Zwariowane rzeźby Abakanowicz staną Na Rozdrożu
25.11.2009
aktualizacja: 2010-08-10 16:47
Rzeźby Magdaleny Abakanowicz staną na pl. Na Rozdrożu. - Artystka właśnie weszła w myślenie głazami i zwariowanymi postaciami - opisuje projekt prezydencka pełnomocnik Ewa Czeszejko-Sochacka. Budżet instalacji to 1,6 mln zł, pierwsze pieniądze miasto wyda w tym roku.
ZOBACZ TAKŻE
- Rzeźby Magdaleny Abakanowicz staną na Rozdrożu (02-10-09, 11:00)
- Anioły, które mają strzec mieszkańców Warszawy (14-09-09, 08:00)
- Czy deweloper uratuje mokotowskie rzeźby? (09-09-09, 08:00)
- Drzwi znanego artysty dla 400-letniego kościoła (26-08-09, 22:00)
- To nie ołtarz. To UFO wylądowało na Rozdrożu (17-06-11, 07:00)
- Rzeźby Abakanowicz za ciężkie dla wiaduktu (02-04-10, 09:00)
- Tenor, bas i baryton odlani w brązie (20-12-09, 10:00)
- Dzień Bez Futra - obdzierali ludzi z futer (25-11-09, 20:42)
- Nowa atrakcja w zoo - klatka z ludźmi (25-11-09, 17:11)
- Mamy pierwszy w Warszawie Park Rzeźby (22-06-09, 03:00)
- Kłopoty z ponownym ustawieniem popiersia Ludwika Waryńskiego (25-03-10, 06:00)
- To kompozycja czterech rzeźb. Wykonane będą z dobrego metalu, wysokie na cztery metry. Nie ma jeszcze gotowego projektu, jest wizja: fantastyczne, niedookreślone figury o optymistycznym wydźwięku, nowy okres w twórczości pani Abakanowicz - charakteryzuje rzeźbę Czeszejko-Sochacka, pełnomocnik miasta, która odpowiada za to, by Warszawa dostała tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016.
Podkreśla, że ostateczny dobór postaci "wyłoni się w trakcie prac nad projektem "Rozdroże". - Pani Abakanowicz dostosowuje wizje do miejsca. Odniesieniem jest przestrzeń, która kończy się palmą na rondzie de Gaulle'a - tłumaczy Czeszejko-Sochacka.
Rzeźby mają stanąć na miejscu kwietnika nad trasą Łazienkowską. Po przeciwnej stronie Alej Ujazdowskich stoi już pomnik Romana Dmowskiego. Artystka nie uważa jednak, że rzeźby będą sobie przeszkadzały.
Instalacja ma być gotowa jesienią, ale o przekazaniu części honorarium radni zdecydują jutro. Zmiana w budżecie sięga 100 tys. zł. - To jest zaliczka i zarazem gwarancja finansowania całego projektu - tłumaczy Jacek Wojciechowicz (PO), wiceprezydent Warszawy.
W kolejnym tygodniu ratusz podpisze umowę z Magdaleną Abakanowicz. Większość pieniędzy zapisana jest w projekcie budżetu na 2010 r.: 1 mln to koszt rzeźb, 600 tys. zł - rewitalizacja placu. Jak mówi wiceprezydent, Abakanowicz będzie też autorką nowego otoczenia pl. Na Rozdrożu.
- Plac musi się zmienić, jesteśmy jedynie wykonawcą, szczegóły pozostawiamy pani profesor - wyjaśnia Wojciechowicz i dodaje: - Pojawienie się sztuki współczesnej w przestrzeni miasta przełamuje wizerunek Warszawy jako miejsca pomników martyrologicznych i odwołujących się do kolejnych tragedii narodowych. Choć to temat bardzo ważny, nie powinien dominować.
Zapowiadana na przyszły tydzień umowa ze światowej sławy artystką to finał ciągnących się latami rozmów i obietnic składanych przez kolejne ekipy polityczne. Przed Platformą sztukę Magdaleny Abakanowicz chciał pokazywać w Warszawie PiS. Andrzej Urbański, PiS-owski wiceprezydent, miał jej oddać halę byłej elektrowni na Powiślu. - To najlepsza polska artystka współczesna, zasługuje na galerię - przekonywał w "Gazecie". Skończyło się na komplementach. Budynek, do którego współpracownik prezydenta Lecha Kaczyńskiego zapraszał Abakanowicz, kupił prywatny deweloper.
Platforma potrzebowała trzech lat na sprowadzenie sztuki Abakanowicz do Warszawy. - Zaczęło się od projektu zorganizowania parku rzeźb przy jej domu i pracowni. Próbowaliśmy pomóc, ale entuzjazm spółdzielców, do których należały grunty, był średni - mówi Jacek Wojciechowicz. - To artystka o światowej renomie, zależało nam na szerszym dostępie do jej dzieł. Proponowaliśmy pl. Konstytucji, pani profesor złożyła bardzo interesującą propozycję, ale pojawiły się przeszkody techniczne - metro i planowany parking podziemny. Rozważane było też Pole Mokotowskie.
O pl. Na Rozdrożu "Gazeta" pisała już rok temu. Urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz zapowiadali rychły finał. Co działo się od grudnia 2008 r.? Według Jacka Wojciechowicza trwały "ustalenia techniczne" ze służbami miejskimi oraz "spisywanie umowy". - To nie była umowa z firmą budowlaną, ale z twórcą. Dokument niestandardowy - tłumaczy. - Jako urząd nie stawiamy rzeźb codziennie, a i samej pani profesor potrzebny był czas, by przyjrzała się miejscu, przemyśleć je. Artysta to nie jest ktoś, kto po prostu rozbija jajko i robi kogel-mogel. My też nie stawiamy rzeźb codziennie. Sztuka i biurokracja to naprawdę dalekie od siebie dziedziny.
Podkreśla, że ostateczny dobór postaci "wyłoni się w trakcie prac nad projektem "Rozdroże". - Pani Abakanowicz dostosowuje wizje do miejsca. Odniesieniem jest przestrzeń, która kończy się palmą na rondzie de Gaulle'a - tłumaczy Czeszejko-Sochacka.
Rzeźby mają stanąć na miejscu kwietnika nad trasą Łazienkowską. Po przeciwnej stronie Alej Ujazdowskich stoi już pomnik Romana Dmowskiego. Artystka nie uważa jednak, że rzeźby będą sobie przeszkadzały.
Instalacja ma być gotowa jesienią, ale o przekazaniu części honorarium radni zdecydują jutro. Zmiana w budżecie sięga 100 tys. zł. - To jest zaliczka i zarazem gwarancja finansowania całego projektu - tłumaczy Jacek Wojciechowicz (PO), wiceprezydent Warszawy.
W kolejnym tygodniu ratusz podpisze umowę z Magdaleną Abakanowicz. Większość pieniędzy zapisana jest w projekcie budżetu na 2010 r.: 1 mln to koszt rzeźb, 600 tys. zł - rewitalizacja placu. Jak mówi wiceprezydent, Abakanowicz będzie też autorką nowego otoczenia pl. Na Rozdrożu.
- Plac musi się zmienić, jesteśmy jedynie wykonawcą, szczegóły pozostawiamy pani profesor - wyjaśnia Wojciechowicz i dodaje: - Pojawienie się sztuki współczesnej w przestrzeni miasta przełamuje wizerunek Warszawy jako miejsca pomników martyrologicznych i odwołujących się do kolejnych tragedii narodowych. Choć to temat bardzo ważny, nie powinien dominować.
Zapowiadana na przyszły tydzień umowa ze światowej sławy artystką to finał ciągnących się latami rozmów i obietnic składanych przez kolejne ekipy polityczne. Przed Platformą sztukę Magdaleny Abakanowicz chciał pokazywać w Warszawie PiS. Andrzej Urbański, PiS-owski wiceprezydent, miał jej oddać halę byłej elektrowni na Powiślu. - To najlepsza polska artystka współczesna, zasługuje na galerię - przekonywał w "Gazecie". Skończyło się na komplementach. Budynek, do którego współpracownik prezydenta Lecha Kaczyńskiego zapraszał Abakanowicz, kupił prywatny deweloper.
Platforma potrzebowała trzech lat na sprowadzenie sztuki Abakanowicz do Warszawy. - Zaczęło się od projektu zorganizowania parku rzeźb przy jej domu i pracowni. Próbowaliśmy pomóc, ale entuzjazm spółdzielców, do których należały grunty, był średni - mówi Jacek Wojciechowicz. - To artystka o światowej renomie, zależało nam na szerszym dostępie do jej dzieł. Proponowaliśmy pl. Konstytucji, pani profesor złożyła bardzo interesującą propozycję, ale pojawiły się przeszkody techniczne - metro i planowany parking podziemny. Rozważane było też Pole Mokotowskie.
O pl. Na Rozdrożu "Gazeta" pisała już rok temu. Urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz zapowiadali rychły finał. Co działo się od grudnia 2008 r.? Według Jacka Wojciechowicza trwały "ustalenia techniczne" ze służbami miejskimi oraz "spisywanie umowy". - To nie była umowa z firmą budowlaną, ale z twórcą. Dokument niestandardowy - tłumaczy. - Jako urząd nie stawiamy rzeźb codziennie, a i samej pani profesor potrzebny był czas, by przyjrzała się miejscu, przemyśleć je. Artysta to nie jest ktoś, kto po prostu rozbija jajko i robi kogel-mogel. My też nie stawiamy rzeźb codziennie. Sztuka i biurokracja to naprawdę dalekie od siebie dziedziny.
Przeczytaj także: Centrum Chopinowskie coraz bliżej
-
Zwariowane rzeźby Abakanowicz staną Na Rozdrożu
krwe
25.11.09, 11:14
świetne są te rzeżby.nareszcie zamiast niechlujnego parkingu cos cieszącegooko :),brawo Warszawa !»
-
Zwariowane rzeźby Abakanowicz staną Na Rozdrożu
m0cna
25.11.09, 14:41
Co prawda nie jestem fanką twórczości pani Abakanowicz, ale cieszę, się, że bedę się mijać ze sztuką na mojej codziennej trasie dojazdowej. m.»
-
zlomiarze juz zacieraja rece
wybitniemadry
27.11.09, 11:00
optymistyczne to sa tu tylko idiotki z magistratu ktore uwielbiaja wydawac, szczegolnie nie swoje»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


