Trzeba ratować Niepełnosprawnik - miasto nie da funduszy
25.11.2009
aktualizacja: 2009-11-24 19:55
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Czy to koniec pionierskiej bazy internetowej - Niepełnosprawnika po Warszawie? Miasto nie ma pieniędzy. Z wielkich planów finansowania projektu ze środków unijnych nic nie wyszło.
ZOBACZ TAKŻE
- Niepełnosprawnik już nie działa. Zabrakło pieniędzy (04-02-10, 10:00)
- Ratusz wyrzuci w błoto ponad pół mln zł? (15-01-10, 09:00)
- Niepełnosprawni wyjdą na ulice po nasz 1 procent (13-01-10, 10:00)
- Oto wynalazek, który ułatwi życie niepełnosprawnym (12-01-10, 10:00)
- Uziemiona przez sąsiadów - nie pozwalają trzymać wózka (30-12-09, 09:00)
- "Gazeta Stołeczna" wyróżniona w konkursie "Oczy otwarte" (03-12-09, 11:00)
- Szpital Wolski w grudniu bez chirurgii (25-11-09, 10:00)
- Guzki i linie w metrze dla niepełnosprawnych (08-05-09, 10:00)
- Jak żyć, gdy dziecko jest niepełnosprawne (24-04-09, 06:00)
- Nauczą niewidomych, jak się przebić (12-03-09, 11:00)
- Niepełnosprawnik - pierwsza taka baza w Polsce (09-03-09, 10:00)
- Dom Studencki przy Zamenhofa obiektem bez barier (03-12-09, 10:00)
Niepełnosprawnik po Warszawie na razie jest tylko z nazwy, bo ogranicza się do Śródmieścia. Ale i tak to pierwsza taka baza w Polsce. Opisanych w niej jest ponad 800 obiektów - urzędy, banki, kina, teatry. Ale są też kebab, warzywniaki, sex-shop, kościoły. Na stronie www.mobidat.pl każdy niepełnosprawny może sprawdzić, jak bez problemu dotrzeć do konkretnego miejsca w Śródmieściu, jaką wysokość mają krawężniki, czy w restauracji jest przystosowana toaleta, czy podjazd nie jest za stromy, czy na szybach są odblaskowe oznaczenia pomocne dla niedowidzących. Bazę stworzyły dwie organizacje - Fundacja TUS i Fundacja Pomocy Matematykom i Informatykom Niesprawnym Ruchowo. Wzorowały się na podobnej stronie z Berlina - ta działa od 1992 roku, pod kątem niepełnosprawnych opisanych jest w niej w siedmiu językach prawie 20 tys. obiektów w całym mieście. Berliński niepełnosprawnik cały czas poszerzają i aktualizują bezrobotni w ramach prac interwencyjnych. Warszawską bazę w ramach wolontariatu pomogli zrobić studenci z Politechniki Warszawskiej i Akademii Pedagogiki Specjalnej.
- Ale nie wszystko da się zrobić dzięki pomocy wolontariuszy. Potrzebne są pieniądze. Na ten rok mieliśmy 80 tys. zł z konkursu ogłoszonego przez miasto. To nie jest wystarczająca suma. Już nie mamy za co przerobić danych o obiektach, które zebraliśmy - mówi Bartosz Mioduszewski z Fundacji Pomocy Matematykom i Informatykom Niesprawnym Ruchowo. - Co będzie od stycznia? Nie wiemy. Baza nierozszerzana i nieaktualizowana staje się bezużyteczna, a nawet wprowadza ludzi w błąd - dodaje. Szacuje, że minimum na przetrwanie to ok. 300 tys. zł rocznie. - Planowaliśmy, by do Euro 2012 w bazie było już ok. 6 tys. obiektów z całej Warszawy. Chcieliśmy uruchomić angielską, niemiecką i ukraińską wersję strony. Powinna być ona zintegrowana z rozkładem ZTM i mapą GPS. Miała też powstać wersja mobilna na telefony komórkowe. Na ten cały projekt potrzeba ok. 6 mln. zł. Był plan, że zdobędziemy na to środki unijne - tłumaczy.
Kiedy w lipcu 2008 r. strona miała swoją premierę, miejscy urzędnicy nie mogli się jej nachwalić. Wszyscy byli zgodni, że baza powinna być rozszerzona na całą Warszawę. Zespół złożony z przedstawicieli fundacji i Centrum Komunikacji Społecznej w ratuszu szukał takiej formy, by miasto wspólnie z organizacjami mogło startować o środki z funduszy europejskich. - Ale nie ma teraz ogłoszonych konkursów unijnych, które mogłyby sfinansować to zadanie - stwierdza Marcin Wojdat, dyrektor Centrum.
Czy miasto wesprze Niepełnosprawnik po Warszawie? Biuro polityki społecznej jak na razie nie ma zaplanowanych na ten cel pieniędzy. - To cenna inicjatywa. Jednak ogłoszenie konkursu nie jest możliwe, bo to byłby konkurs pod jedną organizację - mówi Bogdan Jaskołd, szef biura. - Ale będziemy szukać innych możliwości - zapewnia.
W pomoc Niepełnosprawnikowi zaangażowała się prof. Ewa Kuryłowicz, architekt z Politechniki Warszawskiej. - Wysłaliśmy ponad stu studentów na bezpłatne praktyki przy tworzeniu tej bazy. Skoro Politechnika mogła pomóc, to miasto tym bardziej powinno. Przynajmniej do czasu zdobycia unijnych pieniędzy - stwierdza. I dodaje: - Nie można teraz tego odłożyć na rok czy dwa, bo cała ta praca zostałaby zmarnowana. To byłoby upiorne.
- Ale nie wszystko da się zrobić dzięki pomocy wolontariuszy. Potrzebne są pieniądze. Na ten rok mieliśmy 80 tys. zł z konkursu ogłoszonego przez miasto. To nie jest wystarczająca suma. Już nie mamy za co przerobić danych o obiektach, które zebraliśmy - mówi Bartosz Mioduszewski z Fundacji Pomocy Matematykom i Informatykom Niesprawnym Ruchowo. - Co będzie od stycznia? Nie wiemy. Baza nierozszerzana i nieaktualizowana staje się bezużyteczna, a nawet wprowadza ludzi w błąd - dodaje. Szacuje, że minimum na przetrwanie to ok. 300 tys. zł rocznie. - Planowaliśmy, by do Euro 2012 w bazie było już ok. 6 tys. obiektów z całej Warszawy. Chcieliśmy uruchomić angielską, niemiecką i ukraińską wersję strony. Powinna być ona zintegrowana z rozkładem ZTM i mapą GPS. Miała też powstać wersja mobilna na telefony komórkowe. Na ten cały projekt potrzeba ok. 6 mln. zł. Był plan, że zdobędziemy na to środki unijne - tłumaczy.
Kiedy w lipcu 2008 r. strona miała swoją premierę, miejscy urzędnicy nie mogli się jej nachwalić. Wszyscy byli zgodni, że baza powinna być rozszerzona na całą Warszawę. Zespół złożony z przedstawicieli fundacji i Centrum Komunikacji Społecznej w ratuszu szukał takiej formy, by miasto wspólnie z organizacjami mogło startować o środki z funduszy europejskich. - Ale nie ma teraz ogłoszonych konkursów unijnych, które mogłyby sfinansować to zadanie - stwierdza Marcin Wojdat, dyrektor Centrum.
Czy miasto wesprze Niepełnosprawnik po Warszawie? Biuro polityki społecznej jak na razie nie ma zaplanowanych na ten cel pieniędzy. - To cenna inicjatywa. Jednak ogłoszenie konkursu nie jest możliwe, bo to byłby konkurs pod jedną organizację - mówi Bogdan Jaskołd, szef biura. - Ale będziemy szukać innych możliwości - zapewnia.
W pomoc Niepełnosprawnikowi zaangażowała się prof. Ewa Kuryłowicz, architekt z Politechniki Warszawskiej. - Wysłaliśmy ponad stu studentów na bezpłatne praktyki przy tworzeniu tej bazy. Skoro Politechnika mogła pomóc, to miasto tym bardziej powinno. Przynajmniej do czasu zdobycia unijnych pieniędzy - stwierdza. I dodaje: - Nie można teraz tego odłożyć na rok czy dwa, bo cała ta praca zostałaby zmarnowana. To byłoby upiorne.
Przeczytaj także: Niepełnosprawnik - pierwsza taka baza w Polsce
-
Trzeba ratować Niepełnosprawnik - miasto nie da...
pavle
25.11.09, 12:08
No tak - zorganizowanie bezpłatnej, przymusowej siły roboczej, to faktycznie "szlachetna" pomoc godna wzmianki. Szkoda że przyszli inżynierowie są traktowani w ten sposób. To zła,szkodliwa »
-
Jeszcze czego
three-gun-max
25.11.09, 14:32
Jeszcze tego brakowało, żeby miasto wydawało kasę na czyjąś stronę internetową. Nie stać na utrzymanie? Likwidacja strony.»
-
Wiekszosc jest pelnosprawna.
warzaw_bike_killerz
25.11.09, 15:20
Wiekszosc jezdzi komunikacja miejska, wiec nie wolno niepelnosprawnejmniejszosci wjezdzac na buspasy.Nie rozumiem dlaczego mielibysmy cokolwiek ratowac. Poza tym 50 PLN za umieszczenie »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


