Nie dla osiedli w fabryce traktorów
28.11.2009
aktualizacja: 2009-11-27 22:12
Fot. ANDRZEJ IWANCZUK
- Urządzimy redutę Ordona! Nie wyrzucicie nas jak kupców KDT! - krzyczeli na spotkaniu w Pałacu Kultury przedstawiciele zakładów przemysłowych działających na terenie dawnej fabryki traktorów w Ursusie.
ZOBACZ TAKŻE
- 30-tysięczna dzielnica zamiast fabryki traktorów? (25-11-09, 09:00)
- Budynek NBP wygląda jak trumna. Jak go przerobią? (04-12-09, 09:00)
- Apartamentowiec i biura w miejscu fabryki słodyczy (03-12-09, 09:00)
- Mieszkanie z widokiem na park i... trasę NS (25-11-09, 14:58)
- Ursus: Zabytkowa kapliczka jak nowa (22-10-09, 22:00)
Tak gorące emocje wyzwoliła piątkowa dyskusja nad projektem planu zagospodarowania 230 hektarów w Ursusie pomiędzy liniami kolejowymi do Łodzi i Poznania. 180 ha to dawne tereny fabryki traktorów Ursus. Planiści z firmy Budplan zaprojektowali tam dzielnicę mieszkaniową. Jej szkieletem byłyby dwa prostopadle przecinające się bulwary - szeroka na 60 m ul. Odlewnicza obsadzona poczwórnym szpalerem drzew i prostopadła do niej nowo planowana ulica szeroka na 40 m z podwójnym szpalerem drzew. Na jej przecięciu z ul. Posagu 7 Panien zaplanowano rondo o średnicy prawie 100 metrów, czyli takie jak na skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Jerozolimskich. Tereny na południu przeznaczono głównie pod zabudowę mieszkaniową o wysokości do sześciu-siedmiu pięter. Mogłoby tam zamieszkać ok. 30 tys. ludzi. Zarezerwowano miejsce na pięć szkół i trzy przedszkola. Perspektywę ul. Odlewniczej zamykałby trójkątny staw. W tym rejonie znalazłyby się też kościół oraz siedmiohektarowy park.
- Kościół i park zaplanowano na działce, na której stoi mój zakład. A ja nie zamierzam się wyprowadzać - mówił Michał Korycki z firmy KorUrs.
- Plan nie bierze pod uwagę mojej odlewni aluminium. W tym miejscu zaplanowano zabudowę mieszkaniową. Urządzę w moim zakładzie redutę Ordona, nie wypędzicie mnie jak kupców z KDT - grzmiał Andrzej Sajnaga, prezes firmy Asmet.
Nerwy roznosiły też Bogdana Bigusa, prezesa spółki Energetyka Ursus, do której należy elektrociepłownia według planistów przeznaczona do wyburzenia i zastąpienia domami. - To skandal! Na jakiej podstawie chcecie likwidować mój zakład? Dlaczego planujecie tu mieszkaniówkę? - irytował się.
- Takie są zapisy uchwalonego trzy lata temu studium. Co ja poradzę, że państwo w odpowiednim czasie nie zadbali o swoje interesy? - bronił się planista Dariusz Rybak. - Dziś mówicie stanowczo, że nie sprzedacie ziemi, ale za kilka lat możecie zmienić zdanie.
- Ursus już się dusi komunikacyjnie. Skoro muszą tu być domy, to czy zamiast tego blokowiska nie mogłyby być wille? - pytał mieszkaniec Ursusa Leszek Rafał. Usłyszał, że studium przewiduje zabudowę wielorodzinną.
- Staramy się zabezpieczyć interesy przyszłych mieszkańców tego rejonu - mówił do przemysłowców burmistrz Ursusa Bogdan Olesiński. - Rozumiem, że czujecie się pokrzywdzeni. Ale jeżeli nie uchwalimy planu, te tereny będą zabudowywane według widzimisię właścicieli. Dostaną zgody na osiedla, bo dopuszcza je tu studium. Zanim się obejrzymy, będziemy tu mieli drugie Skorosze zabudowane szczelnie blokami, pomiędzy którymi nie będzie miejsca na szkoły, przedszkola, bibliotekę czy park. Nie możemy do tego dopuścić.
Uwagi do planu można składać do 28 grudnia. W styczniu prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz zadecyduje, czy i które z nich przyjąć.
- Kościół i park zaplanowano na działce, na której stoi mój zakład. A ja nie zamierzam się wyprowadzać - mówił Michał Korycki z firmy KorUrs.
- Plan nie bierze pod uwagę mojej odlewni aluminium. W tym miejscu zaplanowano zabudowę mieszkaniową. Urządzę w moim zakładzie redutę Ordona, nie wypędzicie mnie jak kupców z KDT - grzmiał Andrzej Sajnaga, prezes firmy Asmet.
Nerwy roznosiły też Bogdana Bigusa, prezesa spółki Energetyka Ursus, do której należy elektrociepłownia według planistów przeznaczona do wyburzenia i zastąpienia domami. - To skandal! Na jakiej podstawie chcecie likwidować mój zakład? Dlaczego planujecie tu mieszkaniówkę? - irytował się.
- Takie są zapisy uchwalonego trzy lata temu studium. Co ja poradzę, że państwo w odpowiednim czasie nie zadbali o swoje interesy? - bronił się planista Dariusz Rybak. - Dziś mówicie stanowczo, że nie sprzedacie ziemi, ale za kilka lat możecie zmienić zdanie.
- Ursus już się dusi komunikacyjnie. Skoro muszą tu być domy, to czy zamiast tego blokowiska nie mogłyby być wille? - pytał mieszkaniec Ursusa Leszek Rafał. Usłyszał, że studium przewiduje zabudowę wielorodzinną.
- Staramy się zabezpieczyć interesy przyszłych mieszkańców tego rejonu - mówił do przemysłowców burmistrz Ursusa Bogdan Olesiński. - Rozumiem, że czujecie się pokrzywdzeni. Ale jeżeli nie uchwalimy planu, te tereny będą zabudowywane według widzimisię właścicieli. Dostaną zgody na osiedla, bo dopuszcza je tu studium. Zanim się obejrzymy, będziemy tu mieli drugie Skorosze zabudowane szczelnie blokami, pomiędzy którymi nie będzie miejsca na szkoły, przedszkola, bibliotekę czy park. Nie możemy do tego dopuścić.
Uwagi do planu można składać do 28 grudnia. W styczniu prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz zadecyduje, czy i które z nich przyjąć.
Zobacz jak rośnie Stadion Narodowy
-
Zróbcie jak na Bielanach - niech develop. zapłacą
warszawista
29.11.09, 21:36
Stanowisko Rady Dzielnicy Bielany z dnia 19 października 2009 r. w sprawie zmiany przeznaczenia terenów położonych w rejonie stacji metra Młociny oraz Huty Arcelor Mittal. W związku z »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




