Wirtualne ursynowskie parki - czy powstaną?
24.11.2009
aktualizacja: 2009-11-23 23:18
Świetlane wizje nowych zadbanych parków kreśliły rok temu władze Ursynowa. Dziś okazuje się, że koszta ich budowy były niedoszacowane nawet trzykrotnie, a czekać na nie trzeba będzie dużo dłużej, niż zapowiadano.
ZOBACZ TAKŻE
- Warszawa znów cała w kwiatach - konkurs rozstrzygnięty (03-12-09, 11:00)
- Niedawno otworzyli nowy park. A drzewa już usychają (22-07-10, 10:00)
- Ursynów: Podczas remontu parku wycięli 300 drzew (11-12-09, 11:00)
- Warszawa stawia na ekologię: ma być mniej zanieczyszczeń (04-12-09, 10:00)
- Na Kabatach powstał kieszonkowy park (28-11-09, 13:00)
- Żużlem z huty zasypali Park Krajobrazowy (19-11-09, 08:00)
- Miał być park cudo, a wycinają drzewa (16-10-09, 08:00)
- Ursynów - ten park będzie jak wesołe miasteczko (13-10-09, 09:00)
SERWISY
W poniedziałek radni miejskiej komisji ochrony środowiska mieli zająć się wnioskiem władz Ursynowa o przeznaczenie 10 mln zł z tzw. gminnego funduszu ochrony środowiska na dofinansowanie budowy parku w rejonie ul. Przy Bażantarni na Ursynowie. Projekt tego parku był jednym z trzech, jakie władze Ursynowa zaprezentowały publicznie w marcu ubiegłego roku. Pozostałe dwa to ten pod Kopą Cwila oraz tzw. Lasek Brzozowy w rejonie ul. Lanciego i Belgradzkiej. - Wszystkie parki będą gotowe do 2012 r. Mamy pieniądze w wieloletnim planie inwestycyjnym - zapewniał w marcu 2008 r. Tomasz Mencina, ówczesny burmistrz Ursynowa.
Wizualizacja parku "Przy Bażantarni" na Ursynowie
- Niestety, zaprezentowane parki okazały się w 90 proc. bytem wirtualnym - wytyka Piotr Guział, radny opozycyjnego klubu Nasz Ursynów.
Bo szacunki były zaniżone
Tylko park Przy Bażantarni jest w budowie. Jednak to dopiero pierwszy z pięciu etapów parku, w ramach którego powstaną place zabaw, rosarium, mostek i alejki umożliwiające przejście z ul. Jeżewskiego w kierunku kościoła pw. bł. Władysława z Gielniowa. Prace te pochłoną 4,6 mln zł. Cały park według szacunków ursynowskiego ratusza będzie kosztować 15,7 mln zł. Tymczasem w marcu ub.r. zapowiadano, że ma kosztować 5,9 mln zł. I tylko taka kwota jest wpisana w wieloletnim planie inwestycyjnym dzielnicy do 2012 r. Skąd aż taka różnica?
- Jak się okazało, wskaźniki, które posłużyły do wprowadzenia budowy parku do wieloletniego planu, były zaniżone - przyznaje Barbara Mąkosa-Stępkowska, rzecznik Ursynowa. Precyzuje, że droższe okazały się zwłaszcza place zabaw.
Ze względu na zaniżone szacunki dzielnica musiała ubiegać się o dodatkowe pieniądze z gminnego funduszu ochrony środowiska. Te środki rozdziela prezydent miasta po uzyskaniu opinii radnych.- Gdyby to ode mnie zależało, tobym się nie zgodził. Jak można dotować źle przygotowaną inwestycję, która okazała się trzykrotnie droższa od założeń - krytykuje Adam Kwiatkowski (PiS), szef komisji ochrony środowiska. Wniosek dzielnicy został jednak odłożony ze względów formalnych i zostanie przedstawiony w późniejszym terminie.
Pieniądze z gminnego funduszu pozwoliłyby na budowę kolejnych etapów parku, pod koniec 2010 roku mógłby być gotowy w 80 proc.. Pozostałe 20 proc. prac to budowa schowanego w skarpie budynku z kawiarnią. Na to też dzielnica nie ma pieniędzy. Rzecznik Mąkosa-Stępkowska przyznaje, że nie da się dotrzymać obietnicy zakończenia prac nad parkiem w 2012 r.
Bo są roszczenia, a nie ma pieniędzy
Przeciągnie się także budowa parku pod Kopą Cwila. Na wniosek zarządu dzielnicy ursynowscy radni wykreślili z wieloletniego planu inwestycyjnego 2,3 mln zł na ten cel i przedłużyli jego planowaną realizację o rok, do 2013 r. Oficjalnie uzasadniono to kryzysem. Ale rzecznik Mąkosa-Stępkowska przyznaje, że jest też inny powód - do gruntu są roszczenia spadkobierców.
- A zatem ursynowski urząd złamał instrukcję prezydent Gronkiewicz-Waltz, która zobowiązuje urzędników do sprawdzenia przed decyzja o inwestycji, czy do gruntu są roszczenia - oskarża radny Guział.
- Zawsze było wiadomo, że do tych terenów są roszczenia - zaprzecza rzecznik dzielnicy. - Trudno było tylko zakładać, że uregulowanie sytuacji prawnej będzie trwać tak długo.
Kłopoty są także z trzecim ursynowskim parkiem. W Lasku Brzozowym oprócz wypielęgnowanej zieleni miał stanąć przeszklony pawilon, dwa place zabaw oraz szpaler fontann. Koszt inwestycji szacowano na 3,9 mln zł. Jednak władze Ursynowa chcą na razie poprzestać na urządzeniu placów zabaw za blisko 1,7 mln zł. - Ze względu na kryzys środki okrojono - mówi rzecznik Ursynowa. Zapowiada, że w tym roku zostanie wykonany cały projekt, łącznie z pozwoleniem na budowę. Budowa placów zabaw powinna zacząć się na wiosnę. - Będziemy starali się pozyskiwać środki na dalsze etapy. Dziś buduje się parki wraz z całą infrastrukturą, zapewniającą m.in. możliwości korzystania z toalet, gastronomii, pomieszczeń technicznych, a to musi kosztować. I taki nowoczesny park chcemy w przyszłości zbudować, lecz od czegoś trzeba zacząć, i to zacząć tak, aby każdy etap ukończony mógł służyć ludziom od zaraz - przekonuje Mąkosa-Stępkowska.
Wizualizacja parku "Przy Bażantarni" na Ursynowie
- Niestety, zaprezentowane parki okazały się w 90 proc. bytem wirtualnym - wytyka Piotr Guział, radny opozycyjnego klubu Nasz Ursynów.
Bo szacunki były zaniżone
Tylko park Przy Bażantarni jest w budowie. Jednak to dopiero pierwszy z pięciu etapów parku, w ramach którego powstaną place zabaw, rosarium, mostek i alejki umożliwiające przejście z ul. Jeżewskiego w kierunku kościoła pw. bł. Władysława z Gielniowa. Prace te pochłoną 4,6 mln zł. Cały park według szacunków ursynowskiego ratusza będzie kosztować 15,7 mln zł. Tymczasem w marcu ub.r. zapowiadano, że ma kosztować 5,9 mln zł. I tylko taka kwota jest wpisana w wieloletnim planie inwestycyjnym dzielnicy do 2012 r. Skąd aż taka różnica?
- Jak się okazało, wskaźniki, które posłużyły do wprowadzenia budowy parku do wieloletniego planu, były zaniżone - przyznaje Barbara Mąkosa-Stępkowska, rzecznik Ursynowa. Precyzuje, że droższe okazały się zwłaszcza place zabaw.
Ze względu na zaniżone szacunki dzielnica musiała ubiegać się o dodatkowe pieniądze z gminnego funduszu ochrony środowiska. Te środki rozdziela prezydent miasta po uzyskaniu opinii radnych.- Gdyby to ode mnie zależało, tobym się nie zgodził. Jak można dotować źle przygotowaną inwestycję, która okazała się trzykrotnie droższa od założeń - krytykuje Adam Kwiatkowski (PiS), szef komisji ochrony środowiska. Wniosek dzielnicy został jednak odłożony ze względów formalnych i zostanie przedstawiony w późniejszym terminie.
Pieniądze z gminnego funduszu pozwoliłyby na budowę kolejnych etapów parku, pod koniec 2010 roku mógłby być gotowy w 80 proc.. Pozostałe 20 proc. prac to budowa schowanego w skarpie budynku z kawiarnią. Na to też dzielnica nie ma pieniędzy. Rzecznik Mąkosa-Stępkowska przyznaje, że nie da się dotrzymać obietnicy zakończenia prac nad parkiem w 2012 r.
Bo są roszczenia, a nie ma pieniędzy
Przeciągnie się także budowa parku pod Kopą Cwila. Na wniosek zarządu dzielnicy ursynowscy radni wykreślili z wieloletniego planu inwestycyjnego 2,3 mln zł na ten cel i przedłużyli jego planowaną realizację o rok, do 2013 r. Oficjalnie uzasadniono to kryzysem. Ale rzecznik Mąkosa-Stępkowska przyznaje, że jest też inny powód - do gruntu są roszczenia spadkobierców.
- A zatem ursynowski urząd złamał instrukcję prezydent Gronkiewicz-Waltz, która zobowiązuje urzędników do sprawdzenia przed decyzja o inwestycji, czy do gruntu są roszczenia - oskarża radny Guział.
- Zawsze było wiadomo, że do tych terenów są roszczenia - zaprzecza rzecznik dzielnicy. - Trudno było tylko zakładać, że uregulowanie sytuacji prawnej będzie trwać tak długo.
Kłopoty są także z trzecim ursynowskim parkiem. W Lasku Brzozowym oprócz wypielęgnowanej zieleni miał stanąć przeszklony pawilon, dwa place zabaw oraz szpaler fontann. Koszt inwestycji szacowano na 3,9 mln zł. Jednak władze Ursynowa chcą na razie poprzestać na urządzeniu placów zabaw za blisko 1,7 mln zł. - Ze względu na kryzys środki okrojono - mówi rzecznik Ursynowa. Zapowiada, że w tym roku zostanie wykonany cały projekt, łącznie z pozwoleniem na budowę. Budowa placów zabaw powinna zacząć się na wiosnę. - Będziemy starali się pozyskiwać środki na dalsze etapy. Dziś buduje się parki wraz z całą infrastrukturą, zapewniającą m.in. możliwości korzystania z toalet, gastronomii, pomieszczeń technicznych, a to musi kosztować. I taki nowoczesny park chcemy w przyszłości zbudować, lecz od czegoś trzeba zacząć, i to zacząć tak, aby każdy etap ukończony mógł służyć ludziom od zaraz - przekonuje Mąkosa-Stępkowska.
Przeczytaj także: W Warszawie posadzą ponad 15 tysięcy nowych drzew
-
Zamiast pytać Guziała, lepiej obejrzeć nowy park!
jan-w
24.11.09, 11:06
Szkoda że autor notatki wzorem niesławnego Fusieckiego, oparł się wyłącznie nafałszywych wypowiedziach złego ducha Ursynowa - Guziała. Gdyby zamiast tego zechciał sprawdzić sytuację »
-
Wirtualne ursynowskie parki - czy powstaną?
giulianov
25.11.09, 12:27
póki co 3 koparki i kilku panów śmiga przy Bażantarni. szczerze mówiąc miałamnadzieję, że już na przyszły sezon wiosenno-letni park będzie gotowy... a takto nawet za wiele zieleni tam nie »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







