Czytelnicy zdobyli NBP - każdy dostał 100 tys. złotych
30.11.2009
aktualizacja: 2009-11-29 21:04
Tęskne westchnienia do sztab czystego złota i paczek banknotów w stosie o wartości miliona złotych. Do tego gabinet prezesa, na koniec prezent o wartości 100 tys. zł dla każdego czytelnika, który wziął udział w wycieczce z "Gazetą" do NBP.
- Wygląda bardzo niepozornie. Zwykłe biuro - dziwiła się nasza czytelniczka Katarzyna Szymańska, która wzięła udział we wczorajszej wycieczce. Ale ten pokój od zwykłego biura różni nie tylko pokaźna liczba monitorów na każdym biurku. - Tutaj generuje się dochód, reszta tego budynku generuje koszty - żartował oprowadzający naszą wycieczkę. To tzw. dealing room, miejsce gdzie dokonuje się operacji finansowych - obraca walutami, kupuje papiery. Przez ręce 12 pracujących tu osób przepływają dziennie setki milionów złotych. - Startująca w naszym dziale osoba dostaje na początek limit 25 mln dol. - opowiadał jeden z pracowników dealing roomu, budząc ciężkie westchnienia zwiedzających. Jeszcze głośniejsze westchnienia było słychać w Muzeum Numizmatycznym NBP - z każdej strony oglądano stos sztab złota o wartości 26 mln zł i jakby czekające na upchnięcie w neseserze paczki stuzłotówek - jedyny milion złotych w zasięgu ręki, oddzielony zaledwie szybą. Zresztą złotego kruszcu można było dotknąć, a nawet go podnieść. O ile wystarczyło siły - udostępniona zwiedzającym do bliższych oględzin sztaba złota ze skarbca waży aż 12 kg. I warta jest okrągły milion.
Po takiej dawce emocji tylko niewiele mniejsze zrobił pokój posiedzeń Rady Polityki Pieniężnej i gabinet prezesa NBP Sławomira Skrzypka, który rano spotkał się z pierwszą grupą czytelników "Gazety" zwiedzających siedzibę banku. Obejrzeliśmy znakomicie zaopatrzoną bibliotekę NBP. Jeszcze tylko pokaz możliwości maszyn liczących banknoty i sortującej bilon, krótki wykład o zabezpieczeniach banknotów i już koniec wycieczki. Każdy uczestnik otrzymał w prezencie od NBP klaser na monety i 100 tys. zł w gotówce kieszonkowego. Prezent trudno będzie jednak wydać, bo ma postać sprasowanego brykietu zmielonych banknotów stuzłotowych, które NBP wycofał z obiegu.
Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce
Po takiej dawce emocji tylko niewiele mniejsze zrobił pokój posiedzeń Rady Polityki Pieniężnej i gabinet prezesa NBP Sławomira Skrzypka, który rano spotkał się z pierwszą grupą czytelników "Gazety" zwiedzających siedzibę banku. Obejrzeliśmy znakomicie zaopatrzoną bibliotekę NBP. Jeszcze tylko pokaz możliwości maszyn liczących banknoty i sortującej bilon, krótki wykład o zabezpieczeniach banknotów i już koniec wycieczki. Każdy uczestnik otrzymał w prezencie od NBP klaser na monety i 100 tys. zł w gotówce kieszonkowego. Prezent trudno będzie jednak wydać, bo ma postać sprasowanego brykietu zmielonych banknotów stuzłotowych, które NBP wycofał z obiegu.
Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce
Przeczytaj także: Najbardziej piłsudski Piłsudski był w Warszawie
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







