W tym roku też możesz zostać św. Mikołajem

Grzegorz Miecznikowski
02.12.2009 aktualizacja: 2009-12-02 11:38
A A A Drukuj
Spotkanie wolontariuszy akcji Szlachetna Paczka Fot. Alina Gajdamowicz /AG
Oli potrzebne adidasy, Damianowi encyklopedia. Możesz im pomóc. W całej Polsce prawie 5 tys. ubogich rodzin czeka na świąteczne paczki, które rozwiozą wolontariusze charytatywnej akcji "Szlachetna Paczka".
Pani Katarzyna samotnie wychowuje czwórkę dzieci. W domu brakuje praktycznie wszystkiego, m.in. kuchenki gazowej, bo stara się zepsuła. Pani Katarzyna gotuje więc obiady kątem u sąsiadki. Jej dzieci marzą o ubraniach: - Chciałabym ciepłe kozaczki. Nie muszą być takie ładne jak koleżanek w klasie, byle byłyby ciepłe - szepce na ucho wolontariuszce akcji "Szlachetnej Paczki" 12-letnia Kamila.

Pani Anna ma dwójkę dzieci - Damiana i Olę. Wychowują się w rodzinie zastępczej, bo w mieszkaniu mamy nie ma na to warunków. Ola ma astmę oskrzelową, a na ścianie jest grzyb oraz wilgoć, które bardzo by jej zaszkodziły. Najbardziej potrzebne są jej adidasy, bo stare trzeba było wyrzucić. Damian świetnie się uczy. Ucieszyłby się ze słowników polsko-niemieckiego i polsko-angielskiego oraz encyklopedii. Pani Annie przydałaby się pralka. Marzenie: w końcu zamieszkać razem.

Akcję "Szlachetna Paczka" w 2001 r. rozkręcił w Krakowie ksiądz Jacek Stryczek, szef stowarzyszenia Wiosna. Pomysł jest prosty. Ludzie przygotowują prezenty dla konkretnych osób. Nie wrzucają pieniędzy do puszki, ale wybierają rodzinę, której chcą pomóc. I spełniają jej marzenia. Ktoś chce samochód na baterie, kto inny buty albo kołdrę.

W ubiegłym roku akcja po raz pierwszy odbyła się w Warszawie. Udało się pomóc prawie 900 rodzinom. - To był wigilijny cud. Było tylu chętnych do pomocy, że zabrakło rodzin, którym można pomóc - mówił wtedy "Gazecie" ks. Jacek Stryczek.

W tym roku na świąteczne prezenty czeka 8 tys. rodzin z całej Polski (w tym 600 z Mazowsza). Jednak darczyńców jest za mało. Najgorzej jest w województwach łódzkim, lubelskim, warmińsko-mazurskim i podlaskim, gdzie na 400 oczekujących na pomoc rodzin zgłosiło się 15 darczyńców. W Warszawie i na Mazowszu jest najlepiej w kraju - na 600 zgłoszonych rodzin połowa już znalazła darczyńców. - Ludzie zaczęli bardziej dbać o siebie, a przestali myśleć o innych - mówi ks. Jacek Stryczek. - A przecież wcale nie trzeba być bogatym, żeby pomagać.

Średni koszt świątecznej paczki to ok. 700 zł. - Zgłaszają się do nas szkoły, firmy, ludzie, którzy znają się z pracy i składają się na paczkę. Koszt dzieli się wtedy nawet na kilkanaście osób, a to już są naprawdę małe pieniądze. Mamy nadzieję, że znajdą się darczyńcy dla wszystkich rodzin - mówi Marlena Mazur, mazowiecka koordynatorka akcji. - Czasem wystarczy rozejrzeć się po domu, czy nie stoi tam niepotrzebne już biurko lub nieużywana lodówka.

W znalezienie darczyńców wierzy też Ekipa św. Mikołaja, która 7 grudnia zaczyna zbierać prezenty i zabawki dla dzieci z ubogich rodzin, m.in. w szkole przy ul. Bednarskiej. - W tym roku jest ciężej, ale jesteśmy pełni nadziei, bo udało nam się zorganizować więcej osób do pomocy. Na pewno zrobimy wszystko, żeby każde dziecko w naszej bazie dostało prezent - deklaruje Paulina Popławska, koordynatorka Ekipy św. Mikołaja.

Jak zrobić paczkę

* Trzeba zarejestrować się na stronie www.szlachetnapaczka.pl i wybrać rodzinę, której chce się pomóc. Potrzeb zwykle jest sporo, najważniejsze to: żywność, środki czystości, pomoce szkolne i odzież. Wybierając adresata paczki, warto pamiętać, że wraz z naszą deklaracją pomocy jego opis stanie się niedostępny dla innych darczyńców i nikt inny nie będzie mógł takiej rodzinie pomóc.

* Paczkę należy dostarczyć do jednego z magazynów akcji. Adresy oraz terminy otwarcia znajdują się na stronie internetowej.

* Aby wspomóc regiony, w których darczyńców brakuje, na Mazowszu od przyszłego tygodnia działać będą magazyny, z który paczki zostaną przekazane tam, gdzie ich brakuje.

Zrób to w Warszawie: z Agnieszką Kowalską i Łukaszem Kamińskim



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy