Czytelnicy zdobyli NBP - każdy dostał 100 tys. złotych

Grzegorz Lisicki
30.11.2009 aktualizacja: 2009-11-29 21:04
A A A Drukuj
Wycieczka po Narodowym Banku Polskim Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
  • Wycieczka po Narodowym Banku Polskim
  • Wycieczka po Narodowym Banku Polskim
  • Wycieczka po Narodowym Banku Polskim
Tęskne westchnienia do sztab czystego złota i paczek banknotów w stosie o wartości miliona złotych. Do tego gabinet prezesa, na koniec prezent o wartości 100 tys. zł dla każdego czytelnika, który wziął udział w wycieczce z "Gazetą" do NBP.
- Wygląda bardzo niepozornie. Zwykłe biuro - dziwiła się nasza czytelniczka Katarzyna Szymańska, która wzięła udział we wczorajszej wycieczce. Ale ten pokój od zwykłego biura różni nie tylko pokaźna liczba monitorów na każdym biurku. - Tutaj generuje się dochód, reszta tego budynku generuje koszty - żartował oprowadzający naszą wycieczkę. To tzw. dealing room, miejsce gdzie dokonuje się operacji finansowych - obraca walutami, kupuje papiery. Przez ręce 12 pracujących tu osób przepływają dziennie setki milionów złotych. - Startująca w naszym dziale osoba dostaje na początek limit 25 mln dol. - opowiadał jeden z pracowników dealing roomu, budząc ciężkie westchnienia zwiedzających. Jeszcze głośniejsze westchnienia było słychać w Muzeum Numizmatycznym NBP - z każdej strony oglądano stos sztab złota o wartości 26 mln zł i jakby czekające na upchnięcie w neseserze paczki stuzłotówek - jedyny milion złotych w zasięgu ręki, oddzielony zaledwie szybą. Zresztą złotego kruszcu można było dotknąć, a nawet go podnieść. O ile wystarczyło siły - udostępniona zwiedzającym do bliższych oględzin sztaba złota ze skarbca waży aż 12 kg. I warta jest okrągły milion.

Po takiej dawce emocji tylko niewiele mniejsze zrobił pokój posiedzeń Rady Polityki Pieniężnej i gabinet prezesa NBP Sławomira Skrzypka, który rano spotkał się z pierwszą grupą czytelników "Gazety" zwiedzających siedzibę banku. Obejrzeliśmy znakomicie zaopatrzoną bibliotekę NBP. Jeszcze tylko pokaz możliwości maszyn liczących banknoty i sortującej bilon, krótki wykład o zabezpieczeniach banknotów i już koniec wycieczki. Każdy uczestnik otrzymał w prezencie od NBP klaser na monety i 100 tys. zł w gotówce kieszonkowego. Prezent trudno będzie jednak wydać, bo ma postać sprasowanego brykietu zmielonych banknotów stuzłotowych, które NBP wycofał z obiegu.

Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce

Przeczytaj także: Najbardziej piłsudski Piłsudski był w Warszawie



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy