"Ułatwienia dla samochodów już nigdzie nie są priorytetem"

Andrzej Marcin Suszycki, Berlin
23.11.2009 aktualizacja: 2009-11-22 20:25
A A A Drukuj
Pomnik Czterech Śpiących i praska cerkiew Fot. Albert Zawada / AG
  • Skrzyżowanie Al. ''Solidarności'' i Targowej na Pradze Pólnoc. Po lewej cerkiew prawosławna, po prawej Centrum Wileńska i dworzec kolejowy
Nie ustaje dyskusja o przyszłości placu Wileńskiego. Pan Andrzej, nasz czytelnik mieszkający w Berlinie, podaje przykłady metropolii, które rezygnują z przejść podziemnych. I dziwi się, że Warszawa robi odwrotnie.
W "Gazecie" ujawniliśmy plany ratusza, który w czasie budowy drugiej linii metra chce zlikwidować zebry u zbiegu Targowej z al. "Solidarności". Pieszych zamierzano skierować do przejść podziemnych. Na Pradze zawrzało. Stowarzyszenia mieszkańców uznały, że urzędnicy chcą narzucić im koncepcję, która preferuje kierowców. Chcą placu przyjaznego pieszym. Oto list w tej sprawie przysłany przez pana Andrzeja.

Ludzie niech zostaną na ziemi

Z przerażeniem przeczytałem informację o kolejnych planach likwidacji przejść nadziemnych w Warszawie. Takie rozwiązania stosowano często w całej Europie w latach 60., jednak odchodzi się od nich. W Berlinie, Londynie, Rzymie i Pradze zlikwidowano w międzyczasie większość przejść podziemnych i wyznaczono w ich miejsce normalne przejścia nadziemne dla pieszych. Odbywa się to kosztem tzw. płynności ruchu samochodowego, ale ułatwienia dla samochodów już nigdzie nie są priorytetem. Jest nim odzyskiwanie miasta dla ludzi. Przejścia podziemne zachowane zostały jeszcze w Moskwie, Kijowie, Mińsku i Bukareszcie.

Warszawa już teraz jest pozbawiona normalnego centrum przez szereg przejść podziemnych na ul. Marszałkowskiej i w Al. Jerozolimskich. Jeżeli codzienne męki matek z wózkami dziecięcymi oraz ludzi poruszających się na wózkach inwalidzkich nie są dla władz miasta żadnym argumentem przemawiającym za likwidacją przejść podziemnych, to dodam, że brak przejść nadziemnych w centrum szokuje większość turystów przyjeżdżających do Warszawy i zmuszonych do korzystania z labiryntów śmierdzących podziemi. O tej prawdziwej opinii na temat Warszawy można przeczytać na forach internetowych, a nie w zamawianych przez warszawski ratusz badaniach. Plany budowy kolejnych przejść podziemnych są skandalem i muszą natrafić na opór ludzi, którym zachowanie miejskości i europejskości Warszawy leży na sercu.

Przeczytaj także: Budowa drugiej linii Metra



kontakt

Podziel się

  • Jak zwykle tylko wypowiedź jednej strony three-gun-max 23.11.09, 08:35

    Wyborcza publikuje wypowiedź jakiegoś gościa zachwyconego wynalazkami socjalistycznej Europy. Moglibyście chociaż dla upozorowania obiektywności napisać jak jest w nieco bardziej normalnym »

Najnowsze wiadomości z Warszawy