Nie pakujmy wszystkich domów w styropian!
23.11.2009
aktualizacja: 2010-08-10 16:45
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
- Nie pakujmy wszystkich domów w styropian! Kto mieszka w zabytkowej kamienicy, musi się pogodzić z tym, że płaci więcej za ogrzewanie - przekonują architekci
ZOBACZ TAKŻE
- Budowa stadionu Legii trwa już rok. Jak idzie? (18-11-09, 19:32)
- Świątynia Opatrzności staje się kościołem (18-11-09, 13:18)
- Stumetrowy wieżowiec w samym centrum? Może za rok (20-11-09, 08:00)
- Centrum Nauki Kopernik - końcówka 1. etapu [WIDEO] (18-11-09, 12:00)
- Piaseczno ma nową oczyszczalnię ścieków. I ogromne długi (21-11-09, 11:00)
Są młodzi. Nie mogą patrzeć na mordowanie architektury przy okazji docieplania elewacji. Narzędzie zbrodni jest zawsze takie samo: "metoda lekka-mokra, styropian na klej plus tynk cienkowarstwowy". - Po wojnie w Warszawie detale z zabytkowych kamienic były barbarzyńsko skuwane. Efekt po obłożeniu styropianem jest taki sam. Budynek zamienia się w pudełko bez fasady - mówi architekt Karol Szparkowski.
- W obliczu wszechogarniającego styropianizmu proszę sobie wyobrazić walki uliczne [Powstanie] w Warszawie A.D. 2009. Jaki byłby główny element krajobrazu? Wielka zamieć styropianowych kulek niesionych wiatrem - kreśli surrealistyczną wizję Kamil Miklaszewski, również architekt.
Styropianowe szaleństwo ogarnęło kraj od morza do Tatr, od Odry do Bugu. Architekci ironizują: - Przy okazji nasz szary do niedawna kraj można uczynić "kolorowusim, wesolusim i milusim". Stolicę też.
Wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe chętnie korzystają z ustawy o termomodernizacji i remontach, bo dostają na to dofinansowanie z Funduszu Ochrony Środowiska. - Za te pieniądze wszyscy chcą zrobić jak najwięcej, stąd wybór najtańszych rozwiązań. Wykonawcy przekonują, że termoizolacja wyklucza przywrócenie pierwotnych podziałów elewacji i nie da się np. odtworzyć gzymsu. Nieprawda - przekonuje Kamil Miklaszewski.
Jego wspólnota z kamienicy przy ul. Kazimierzowskiej 85 na rogu Rakowieckiej głosowała za dociepleniem. Wtedy Miklaszewski usiadł z sąsiadami, by wspólnie znaleźć rozwiązanie, jak uratować kamienicę przed utratą jej architektonicznej tożsamości pod styropianem. Mury grube na 70 cm miały się pogrubić o 14 cm, co oznaczałoby skurczenie się gzymsu do kilku centymetrów. - Dlatego detale zaprojektowaliśmy od nowa. Pod gzymsem dodaliśmy nowy, by uzyskać podobny efekt światłocienia jak przed dociepleniem. Starannie dobieraliśmy kolory ["kawa zbożowa z mlekiem"]. Trwało to kilka dni. Sprawdzaliśmy, jak wyglądają na elewacji w różnym świetle - wyliczają architekci.
Spłaszczenia i uproszczenia elewacji chcą nie tylko wykonawcy, bo to oznacza mniej roboty. Członkowie wspólnot też są zainteresowani likwidacją gzymsów i innych detali, "bo wtedy gołębie nie mają gdzie siadać i nie będą brudzić".
Remont przy Kazimierzowskiej dobiega końca. Na efekt trzeba jeszcze poczekać. Architekci zapewniają, że na pewno nie będzie "takiej orgii jak na blokach dawnego PGR w Oborach koło Konstancina": - Tam każdy mieszkaniec docieplił swój kawałek elewacji raz grubiej, raz cieniej. Balkony są inaczej zabudowane, ich wnętrza też. Każde okno jest inne. Całość wygląda jak slums w Ameryce Południowej.
Miklaszewski apeluje, by nie iść na łatwiznę: - Nie może zwyciężyć wulgarny pragmatyzm na sowiecką modłę. Mój ojciec studiował w konserwatorium w Leningradzie. W czasie wojny klamki zostały tam przetopione na potrzeby przemysłu obronnego. I przez lata ich nie było. Drzwi otwierało się, pociągając za sznurek. Nie trzaskały, bo na krawędziach przybito kawałki opon. Czy o taką prostotę i funkcjonalność nam chodzi?
- W obliczu wszechogarniającego styropianizmu proszę sobie wyobrazić walki uliczne [Powstanie] w Warszawie A.D. 2009. Jaki byłby główny element krajobrazu? Wielka zamieć styropianowych kulek niesionych wiatrem - kreśli surrealistyczną wizję Kamil Miklaszewski, również architekt.
Styropianowe szaleństwo ogarnęło kraj od morza do Tatr, od Odry do Bugu. Architekci ironizują: - Przy okazji nasz szary do niedawna kraj można uczynić "kolorowusim, wesolusim i milusim". Stolicę też.
Wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe chętnie korzystają z ustawy o termomodernizacji i remontach, bo dostają na to dofinansowanie z Funduszu Ochrony Środowiska. - Za te pieniądze wszyscy chcą zrobić jak najwięcej, stąd wybór najtańszych rozwiązań. Wykonawcy przekonują, że termoizolacja wyklucza przywrócenie pierwotnych podziałów elewacji i nie da się np. odtworzyć gzymsu. Nieprawda - przekonuje Kamil Miklaszewski.
Jego wspólnota z kamienicy przy ul. Kazimierzowskiej 85 na rogu Rakowieckiej głosowała za dociepleniem. Wtedy Miklaszewski usiadł z sąsiadami, by wspólnie znaleźć rozwiązanie, jak uratować kamienicę przed utratą jej architektonicznej tożsamości pod styropianem. Mury grube na 70 cm miały się pogrubić o 14 cm, co oznaczałoby skurczenie się gzymsu do kilku centymetrów. - Dlatego detale zaprojektowaliśmy od nowa. Pod gzymsem dodaliśmy nowy, by uzyskać podobny efekt światłocienia jak przed dociepleniem. Starannie dobieraliśmy kolory ["kawa zbożowa z mlekiem"]. Trwało to kilka dni. Sprawdzaliśmy, jak wyglądają na elewacji w różnym świetle - wyliczają architekci.
Spłaszczenia i uproszczenia elewacji chcą nie tylko wykonawcy, bo to oznacza mniej roboty. Członkowie wspólnot też są zainteresowani likwidacją gzymsów i innych detali, "bo wtedy gołębie nie mają gdzie siadać i nie będą brudzić".
Remont przy Kazimierzowskiej dobiega końca. Na efekt trzeba jeszcze poczekać. Architekci zapewniają, że na pewno nie będzie "takiej orgii jak na blokach dawnego PGR w Oborach koło Konstancina": - Tam każdy mieszkaniec docieplił swój kawałek elewacji raz grubiej, raz cieniej. Balkony są inaczej zabudowane, ich wnętrza też. Każde okno jest inne. Całość wygląda jak slums w Ameryce Południowej.
Miklaszewski apeluje, by nie iść na łatwiznę: - Nie może zwyciężyć wulgarny pragmatyzm na sowiecką modłę. Mój ojciec studiował w konserwatorium w Leningradzie. W czasie wojny klamki zostały tam przetopione na potrzeby przemysłu obronnego. I przez lata ich nie było. Drzwi otwierało się, pociągając za sznurek. Nie trzaskały, bo na krawędziach przybito kawałki opon. Czy o taką prostotę i funkcjonalność nam chodzi?
Czy styropian zamorduje polską architekturę? A może da się ocieplić dom z klasą? Czekamy na listy:
-
Spokojnie panowie.
dorsai68
23.11.09, 12:18
W rzeczywiście starych budynkach, w których grubość ścian zewnętrznych przekracza często pół metra, nie ma potrzeby ocieplania ich styropianem. Wystarczy wymiana stolarki okiennej i naprawa »
-
Świrowi marzy się kolejne powstanie. Styropian
w.i.l
23.11.09, 12:58
by w nim przeszkadzał.Co oni mają w łbach?»
-
Znowu jakieś społeczniaki
three-gun-max
23.11.09, 13:02
Kurde, czemu już patrząc na zdjęcia tych gości widać, że mają lewackie poglądy? Oczywiście obudowywaniu kamienic styropianem należy powiedzieć TAK. »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


