Piaseczno ma nową oczyszczalnię ścieków. I ogromne długi

Michał Wojtczuk
21.11.2009 aktualizacja: 2009-11-20 21:52
A A A Drukuj
Oczyszczalnia ścieków w Piasecznie Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
  • Oczyszczalnia ścieków w Piasecznie
Kończy się jedna z najważniejszych inwestycji pod Warszawą. Bez niej niemożliwy byłby rozwój Piaseczna, ale z jej powodu gmina wpędziła się w maksymalny poziom zadłużenia, które dopuszcza prawo.
SERWISY
- Przed nami tylko rozliczenia finansowe i ekologiczne - mówił w piątek z ulgą burmistrz Piaseczna Józef Zalewski, ogłaszając koniec prac nad kanalizacją gminy. Trwająca od dwóch lat inwestycja obejmowała rozbudowę dwóch oczyszczalni ścieków: większej w Piasecznie i mniejszej w Wólce Kozodawskiej, budowę 25 przepompowni, 4 tys. przyłączy i 130 km kanalizacji sanitarnej. Teraz dostęp do niej ma 98 proc. mieszkańców. Ostatnie prace powinny się skończyć jeszcze w tym roku.

Koszt całej inwestycji to ok. 360 mln zł. Dla Piaseczna, którego dochody wynoszą w tym roku 275 mln zł, to takie wyzwanie finansowe, jakim dla Warszawy byłoby zbudowanie w dwa lata całej drugiej linii metra z Bemowa na Pragę. Władze gminy musiały skokowo powiększyć dług z siedmiu aż do ustawowego limitu 60 proc. Samorządowcy liczyli, że trzy czwarte kosztów pokryje przyznana w 2004 r. dotacja z unijnego Funduszu Spójności. Było to prawie 32 mln euro, wtedy równowartość ok. 150 mln zł. Jednak wzrost cen w budownictwie i zmiany kursu walut sprawiły, że dotacja stanowi tylko niespełna 40 proc. kosztów inwestycji.

- Ale bez niej nie moglibyśmy się rozwijać. Nie tak dawno musieliśmy zawiesić wydawanie pozwoleń na budowę w rejonie Józefosławia, bo przeciążona kanalizacja nie mogła tam obsługiwać nowych osiedli - przypomina wiceburmistrz Bogdan Temoszczuk. W dodatku w 2015 r. w życie mają wejść ostrzejsze przepisy o ochronie środowiska i Piaseczno musiałoby płacić słone kary.

Skłóceni z burmistrzem Zalewskim radni (ostatnio obcięli mu pensję o jedną czwartą, twierdząc, że źle dba o fundusze gminy) akurat w kwestii modernizacji systemu wodno-kanalizacyjnego stoją za nim murem. - Warto było. Przez 20 lat nie musimy się martwić o oczyszczalnię - przyznaje Michał Szweycer, przewodniczący rady. Rozbudowany zakład przerabiania ścieków wytrzymałby wzrost liczby ludności gminy z dzisiejszych 64 tys. do ponad 160 tys. mieszkańców.

Władzom Piaseczna determinacji gratulował Marek Skowroński, burmistrz sąsiedniego Konstancina-Jeziorny. - Od momentu uruchomienia oczyszczalni ścieków znacznie poprawiła się czystość wody w Jeziorce na wysokości naszego Parku Zdrojowego, a to ma wpływ na atrakcyjność mojej gminy - mówił.

- Teraz musimy się zabrać za remonty dróg, które rozkopaliśmy - planuje burmistrz Zalewski. - 130 km rozrytych ulic to niezłe wyzwanie dla cierpliwości naszych mieszkańców.

Przeczytaj także: Trasa Mostu Północnego nie powstanie przez jedną rurę?



Podziel się

  • Piaseczno ma nową oczyszczalnię ścieków. I ogro... lemmikki66 21.11.09, 12:41

    aż dziwne, że nie pyszczy radna, która w wyborach obiecywała linię metra doPiaseczna, szkoda też, że wraz z nową kanalizacją nie postarano się oprzywrócenie rozkopanych dróg do stanu sprzed »

Najnowsze wiadomości z Warszawy