Zamiast remontować kamienice owiną je w siatki

Tomasz Urzykowski
23.11.2009 aktualizacja: 2009-11-22 21:41
A A A Drukuj
Ulica Próżna wciąż czeka na remont Fot. Alina Gajdamowicz /Agencja Gazeta
  • Ulica Próżna wciąż czeka na remont
Zamiast remontu kamienic nowe osłony z drucianej siatki. To jedyna zmiana, jaka czeka w tym roku ulicę Próżną. Czy nowa prowizorka przetrwa równie długo jak poprzednie?
Próżna to skansen zdewastowanych kamienic w środku Warszawy. Z przedwojennej zabudowy ocalały cztery domy. Dwa po nieparzystej stronie ulicy (nr 7 i 9) należą do austriackiej firmy Warimpex, która od lat zapowiada ich remont. Dwa po parzystej (nr 12 i 14) są własnością miasta i też nie mogą się doczekać odnowienia. Wszystkie przed zburzeniem chroni wpis do rejestru zabytków. Lokatorzy mieszkają już tylko w kamienicy nr 12. Pozostałe to popadające w ruinę budynki widma z zamurowanymi oknami. Wszystko razem przypomina scenografię filmu o wymarłym mieście, którą oglądają głównie wycieczki z Izraela (Próżna to zachowana ulica getta). Gdyby nie ustawione wzdłuż kamienic wiaty, na głowy przechodniów spadałyby kawałki tynku i cegieł.

Oszpecą ulicę

Przekładana od lat rewitalizacja nie zaczęła się również w tym roku. Zakład Gospodarowania Nieruchomościami dzielnicy Śródmieście, któremu podlegają dwie miejskie kamienice, ma inne plany. Przeprowadził właśnie przetarg na: "(...) montaż daszków wykonanych z siatki stalowej na ramie z kątowników przyspawanej do pręta montowanego w murze za pomocą kotew". Przytwierdzone do budynków nr 12 i 14 prowizoryczne konstrukcje przed końcem grudnia mają zastąpić drewniane wiaty. - Dotychczasowe daszki były w złym stanie i pani dyrektor uznała, że trzeba je wymienić - oznajmia Anna Watras z ZGN.

Za rozebranie wiat i zamontowanie siatek najtańsza firma zażądała 44 tys. zł. ZGN przestanie za to płacić Zarządowi Terenów Publicznych za zajęcie chodnika. - Powinszować pomysłu! Zamiast remontować kamienice, przyczepia się do nich druciane daszki. Na Próżnej jeszcze długo nic się nie zmieni - komentuje Tomasz Markiewicz, prezes Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy ZOK.

Wtórują mu mieszkańcy Próżnej 12 i prowadzący w tym domu kawiarnię Jeremi Nagrabecki: - Siatki oszpecą ulicę. Obecne daszki z drewna pomalowanego zieloną bejcą są estetyczne. Wystarczy załatać dziury w papie.

O tym, jak będą wyglądały siatki, można się przekonać na podwórku, gdzie ZGN już je zamontował. Są brudne od ptasich odchodów, spadającego gruzu i śmieci.

Remont w przyszłym roku?

Burmistrz Śródmieścia Wojciech Bartelski zapewnia, że siatki to rozwiązanie tymczasowe, bo zbliża się remont ulicy: - Roboty ruszą w przyszłym roku. Dom nr 12 w środku jest w dobrym stanie. Ma wymienione instalacje i odnowione klatki schodowe. Wymaga remontu elewacji i odtworzenia zniszczonego podczas wojny piętra. Projekt już powstaje, a prace powinien sfinansować Warimpex, który ma wobec nas zobowiązanie w wysokości 2,2 mln zł. Drugą naszą kamienicę - nr 14 - do połowy roku wystawimy na przetarg. Nie stać nas na wydanie 30 mln zł na jej remont. Będziemy szukać użytkownika wieczystego. Już są tym zainteresowane trzy firmy.

Podobne deklaracje składali jego poprzednicy. Gdy pytamy o szczegóły, okazuje się, że terminy i tym razem są niepewne. Do kamienicy nr 12 zgłosili roszczenia spadkobiercy jednego z przedwojennych właścicieli, a czternastka ma nieuregulowane granice działki. Na skutek błędu geodetów budynek "wszedł" po wojnie na sąsiednią parcelę. Urzędnicy od trzech lat nie są w stanie tego wyjaśnić. Niezrażony tym burmistrz Bartelski zapowiada przełom: - Na wiosnę problem czternastki będzie rozwiązany. A roszczenia do dwunastki nie przeszkadzają w remoncie. W najgorszym razie spadkobiercy oddadzą nam nakłady.

Wizję inwestycji w przyszłym roku ma też Jerzy Krogulec, prezes polskiego oddziału Warimpexu. W należących do firmy kamienicach nr 7 i 9 chce tym razem urządzić biura. Poprzednio miały tu być apartamenty, potem pokoje hotelowe. Skończyło się na planach. - To z winy miasta. Tak przeciągało załatwianie formalności, że sieć hotelowa się wycofała - twierdzi. W ciągu miesiąca ma złożyć nowe dokumenty o pozwolenie na budowę. - Powinienem dostać je w lutym. W 16 miesięcy kamienice będą jak nowe - zapewnia.- Teraz wszystko w rękach urzędników.

Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy