Wojna o zawieszonego szefa Kolei Mazowieckich
17.11.2009
aktualizacja: 2009-11-16 23:56
Fot. Fot . Albert Zawada / Agencja Gazeta
Pasażerowie podpisują petycję w obronie zawieszonego prezesa Kolei Mazowieckich. Decyzja rady nadzorczej spółki w sprawie Jakuba Majewskiego podzieliła też polityków PO i PSL. Jego losy rozstrzygną się w piątek
ZOBACZ TAKŻE
- Rok bez wiaduktu na Żoliborz. A budowa nowego utknęła (18-11-09, 08:00)
- Koleją do Krakowa pojedziemy za 35 zł (17-11-09, 13:13)
- Prezes Kolei Mazowieckich odwołany ze stanowiska (20-11-09, 15:54)
- Dziś otwarcie nowego wiaduktu na Lazurowej (17-11-09, 09:00)
- Tak będą wyglądały nowe wiaty przystankowe (17-11-09, 08:00)
- Cztery lata walczyli o remont 65 m. ulicy. I udało się (16-11-09, 19:39)
- Likwidujcie dzikie reklamy przy wjeździe do stolicy! (14-11-09, 10:00)
- Pasażerowie piszą listy w obronie zawieszonego dyrektora (13-11-09, 00:00)
- Prezes Kolei Mazowieckich zawieszony. Bo chciał reform? (09-11-09, 15:01)
- Koleje Mazowieckie: przed EURO nauczymy konduktorów angielskiego (05-11-09, 13:41)
- Pociągiem na narty w Alpy i na plażę do Warny (20-11-09, 08:00)
SERWISY
Prezes Majewski szykował duże reformy. Planował m.in. ekspresy regionalne z Warszawy do największych miast na Mazowszu, poprawę rozkładów jazdy, w tym np. likwidację kursów, z których korzystają głównie kolejarze. Szykował też centrum zarządzania kryzysowego, dzięki któremu można by lepiej informować pasażerów o wszelkich utrudnieniach. Natrafił jednak na opór części pracowników i związkowców. Pojawiły się głosy, że Majewski skonfliktował załogę.
Coraz więcej osób jednak go broni. Stowarzyszenie SISKOM, które walczy o budowę nowych dróg i rozwój komunikacji, skierowało petycję do marszałka Mazowsza Adama Struzika w sprawie przywrócenia Majewskiego na stanowisko. Działacze stowarzyszenia piszą, że prezes Majewski gwarantuje wprowadzenie potrzebnych zmian i rozwój spółki. Od soboty do poniedziałku do godz. 15 petycję podpisało 300 osób, dziewięć było przeciw.
Wczoraj podczas sesji sejmiku Mazowsza wyjaśnień zażądali radni współrządzącej województwem Platformy Obywatelskiej. - Spółka pod rządami Jakuba Majewskiego szła w stronę nowoczesności i dbania o pasażera. Do zmian przekonał opinię publiczną, która stanęła za nim murem. Powinien wrócić na stanowisko - stwierdził radny Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, szef komisji rozwoju regionalnego w sejmiku. - To jest kompletnie niezrozumiałe, że zawiesza się prezesa, który chciał reform. To wbrew interesom mieszkańców Mazowsza. Tej sprawy nie odpuścimy - stwierdził radny klubu PO Marcin Święcicki.
Odpowiedzialny za koleje wicemarszałek Mazowsza Piotr Szprendałowicz (PO) też twierdzi, że zmiany zaproponowane przez Majewskiego idą w dobrym kierunku. Na jego wniosek za tydzień zbierze się zarząd województwa i jako właściciel kolejowej spółki będzie zastanawiał się nad jej przyszłością.
Przeciwnikiem zawieszonego prezesa jest marszałek Mazowsza Adam Struzik (PSL). - Pan Majewski doprowadził do konfliktów w spółce. Oprócz marzeń, które prezentował, trzeba mieć też zdolności przywódcze i umiejętność przekonywania pracowników - oznajmił Adam Struzik.
"Gazecie" wreszcie udało się też krótko porozmawiać z szefem rady nadzorczej Kolei Mazowieckich, a jednocześnie dyrektorem urzędu marszałkowskiego Waldemarem Kulińskim. - To nie jest tak, że proponowane przez Majewskiego reformy są złe. Chodzi tu jednak o sposób ich realizacji. Nie potrafił przekonać do zmian pracowników - uważa Kuliński. Zapowiada, że trzyosobowa rada nadzorcza Kolei zbiera się w piątek i wtedy zdecyduje o losie prezesa. Dziś Kuliński zamierza z nim rozmawiać. W czwartek spotka się zaś ze związkami zawodowymi działającymi w spółce.
Coraz więcej osób jednak go broni. Stowarzyszenie SISKOM, które walczy o budowę nowych dróg i rozwój komunikacji, skierowało petycję do marszałka Mazowsza Adama Struzika w sprawie przywrócenia Majewskiego na stanowisko. Działacze stowarzyszenia piszą, że prezes Majewski gwarantuje wprowadzenie potrzebnych zmian i rozwój spółki. Od soboty do poniedziałku do godz. 15 petycję podpisało 300 osób, dziewięć było przeciw.
Wczoraj podczas sesji sejmiku Mazowsza wyjaśnień zażądali radni współrządzącej województwem Platformy Obywatelskiej. - Spółka pod rządami Jakuba Majewskiego szła w stronę nowoczesności i dbania o pasażera. Do zmian przekonał opinię publiczną, która stanęła za nim murem. Powinien wrócić na stanowisko - stwierdził radny Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, szef komisji rozwoju regionalnego w sejmiku. - To jest kompletnie niezrozumiałe, że zawiesza się prezesa, który chciał reform. To wbrew interesom mieszkańców Mazowsza. Tej sprawy nie odpuścimy - stwierdził radny klubu PO Marcin Święcicki.
Odpowiedzialny za koleje wicemarszałek Mazowsza Piotr Szprendałowicz (PO) też twierdzi, że zmiany zaproponowane przez Majewskiego idą w dobrym kierunku. Na jego wniosek za tydzień zbierze się zarząd województwa i jako właściciel kolejowej spółki będzie zastanawiał się nad jej przyszłością.
Przeciwnikiem zawieszonego prezesa jest marszałek Mazowsza Adam Struzik (PSL). - Pan Majewski doprowadził do konfliktów w spółce. Oprócz marzeń, które prezentował, trzeba mieć też zdolności przywódcze i umiejętność przekonywania pracowników - oznajmił Adam Struzik.
"Gazecie" wreszcie udało się też krótko porozmawiać z szefem rady nadzorczej Kolei Mazowieckich, a jednocześnie dyrektorem urzędu marszałkowskiego Waldemarem Kulińskim. - To nie jest tak, że proponowane przez Majewskiego reformy są złe. Chodzi tu jednak o sposób ich realizacji. Nie potrafił przekonać do zmian pracowników - uważa Kuliński. Zapowiada, że trzyosobowa rada nadzorcza Kolei zbiera się w piątek i wtedy zdecyduje o losie prezesa. Dziś Kuliński zamierza z nim rozmawiać. W czwartek spotka się zaś ze związkami zawodowymi działającymi w spółce.
Przeczytaj także: Naraził się politykom, bo chce reformować koleje
-
Wojna o zawieszonego szefa Kolei Mazowieckich
bebe77
17.11.09, 10:05
Panie Kuliński, co znaczy "Nie potrafił przekonać do zmian pracowników" - obiecał im za mało? Nic im nie obiecał? A może nawet chciał im odebrac jakies dotychczasowe przywileje/korzyści?Ten »
-
Dlaczego Struzik nie jeszie KM z Płocka?
szlakuls
17.11.09, 17:20
Codziennie od lat Struzik jedzie z Płocka do Warszawy samochodem. Zajeździł już ich kilka, spalił paliwa za dziesiątki tysięcy złotych. Dlaczego nie jedzie pociągiem?»
-
Czy KM to jakaś spółka pracownicza ?
pnti
17.11.09, 17:55
Czy jak coś staje się spółką miejską, czy państwową instytucją to automatycznie przechodzi na własność pracowników ? Każdy pamięta z PRL-u, że jak coś jest państwowe, to jest niczyje.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


