Śmigłowiec ratuje tylko do godziny 15

Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska
26.11.2009 aktualizacja: 2009-11-25 22:53
A A A Drukuj
Rozbity śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
W Warszawie znów dyżuruje medyczny śmigłowiec. Niestety, ma prawie 20 lat i może latać tylko od świtu do zmierzchu.
SERWISY
Od 20 listopada w stolicy nie było powietrznej karetki. Wtedy, podczas lądowania na lotnisku Bemowo, w wypadku doszczętnie rozbity został nowy śmigłowiec Agusta A109 Power należący do Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR). Nie nadaje się do remontu. W razie potrzeby wzywany jest śmigłowiec z Płocka, Łodzi, Lublina lub Kielc.

Wczoraj do Warszawy sprowadzono blisko 20-letni śmigłowiec Mi-2 z bazy w Płocku. O tej porze roku może latać tylko do godz. 15.

W LPR są jeszcze dwie nowoczesne maszyny Eurocopter EC-135, ale ich piloci dopiero się szkolą. - Chcemy, by jeden z tych helikopterów zaczął latać już w pierwszych miesiącach nowego roku - mówi Justyna Wojteczek, rzeczniczka LPR. - Staramy się, by piloci z Warszawy wcześniej mogli wziąć udział w szkoleniach.

Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce

Przeczytaj także: Niepełnosprawnik - pierwsza taka baza w Polsce



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy