Radni podwyższyli podatki lokalne - jak co roku
27.11.2009
aktualizacja: 2009-11-26 22:49
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Mimo oskarżeń PiS o zdradę idei liberalizmu i "łupienie mieszkańców" PO i SLD przegłosowały wzrost stawek podatkowych od nieruchomości i środków transportu.
Rada Warszawy zdecydowała, że podatek od nieruchomości rośnie średnio o 3,5 proc. Jak tłumaczyli radni PO, to standardowa, powtarzana co rok uchwała. Podstawą jest rozporządzenie resortu finansów określające maksymalny poziom podatków na 2010 r., którego samorządowcy nie mogą przekroczyć. Radni koalicji PO-SLD poparli stawkę maksymalną. Po zmianach podatek za metr kwadratowy dla gruntów i budynków mieszkalnych wykorzystywanych do prowadzenia działalności gospodarczej będzie większy o 3 gr. W biurowcach - o 7 gr. Przykładowo właściciel mieszkania o powierzchni użytkowej 70 m kw. (wraz z udziałem w gruncie 30 m kw.) zapłaci w przyszłym roku o 40 gr więcej niż dotychczas.
Podatek od nieruchomości ma przynieść budżetowi miasta 800 mln zł, o 28 mln zł więcej niż w 2009 r.
Mimo że zmiany są groszowe, stronę podatników wziął PiS. Przez ponad godzinę padały określenia: "drakońskie stawki", "łupienie mieszkańców", "bardzo dramatyczne ograniczenie działalności gospodarczej". Jak wyjaśniał lider opozycji Marek Makuch, nie chodzi tu o groszowe kwoty, ale o zasadę: - To, co robi PO, jest skrajnie sprzeczne z programem liberalnym, gdzież podziały się wasze idee? Podnoszenie podatków to forma opresji najłatwiejsza do wyegzekwowania. Pytanie, czy o to chodzi? Warszawiacy i tak mają najwyższe opłaty w innych obszarach, czy rada Warszawy pod rządami liberalnej koalicji musi podnosić do poziomu maksymalnego opłaty lokalne? Może lepiej obniżyć koszty działalności ratusza? - mówił.
Radni PO odpowiedzieli, że podobną politykę podatkową prowadził prezydent Warszawy Lech Kaczyński i rada z PiS-owską większością. - Co roku dyskutujemy na ten temat i co roku podnosimy podatki lokalne. Skala podwyżek jest zbliżona. Nie ma znaczenia, czy rządzi liberalna PO, czy socjalny PiS - mówił Marcin Kierwiński, szef klubu PO.
Podobne weto PiS stawiał przy podatku transportowym. Stawki zwiększą się o mniej więcej 3 proc., czyli wskaźnik inflacji. Tym razem opozycja ostrzegała, że nowe opłaty dla właścicieli ciężarówek i autobusów będą zniechęcać do rejestracji takich pojazdów w stolicy, przewoźnicy wybiorą miasta o konkurencyjnych stawkach. Ratusz przyznał, że mimo podwyżki wpływy do budżetu z tego podatku szacowane na 31 mln zł będą o prawie 4 mln zł skromniejsze niż w 2009 r.
Podatek od nieruchomości ma przynieść budżetowi miasta 800 mln zł, o 28 mln zł więcej niż w 2009 r.
Mimo że zmiany są groszowe, stronę podatników wziął PiS. Przez ponad godzinę padały określenia: "drakońskie stawki", "łupienie mieszkańców", "bardzo dramatyczne ograniczenie działalności gospodarczej". Jak wyjaśniał lider opozycji Marek Makuch, nie chodzi tu o groszowe kwoty, ale o zasadę: - To, co robi PO, jest skrajnie sprzeczne z programem liberalnym, gdzież podziały się wasze idee? Podnoszenie podatków to forma opresji najłatwiejsza do wyegzekwowania. Pytanie, czy o to chodzi? Warszawiacy i tak mają najwyższe opłaty w innych obszarach, czy rada Warszawy pod rządami liberalnej koalicji musi podnosić do poziomu maksymalnego opłaty lokalne? Może lepiej obniżyć koszty działalności ratusza? - mówił.
Radni PO odpowiedzieli, że podobną politykę podatkową prowadził prezydent Warszawy Lech Kaczyński i rada z PiS-owską większością. - Co roku dyskutujemy na ten temat i co roku podnosimy podatki lokalne. Skala podwyżek jest zbliżona. Nie ma znaczenia, czy rządzi liberalna PO, czy socjalny PiS - mówił Marcin Kierwiński, szef klubu PO.
Podobne weto PiS stawiał przy podatku transportowym. Stawki zwiększą się o mniej więcej 3 proc., czyli wskaźnik inflacji. Tym razem opozycja ostrzegała, że nowe opłaty dla właścicieli ciężarówek i autobusów będą zniechęcać do rejestracji takich pojazdów w stolicy, przewoźnicy wybiorą miasta o konkurencyjnych stawkach. Ratusz przyznał, że mimo podwyżki wpływy do budżetu z tego podatku szacowane na 31 mln zł będą o prawie 4 mln zł skromniejsze niż w 2009 r.
Przeczytaj także: Zwolenników KL Warschau trzeba wyrzucić z sali
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


