Wojna o zawieszonego szefa Kolei Mazowieckich

Krzysztof Śmietana
17.11.2009 aktualizacja: 2009-11-16 23:56
A A A Drukuj
Jakub Majewski, prezes Kolei Mazowieckich Fot. Fot . Albert Zawada / Agencja Gazeta
Pasażerowie podpisują petycję w obronie zawieszonego prezesa Kolei Mazowieckich. Decyzja rady nadzorczej spółki w sprawie Jakuba Majewskiego podzieliła też polityków PO i PSL. Jego losy rozstrzygną się w piątek
SERWISY
Prezes Majewski szykował duże reformy. Planował m.in. ekspresy regionalne z Warszawy do największych miast na Mazowszu, poprawę rozkładów jazdy, w tym np. likwidację kursów, z których korzystają głównie kolejarze. Szykował też centrum zarządzania kryzysowego, dzięki któremu można by lepiej informować pasażerów o wszelkich utrudnieniach. Natrafił jednak na opór części pracowników i związkowców. Pojawiły się głosy, że Majewski skonfliktował załogę.

Coraz więcej osób jednak go broni. Stowarzyszenie SISKOM, które walczy o budowę nowych dróg i rozwój komunikacji, skierowało petycję do marszałka Mazowsza Adama Struzika w sprawie przywrócenia Majewskiego na stanowisko. Działacze stowarzyszenia piszą, że prezes Majewski gwarantuje wprowadzenie potrzebnych zmian i rozwój spółki. Od soboty do poniedziałku do godz. 15 petycję podpisało 300 osób, dziewięć było przeciw.

Wczoraj podczas sesji sejmiku Mazowsza wyjaśnień zażądali radni współrządzącej województwem Platformy Obywatelskiej. - Spółka pod rządami Jakuba Majewskiego szła w stronę nowoczesności i dbania o pasażera. Do zmian przekonał opinię publiczną, która stanęła za nim murem. Powinien wrócić na stanowisko - stwierdził radny Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, szef komisji rozwoju regionalnego w sejmiku. - To jest kompletnie niezrozumiałe, że zawiesza się prezesa, który chciał reform. To wbrew interesom mieszkańców Mazowsza. Tej sprawy nie odpuścimy - stwierdził radny klubu PO Marcin Święcicki.

Odpowiedzialny za koleje wicemarszałek Mazowsza Piotr Szprendałowicz (PO) też twierdzi, że zmiany zaproponowane przez Majewskiego idą w dobrym kierunku. Na jego wniosek za tydzień zbierze się zarząd województwa i jako właściciel kolejowej spółki będzie zastanawiał się nad jej przyszłością.

Przeciwnikiem zawieszonego prezesa jest marszałek Mazowsza Adam Struzik (PSL). - Pan Majewski doprowadził do konfliktów w spółce. Oprócz marzeń, które prezentował, trzeba mieć też zdolności przywódcze i umiejętność przekonywania pracowników - oznajmił Adam Struzik.

"Gazecie" wreszcie udało się też krótko porozmawiać z szefem rady nadzorczej Kolei Mazowieckich, a jednocześnie dyrektorem urzędu marszałkowskiego Waldemarem Kulińskim. - To nie jest tak, że proponowane przez Majewskiego reformy są złe. Chodzi tu jednak o sposób ich realizacji. Nie potrafił przekonać do zmian pracowników - uważa Kuliński. Zapowiada, że trzyosobowa rada nadzorcza Kolei zbiera się w piątek i wtedy zdecyduje o losie prezesa. Dziś Kuliński zamierza z nim rozmawiać. W czwartek spotka się zaś ze związkami zawodowymi działającymi w spółce.

Przeczytaj także: Naraził się politykom, bo chce reformować koleje



Podziel się

  • Wojna o zawieszonego szefa Kolei Mazowieckich bebe77 17.11.09, 10:05

    Panie Kuliński, co znaczy "Nie potrafił przekonać do zmian pracowników" - obiecał im za mało? Nic im nie obiecał? A może nawet chciał im odebrac jakies dotychczasowe przywileje/korzyści?Ten »

  • Dlaczego Struzik nie jeszie KM z Płocka? szlakuls 17.11.09, 17:20

    Codziennie od lat Struzik jedzie z Płocka do Warszawy samochodem. Zajeździł już ich kilka, spalił paliwa za dziesiątki tysięcy złotych. Dlaczego nie jedzie pociągiem?»

  • Czy KM to jakaś spółka pracownicza ? pnti 17.11.09, 17:55

    Czy jak coś staje się spółką miejską, czy państwową instytucją to automatycznie przechodzi na własność pracowników ? Każdy pamięta z PRL-u, że jak coś jest państwowe, to jest niczyje.»

Najnowsze wiadomości z Warszawy