zgodziła się na działalność zuchów i harcerzy
SERWISY
- Bardzo się cieszę, ten dzień zaznaczę w kalendarzu - mówi "Gazecie" druhna Sylwia. - W piątek będzie zbiórka w szkole, jak kiedyś. Na dodatek my z zuchami będziemy mieć osobną salę, a harcerze osobną.

O bulwersującej sytuacji pisaliśmy 5 listopada. W SP nr 238 przy ul. Redutowej na Woli działa Gromada Zuchów "Płomyki". Od sześciu lat zajmuje się nią druhna Sylwia. To absolwentka tej podstawówki, a dziś 22-letnia studentka Akademii Pedagogiki Specjalnej. Pod opieką druhny w szkole przy Redutowej jest ok. 20 małych uczniów (6-9 lat). W tym roku szkolnym udało się zorganizować tylko dwie zbiórki przy tej ulicy. Na kolejne nie zgodziła się dyrektorka szkoły, zakaz zbiórek dostali też harcerze. Dyrektorka Małgorzata Jarosik z "Gazetą" nie chciała rozmawiać o szczegółach konfliktu. Mówiła tylko o brakach formalnych. m.in. o tym, że nie wie, kim jest druhna Sylwia.

Od rodziców, druhny i komendantki Hufca ZHP Wola dowiedzieliśmy się, że zbiórki miałyby się odbywać za opłatą. - Bo prąd i woda kosztują - usłyszały od dyrektorki drużynowa Sylwia i mama jednego z zuchów. Były też zastrzeżenia pod adresem zuchów: że biegają i palą świeczki.

Dlatego Płomyki dostały zakaz spotykania się szkole. Druhna drużynowa poszła po pomoc do zespołu szkół przy ul. Elekcyjnej. Co tydzień po lekcjach druhna prowadziła zuchy z ich szkolnej świetlicy przez park Sowińskiego na ul. Elekcyjną, gdzie przygarnięto zuchy i harcerzy.

Teraz to się zmieni. Po naszej interwencji w sprawę zaangażowali się mocno urzędnicy dzielnicy Wola. Tydzień temu odbyło się spotkanie dyrektorki szkoły z druhną Sylwią, komendantką Hufca ZHP Wola Pauliną Gajownik i przedstawicielem wydziału oświaty i wychowania urzędu dzielnicy Wola.

- Podobno na spotkaniu momentami było nerwowo, natomiast, co najważniejsze, udało się dojść do porozumienia i chyba teraz wszyscy będą zadowoleni - mówi Marta Jerin, rzeczniczka urzędu. - Ustalono, że hufiec dostarczy wszelkie potrzebne dokumenty, m.in. potwierdzi kwalifikacje pani prowadzącej zajęcia.

W piątek papiery dotarły do szkoły. Wczoraj zaś podpisano porozumienie. - Wygląda tak samo jak to przed rokiem - cieszy się druhna Sylwia. - Myślę, że jak zaczniemy zbiórki z powrotem w szkole przy ul. Redutowej, dołączą do nas nowe dzieci.

- Bardzo się cieszę, że tak to się zakończyło - kwituje komendantka hufca. - Można to było załatwić w ciągu jednego dnia, bez takiego zamieszania, angażowania tylu osób i tylu emocji.

Przeczytaj także: Wyrzucili zuchy ze szkoły. "Bo biegały i zużywały prąd"



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy