"Dama z gronostajem" jedzie do Warszawy. Kraków oburzony
21.11.2009
aktualizacja: 2009-11-20 22:10
Fot. Michal Lepecki / AG
Słynny obraz Leonarda da Vinci "Dama z gronostajem" trafi do Warszawy? Kraków, który ma stracić dzieło aż na trzy lata, jest oburzony planami jego właścicieli
ZOBACZ TAKŻE
- Ostatni dzień arcydzieła Leonarda da Vinci w Warszawie (30-01-11, 15:23)
- Dama w podróży (15-12-09, 00:00)
- Betonowa prowincja w centrum stolicy (22-11-09, 12:00)
- Skąd się biorą uliczne kratery z gazem? (21-11-09, 16:00)
- Ratusz obcina urzędnikom nagrody (21-11-09, 10:00)
- Warszawa została bez śmigłowca ratunkowego (20-11-09, 17:54)
- Prezes Kolei Mazowieckich odwołany ze stanowiska (20-11-09, 15:54)
- Wypadek helikoptera na Bemowie. Dwie osoby ranne (20-11-09, 15:39)
- "Buspas działa - zmalały korki na Trasie Łazienkowskiej" (20-11-09, 17:33)
- Pociągiem na narty w Alpy i na plażę do Warny (20-11-09, 08:00)
Od końca października obraz - zwany też "Damą z łasiczką" - jest wypożyczony do muzeum w Budapeszcie. W piątek okazało się, że po powrocie na przełomie lutego i marca nie będzie jednak eksponowany w Krakowie. Potwierdziła to Maria Osterwa-Czekaj, wiceprezes Fundacji XX Czartoryskich, która jest właścicielem obrazu i znacznej części kolekcji z Muzeum Czartoryskich. - Obraz będzie u nas oczywiście przejazdem, ale później trafi do innego muzeum - dodała.
1 stycznia fundacja zamknie obecną wystawę w Muzeum i zacznie przenosić zgromadzone tam eksponaty. Na początku kwietnia przyszłego roku ma się zacząć remont prowadzony m.in. za pieniądze Funduszu Norweskiego.
Dokąd więc trafi skarb z zaułka Czartoryskich? - Być może będzie to muzeum na Zamku Królewskim w Warszawie, z którym prowadzimy negocjacje - mówiła w piątek wiceprezes Fundacji. - O ostatecznej decyzji i harmonogramie podróży obrazu poinformujemy 16 grudnia - dodała.
- "Dama" jest dziełem tej rangi, że każdy byłby zaszczycony, mogąc ją prezentować. O ile wiem, nikt w tej sprawie jeszcze się do nas nie zwracał. Jeśli jednak Fundacja to zrobi, oczywiście rozważymy przyjęcie obrazu - mówi Małgorzata Kanownik, rzecznik Zamku Królewskiego w Warszawie.
- Jestem zaskoczony. Powiem tylko, że będzie to straszna strata dla Krakowa - powiedział PAP Janusz Wałek, kurator działu malarstwa europejskiego krakowskiego Muzeum Narodowego i "opiekun" "Damy z gronostajem". - Obraz ten był wielokrotnie określamy mianem symbolu Krakowa, jego ikony czy nawet logo, którym Kraków się posługuje w świecie. Znam przypadki wielu turystów, którzy przyjeżdżali tylko po to, żeby zobaczyć ten obraz. Dlatego wyrażam żal z powodu planów fundacji - dodał.
Janusz Wałek przypomniał, że "Dama z gronostajem" była już w Warszawie. - Pan Marek Rostworowski [były minister kultury] relacjonował mi dokładnie ten przypadek i określał to jednym słowem - uprowadzenie. Był to nakaz polityczny, w Warszawie chciano zrobić centralne muzeum. Leonardo tam pojechał na wystawę rocznicową, po czym został zatrzymany. To była ciężka, trwająca kilka lat batalia Krakowa o odzyskanie obrazu - powiedział muzealnik.
Muzeum Narodowe w Krakowie i jego dyrektor Zofia Gołubiew nie kryją, że za wszelką cenę będą starali się przekonać fundację, by pozostawiła obraz w tym mieście. Najlepiej zaś właśnie w ich placówce, która "na to zasługuje". Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski wystosował w piątek pismo do fundacji, w którym prosi, by nie rozpraszać zbiorów remontowanego muzeum i pozostawić je wraz z "Damą" pod Wawelem.
Tymczasem prezes Osterwa-Czekaj przyznaje, że obraz może w ciągu najbliższych trzech lat ponownie wyjechać za granicę. - Nie zamierzamy stosować się do zakazów konserwatora, który chce zatrzymać "Damę" w Polsce na 10 lat. Zdaniem naszych konserwatorów nie ma obaw o stan obrazu - stwierdziła dyrektor fundacji. - Deska, na której się znajduje, może ulec uszkodzeniu w katastrofie lotniczej, ale nie przy prowadzonej z najwyższą starannością podróży w świetnie spełniającej swoje zadania skrzyni zabezpieczającej - zapewnia Osterwa-Czekaj, oddalając tym samym zarzuty znacznej części konserwatorów krakowskich, którzy oceniają, że każda podróż obrazu prowadzi do pogorszenia jego stanu.
- Myślę, że zupełnie bezcelowe są porównania do "Mony Lizy" z Luwru. Francuzi jej nie wypożyczają, bo każdy wie, że znajduje się w Luwrze, a nie dlatego, że boją się o jej stan. Z "Damą" tak nie jest - ocenia Osterwa-Czekaj. - Proszę nie załamywać rąk nad czasową nieobecnością obrazu. "Dama" nie jest symbolem Krakowa. Są nimi raczej obwarzanek czy lajkonik albo Wawel.

1 stycznia fundacja zamknie obecną wystawę w Muzeum i zacznie przenosić zgromadzone tam eksponaty. Na początku kwietnia przyszłego roku ma się zacząć remont prowadzony m.in. za pieniądze Funduszu Norweskiego.
Dokąd więc trafi skarb z zaułka Czartoryskich? - Być może będzie to muzeum na Zamku Królewskim w Warszawie, z którym prowadzimy negocjacje - mówiła w piątek wiceprezes Fundacji. - O ostatecznej decyzji i harmonogramie podróży obrazu poinformujemy 16 grudnia - dodała.
- "Dama" jest dziełem tej rangi, że każdy byłby zaszczycony, mogąc ją prezentować. O ile wiem, nikt w tej sprawie jeszcze się do nas nie zwracał. Jeśli jednak Fundacja to zrobi, oczywiście rozważymy przyjęcie obrazu - mówi Małgorzata Kanownik, rzecznik Zamku Królewskiego w Warszawie.
- Jestem zaskoczony. Powiem tylko, że będzie to straszna strata dla Krakowa - powiedział PAP Janusz Wałek, kurator działu malarstwa europejskiego krakowskiego Muzeum Narodowego i "opiekun" "Damy z gronostajem". - Obraz ten był wielokrotnie określamy mianem symbolu Krakowa, jego ikony czy nawet logo, którym Kraków się posługuje w świecie. Znam przypadki wielu turystów, którzy przyjeżdżali tylko po to, żeby zobaczyć ten obraz. Dlatego wyrażam żal z powodu planów fundacji - dodał.
Janusz Wałek przypomniał, że "Dama z gronostajem" była już w Warszawie. - Pan Marek Rostworowski [były minister kultury] relacjonował mi dokładnie ten przypadek i określał to jednym słowem - uprowadzenie. Był to nakaz polityczny, w Warszawie chciano zrobić centralne muzeum. Leonardo tam pojechał na wystawę rocznicową, po czym został zatrzymany. To była ciężka, trwająca kilka lat batalia Krakowa o odzyskanie obrazu - powiedział muzealnik.
Muzeum Narodowe w Krakowie i jego dyrektor Zofia Gołubiew nie kryją, że za wszelką cenę będą starali się przekonać fundację, by pozostawiła obraz w tym mieście. Najlepiej zaś właśnie w ich placówce, która "na to zasługuje". Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski wystosował w piątek pismo do fundacji, w którym prosi, by nie rozpraszać zbiorów remontowanego muzeum i pozostawić je wraz z "Damą" pod Wawelem.
Tymczasem prezes Osterwa-Czekaj przyznaje, że obraz może w ciągu najbliższych trzech lat ponownie wyjechać za granicę. - Nie zamierzamy stosować się do zakazów konserwatora, który chce zatrzymać "Damę" w Polsce na 10 lat. Zdaniem naszych konserwatorów nie ma obaw o stan obrazu - stwierdziła dyrektor fundacji. - Deska, na której się znajduje, może ulec uszkodzeniu w katastrofie lotniczej, ale nie przy prowadzonej z najwyższą starannością podróży w świetnie spełniającej swoje zadania skrzyni zabezpieczającej - zapewnia Osterwa-Czekaj, oddalając tym samym zarzuty znacznej części konserwatorów krakowskich, którzy oceniają, że każda podróż obrazu prowadzi do pogorszenia jego stanu.
- Myślę, że zupełnie bezcelowe są porównania do "Mony Lizy" z Luwru. Francuzi jej nie wypożyczają, bo każdy wie, że znajduje się w Luwrze, a nie dlatego, że boją się o jej stan. Z "Damą" tak nie jest - ocenia Osterwa-Czekaj. - Proszę nie załamywać rąk nad czasową nieobecnością obrazu. "Dama" nie jest symbolem Krakowa. Są nimi raczej obwarzanek czy lajkonik albo Wawel.
Najlepsze koncerty i imprezy w Warszawie

-
"Dama z gronostajem" jedzie do Warszawy. Kraków...
nowotkomarceli4
21.11.09, 11:21
jeszcze chwila i władze Krakowa agenta Tomka zangażują aby obraz zatrzymać u siebie.»
-
Re: "Dama z gronostajem" jedzie do Warszawy. Krak
palim.psest
21.11.09, 14:32
dziwny komentarz pani z zamku królewskiego. to zamek powinien starać sie oobraz, a nie fundacja, o to by zamek przyjął obraz (choć jak rozumiem w tle jestteż motyw kasy)wydaje mi się też, że»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Chcą wykurzyć dziuplę z kawą. Sfałszowanym podpisem
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



