Marek Borowski kandydatem na prezydenta Warszawy?
02.12.2009
aktualizacja: 2009-12-01 23:02
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Nie tylko Platforma i PiS mają szansę. Nasz Marek Borowski startujący bez szyldu partyjnego może pokonać Hannę Gronkiewicz-Waltz w przyszłorocznych wyborach samorządowych - ogłosili we wtorek działacze SdPl
ZOBACZ TAKŻE
- Drużyna Struzika w składzie unijnej porcelany (28-11-09, 10:00)
- Olejniczak został kandydatem na prezydenta Warszawy (30-11-09, 09:00)
- Większość warszawiaków nie wie na kogo głosować (15-01-10, 09:00)
- PiS: 3 lata rządów Gronkiewicz-Waltz czasem straconym dla stolicy (12-12-09, 16:33)
- "PiS zasłużył na mniej niż zero" (04-12-09, 10:00)
- Rekordowe poparcie dla Hanny Gronkiewicz-Waltz (04-12-09, 10:00)
- Wojewoda sprywatyzował pruszkowskie magazyny (01-12-09, 08:00)
- Kandydata Olejniczaka prosimy o mniej energii (01-12-09, 08:00)
- SLD ma kandydata na prezydenta Warszawy (25-11-09, 17:20)
SERWISY
Liderzy Socjaldemokracji zaprosili dziennikarzy, by zaprezentować swojego kandydata na prezydenta Warszawy oraz propozycję polityczną dla SLD. Kandydat nie przyjechał, był za to długo komplementowany. - To Marek Borowski. Chcemy, by wystartował w przyszłorocznych wyborach bez partyjnego szyldu. I odniósł sukces tak jak kojarzony z SLD Jacek Majchrowski, który został prezydentem Krakowa, startując z własnego, a nie partyjnego komitetu - oświadczył Sebastian Kozłowski, warszawski lider SdPl.
Bartosz Dominiak, radny i wiceszef Socjaldemokracji, uznał, że jeśli były marszałek Sejmu wygra wybory, jego prezydenturę będzie można porównać do dokonań Stefana Starzyńskiego. - Bo Marek Borowski ma wizję rozwoju stolicy. Czuje nasze miasto, urodził się w nim, był ministrem finansów. Żadna z partii nie ma lepszego kandydata - mówił.
Aby pokazać, że Marek Borowski ma szansę w starciu z Hanną Gronkiewicz-Waltz, działacze SdPl przedstawili wyniki zamówionego przez siebie w TNS OBOP sondażu opinii publicznej na 500-osobowej grupie warszawiaków. Wynika z nich, że dziś na starającą się o reelekcję Hannę Gronkiewicz-Waltz chce głosować 34 proc. warszawiaków, na Marka Borowskiego - 27 proc. Kandydat SLD Wojciech Olejniczak znalazł się na trzecim miejscu z 12-proc. poparciem. - W sumie kandydaci lewicy mają lepszy wynik od Gronkiewicz-Waltz. To dowodzi, jak wielkie szanse mamy w Warszawie - cieszył się Sebastian Kozłowski, lider SdPl w Warszawie.
I przedstawił propozycję dla SLD. Warszawska organizacja tej partii ma innego kandydata na prezydenta Warszawy - europosła Wojciecha Olejniczaka, który w sobotę został oficjalnie namaszczony przez warszawską organizację SLD. - Popieramy jego kandydaturę, ale w 2014 r. Wtedy kończy się kadencja Parlamentu Europejskiego, więc to doskonały moment na powrót na warszawską scenę polityczną - mówili działacze SdPl.
I nie szczędzili kandydatowi SLD złośliwości. - Był posłem ziemi sieradzkiej i łódzkiej. Mówi, że zrobi z Warszawy drugą Brukselę, ale na razie nie zna żadnej z tych stolic. Pokazał to dobitnie, mówiąc, że jeśli SLD nie obroni kupców z KDT, jego partia zerwie warszawską koalicję z PO. Kupców prezydent wyrzuciła, a Sojusz trwa w układzie z Platformą - narzekał Dominiak.
Po liście pretensji pod adresem Olejniczaka działacze SdPl wsparci przez Marka Matczaka, wiceszefa Partii Demokratycznej, sformułowali propozycję: - Niech SLD teraz poprze Borowskiego, a my w zamian postawimy na Olejniczaka w wyborach samorządowych za pięć lat.
- O wyborze kandydata na prezydenta Warszawy zdecydowała cała warszawska organizacja i musimy to uznać. Mogę tylko zaapelować do SdPl, by teraz poparła Olejniczaka, a my za pięć lat rozważymy poparcie dla Borowskiego - skomentował Sebastian Wierzbicki z władz warszawskiego Sojuszu.
- Dlaczego Marek Borowski nie przyjechał na konferencję? - zapytaliśmy działaczy SdPl. - Do jeszcze nie zdecydował się na start w Warszawie. On takie decyzje długo obmyśla, bo jest racjonalny, daleki od dominującego dziś w polityce populizmu - odpowiedzieli.
Bartosz Dominiak, radny i wiceszef Socjaldemokracji, uznał, że jeśli były marszałek Sejmu wygra wybory, jego prezydenturę będzie można porównać do dokonań Stefana Starzyńskiego. - Bo Marek Borowski ma wizję rozwoju stolicy. Czuje nasze miasto, urodził się w nim, był ministrem finansów. Żadna z partii nie ma lepszego kandydata - mówił.
Aby pokazać, że Marek Borowski ma szansę w starciu z Hanną Gronkiewicz-Waltz, działacze SdPl przedstawili wyniki zamówionego przez siebie w TNS OBOP sondażu opinii publicznej na 500-osobowej grupie warszawiaków. Wynika z nich, że dziś na starającą się o reelekcję Hannę Gronkiewicz-Waltz chce głosować 34 proc. warszawiaków, na Marka Borowskiego - 27 proc. Kandydat SLD Wojciech Olejniczak znalazł się na trzecim miejscu z 12-proc. poparciem. - W sumie kandydaci lewicy mają lepszy wynik od Gronkiewicz-Waltz. To dowodzi, jak wielkie szanse mamy w Warszawie - cieszył się Sebastian Kozłowski, lider SdPl w Warszawie.
I przedstawił propozycję dla SLD. Warszawska organizacja tej partii ma innego kandydata na prezydenta Warszawy - europosła Wojciecha Olejniczaka, który w sobotę został oficjalnie namaszczony przez warszawską organizację SLD. - Popieramy jego kandydaturę, ale w 2014 r. Wtedy kończy się kadencja Parlamentu Europejskiego, więc to doskonały moment na powrót na warszawską scenę polityczną - mówili działacze SdPl.
I nie szczędzili kandydatowi SLD złośliwości. - Był posłem ziemi sieradzkiej i łódzkiej. Mówi, że zrobi z Warszawy drugą Brukselę, ale na razie nie zna żadnej z tych stolic. Pokazał to dobitnie, mówiąc, że jeśli SLD nie obroni kupców z KDT, jego partia zerwie warszawską koalicję z PO. Kupców prezydent wyrzuciła, a Sojusz trwa w układzie z Platformą - narzekał Dominiak.
Po liście pretensji pod adresem Olejniczaka działacze SdPl wsparci przez Marka Matczaka, wiceszefa Partii Demokratycznej, sformułowali propozycję: - Niech SLD teraz poprze Borowskiego, a my w zamian postawimy na Olejniczaka w wyborach samorządowych za pięć lat.
- O wyborze kandydata na prezydenta Warszawy zdecydowała cała warszawska organizacja i musimy to uznać. Mogę tylko zaapelować do SdPl, by teraz poparła Olejniczaka, a my za pięć lat rozważymy poparcie dla Borowskiego - skomentował Sebastian Wierzbicki z władz warszawskiego Sojuszu.
- Dlaczego Marek Borowski nie przyjechał na konferencję? - zapytaliśmy działaczy SdPl. - Do jeszcze nie zdecydował się na start w Warszawie. On takie decyzje długo obmyśla, bo jest racjonalny, daleki od dominującego dziś w polityce populizmu - odpowiedzieli.
Przeczytaj także: Kandydata Olejniczaka prosimy o mniej energii
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


