"Ułatwienia dla samochodów już nigdzie nie są priorytetem"
23.11.2009
aktualizacja: 2009-11-22 20:25
Nie ustaje dyskusja o przyszłości placu Wileńskiego. Pan Andrzej, nasz czytelnik mieszkający w Berlinie, podaje przykłady metropolii, które rezygnują z przejść podziemnych. I dziwi się, że Warszawa robi odwrotnie.
ZOBACZ TAKŻE
- Wychodzą kiksy po remoncie Trasy W-Z. Będą poprawki? (14-11-09, 09:00)
- Pociągiem do Łodzi częściej niż do Piaseczna (24-11-09, 09:00)
- Praga walczy o plac Wileński przyjazny pieszym (21-11-09, 17:00)
- "Buspas działa - zmalały korki na Trasie Łazienkowskiej" (20-11-09, 17:33)
- Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? (20-11-09, 09:00)
- Plac Wileński dla ludzi, nie dla samochodów (13-11-09, 08:00)
SERWISY
W "Gazecie" ujawniliśmy plany ratusza, który w czasie budowy drugiej linii metra chce zlikwidować zebry u zbiegu Targowej z al. "Solidarności". Pieszych zamierzano skierować do przejść podziemnych. Na Pradze zawrzało. Stowarzyszenia mieszkańców uznały, że urzędnicy chcą narzucić im koncepcję, która preferuje kierowców. Chcą placu przyjaznego pieszym. Oto list w tej sprawie przysłany przez pana Andrzeja.
Ludzie niech zostaną na ziemi
Z przerażeniem przeczytałem informację o kolejnych planach likwidacji przejść nadziemnych w Warszawie. Takie rozwiązania stosowano często w całej Europie w latach 60., jednak odchodzi się od nich. W Berlinie, Londynie, Rzymie i Pradze zlikwidowano w międzyczasie większość przejść podziemnych i wyznaczono w ich miejsce normalne przejścia nadziemne dla pieszych. Odbywa się to kosztem tzw. płynności ruchu samochodowego, ale ułatwienia dla samochodów już nigdzie nie są priorytetem. Jest nim odzyskiwanie miasta dla ludzi. Przejścia podziemne zachowane zostały jeszcze w Moskwie, Kijowie, Mińsku i Bukareszcie.
Warszawa już teraz jest pozbawiona normalnego centrum przez szereg przejść podziemnych na ul. Marszałkowskiej i w Al. Jerozolimskich. Jeżeli codzienne męki matek z wózkami dziecięcymi oraz ludzi poruszających się na wózkach inwalidzkich nie są dla władz miasta żadnym argumentem przemawiającym za likwidacją przejść podziemnych, to dodam, że brak przejść nadziemnych w centrum szokuje większość turystów przyjeżdżających do Warszawy i zmuszonych do korzystania z labiryntów śmierdzących podziemi. O tej prawdziwej opinii na temat Warszawy można przeczytać na forach internetowych, a nie w zamawianych przez warszawski ratusz badaniach. Plany budowy kolejnych przejść podziemnych są skandalem i muszą natrafić na opór ludzi, którym zachowanie miejskości i europejskości Warszawy leży na sercu.

Ludzie niech zostaną na ziemi
Z przerażeniem przeczytałem informację o kolejnych planach likwidacji przejść nadziemnych w Warszawie. Takie rozwiązania stosowano często w całej Europie w latach 60., jednak odchodzi się od nich. W Berlinie, Londynie, Rzymie i Pradze zlikwidowano w międzyczasie większość przejść podziemnych i wyznaczono w ich miejsce normalne przejścia nadziemne dla pieszych. Odbywa się to kosztem tzw. płynności ruchu samochodowego, ale ułatwienia dla samochodów już nigdzie nie są priorytetem. Jest nim odzyskiwanie miasta dla ludzi. Przejścia podziemne zachowane zostały jeszcze w Moskwie, Kijowie, Mińsku i Bukareszcie.
Warszawa już teraz jest pozbawiona normalnego centrum przez szereg przejść podziemnych na ul. Marszałkowskiej i w Al. Jerozolimskich. Jeżeli codzienne męki matek z wózkami dziecięcymi oraz ludzi poruszających się na wózkach inwalidzkich nie są dla władz miasta żadnym argumentem przemawiającym za likwidacją przejść podziemnych, to dodam, że brak przejść nadziemnych w centrum szokuje większość turystów przyjeżdżających do Warszawy i zmuszonych do korzystania z labiryntów śmierdzących podziemi. O tej prawdziwej opinii na temat Warszawy można przeczytać na forach internetowych, a nie w zamawianych przez warszawski ratusz badaniach. Plany budowy kolejnych przejść podziemnych są skandalem i muszą natrafić na opór ludzi, którym zachowanie miejskości i europejskości Warszawy leży na sercu.
Przeczytaj także: Budowa drugiej linii Metra

-
Jak zwykle tylko wypowiedź jednej strony
three-gun-max
23.11.09, 08:35
Wyborcza publikuje wypowiedź jakiegoś gościa zachwyconego wynalazkami socjalistycznej Europy. Moglibyście chociaż dla upozorowania obiektywności napisać jak jest w nieco bardziej normalnym »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




