Kierowcy, radni, księża - wszyscy na Stadion Narodowy

Grzegorz Miecznikowski
18.11.2009 aktualizacja: 2009-11-17 22:53
A A A Drukuj
Taksówkarze zwiedzają budowę Stadionu Narodowego Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
"Stadionie Narodowy, ty jesteś jak zdrowie, ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię widział" - recytować będą mogli ci, którzy odwiedzą budowę. Zaprasza Narodowe Centrum Sportu, które rozpoczęło akcję informowania "poszczególnych grup społecznych" o postępach prac.
GALERIA ZDJĘĆ
Studenci z całej Polski, warszawscy kierowcy autobusów, politycy, radni, działacze społeczni, dzieci, a nawet księża od końca października mogą zwiedzać budowę Stadionu Narodowego. To program Narodowego Centrum Sportu. Cel: popularyzowanie wiedzy o obiekcie wśród wszystkich grup społecznych oraz udowadnianie, że rośnie jak na drożdżach.

Na pierwszy ogień poszli kierowcy autobusów miejskich. Nie dość, że zobaczyli stadion z platformy widokowej, to dowiedzieli się, że podczas Euro 2012 będą grupą społeczną niezwykle istotną. - W czasie mistrzostw będzie obowiązywać tzw. karta kibica uprawniająca do darmowych przejazdów. Ważne, żeby kierowcy mieli poczucie ważności swojego zadania - podkreśla Daria Kulińska, rzecznika NCS-u.

Budowę oglądali też przedstawiciele Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa. "Mogli skonfrontować swoje zainteresowania dotyczące projektu Stadionu Narodowego, jego realizacji i zastosowanych technologii budowlanych z faktycznym postępem prac na budowie" - czytamy na stronie NCS-u.

Wczoraj stadion zwiedzała reprezentacja taksówkarzy. - Buce! Klapki na oczach mają i tylko swój interes widzą. Zamiast przyjechać na chwilę, biznesu pilnują - denerwował się Ryszard Abramowski, taksówkarz City Warsaw Radio Taxi. W ten sposób skomentował niską frekwencję podczas wycieczki. To on zgłosił się do NCS-u, by zorganizować ją także dla tej grupy zawodowej. - Kiedyś wiozłem młodego człowieka, który pracował w NCS-ie. Od niego dowiedziałem się, że jest taka możliwość. Załatwił mi też kamień ze stadionu, który wmurowałem w kominek - opowiada Abramowski.

Stadion chciało zwiedzać tylko czterech taksówkarzy. Na platformie widokowej robili sobie zdjęcia. - Za piłką nie jestem, ale jak mogę zobaczyć, to czemu nie - mówił Marek Mróz. - Ludzie w taksówce raczej o stadion nie pytają.

Być może niebawem o Narodowym usłyszymy z ambony, bo w czwartek budowę odwiedzą księża. - Staramy się zapraszać różne grupy społeczne, żeby jak najszerzej informować społeczeństwo. Księża są ważną grupą - podkreśla Kulińska.

Według jakiego klucza wybierani są goście? - To akcja w dużej mierze spontaniczna. Albo sami zapraszamy, albo grupy się zgłaszają. Nie ma żadnego klucza, bo każdy ma prawo zobaczyć budowę - tłumaczy rzeczniczka NCS-u.

Nic w tym dziwnego. Przed 1989 r. często powtarzano hasło: "Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania".

Grupę na wycieczkę można zgłosić pod adresem: biuro@ncs2012.pl

Zobacz jak rośnie Stadion Narodowy



Zrób to w Warszawie

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy