Z miłości porwał kota - grozi mu pięć lat odsiadki
26.11.2009
aktualizacja: 2009-11-26 11:51
fot. KSP
Nietypowe dochodzenie śródmiejskiej policji: mundurowi musieli odnaleźć skradzionego kota. Okazało się, że zwierzaka uprowadził porzucony kochanek właścicielki. Zemsta może go jednak sporo kosztować. Grozi mu pięć lat więzienia, bo kot to nie byle dachowiec, a rasowy maine coon.
ZOBACZ TAKŻE
- Rowerem na piwo? Na pewno nie w Śródmieściu (27-11-09, 11:12)
- Wpadli kumple Belmondziaka: Bercik i Misiek (27-11-09, 09:51)
- Potrącił matkę z trzyletnim dzieckiem (26-11-09, 14:44)
- Wypadek w Al. Jerozolimskich - duże utrudnienia w ruchu (26-11-09, 10:45)
- Wyrok bez precedensu: Warszawianka traci ogromny majątek (26-11-09, 09:00)
- Poranne korki w Warszawie - najgorzej na Mokotowie (26-11-09, 08:44)
- Tramwaj na moście później niż samochody (26-11-09, 08:00)
- Kobieta potrącona przez dźwig na Mokotowie (26-11-09, 07:31)
SERWISY
W połowie listopada do śródmiejskiej komendy przyszła bardzo zdenerwowana kobieta, która zgłosiła kradzież kota rasy maine coon.. Zrozpaczona podejrzewała, że zwierzaka uprowadził jej były partner, który w ten sposób chce się na niej zemścić za rozstanie. Podejrzenie padło na kochanka, bo tylko on miał klucze do mieszkania, z którego zabrano zwierzę.
Sprawa z pozoru błaha w rzeczywistości taka nie była. Wartość rasowego main coona wyceniono na 3,5 tysiąca złotych. Śledczy natychmiast wzięli się do pracy. Ustalili, że mężczyzna wyjechał za granicę. Na szczęście obeszło się bez międzynarodowego listu gończego. Mężczyzna wrócił do Polski w środę i od razu został zatrzymany. Podczas przesłuchania zeznał, że kota oddał do schroniska. Stamtąd odebrali go funkcjonariusze i przekazali właścicielce.
Kobieta oprócz kradzieży zwierzęcia złożyła także zawiadomienie o znęcaniu się nad nią przez Piotra B. Za to przestępstwo i za kradzież kota mężczyźnie grozi pięć lat więzienia.
Sprawa z pozoru błaha w rzeczywistości taka nie była. Wartość rasowego main coona wyceniono na 3,5 tysiąca złotych. Śledczy natychmiast wzięli się do pracy. Ustalili, że mężczyzna wyjechał za granicę. Na szczęście obeszło się bez międzynarodowego listu gończego. Mężczyzna wrócił do Polski w środę i od razu został zatrzymany. Podczas przesłuchania zeznał, że kota oddał do schroniska. Stamtąd odebrali go funkcjonariusze i przekazali właścicielce.
Kobieta oprócz kradzieży zwierzęcia złożyła także zawiadomienie o znęcaniu się nad nią przez Piotra B. Za to przestępstwo i za kradzież kota mężczyźnie grozi pięć lat więzienia.
Przeczytaj także: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic czy nie?
-
Re: Z miłości porwał kota - grozi mu pięć lat ods
horpyna4
26.11.09, 16:25
To z miłości, czy z zemsty? Coraz trudniej zrozumieć te reportaże...»
-
Z miłości porwał kota - grozi mu pięć lat odsiadki
pare.slow
26.11.09, 19:49
KOT przesliczny! A facet swintuch msciwy. Oddac go do schroniska , tylko zeby tylko ugodzic kobiete, ktora go odtracila. Dobrze, niech pochodzi po sadach za to!»
-
Z miłości porwał kota - grozi mu pięć lat odsiadki
annb
26.11.09, 20:35
a ja się dziwie ze pani wlascicielka kota i mieszkania, zaraz po rozstaniu nie wymienila zamkow.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


