Śledztwo po wypadku na budowie Stadionu Narodowego
02.12.2009
aktualizacja: 2009-12-02 23:13
Fot. 2012.org.pl
Prokuratura bada już sprawę tragedii na budowie Stadionu Narodowego. We wtorek zginęło tam dwóch robotników.
ZOBACZ TAKŻE
- Tragedia na Stadionie Narodowym: Dwie ofiary. Przyczyną złe zapięcie? (01-12-09, 12:29)
- Śmiertelny wypadek na budowie Stadionu Narodowego (09-05-11, 13:05)
- Śmiertelny łańcuch błędów na Stadionie Narodowym (20-01-10, 08:00)
- Po wypadku na Narodowym: zginęli, bo nie znał języka? (19-01-10, 13:20)
- Stadion Narodowy wyrósł ponad dawną koronę - zdjecia (10-12-09, 19:00)
- Wpadło ośmiu porywaczy z grupy praskiej (03-12-09, 11:24)
- Nowe "witacze" pojawią się na rogatkach Warszawy (03-12-09, 08:00)
- Z Narodowego Centrum Sportu zostaje tylko stadion (09-11-09, 10:00)
- Strajk na budowie Stadionu Narodowego (23-10-09, 12:17)
- Budowa Stadionu Narodowego: Radni pod wrażeniem (23-09-09, 08:00)
GALERIA ZDJĘĆ
- Aktualne zdjęcia z budowy Stadionu Narodowego (27-11-09, 20:22)
- Śledztwo prowadzi prokuratura rejonowa Warszawa Praga-Południe - informuje prok. Renata Mazur, rzecznik praskiej prokuratury okręgowej. - Dotyczy niedopełnienia obowiązków z zakresu przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy i nieumyślnego spowodowania śmierci.
Prokuratura zleciła już sekcję zwłok obu zmarłych robotników. Trwają przesłuchania świadków, czyli innych pracowników zatrudnionych na budowie Stadionu Narodowego. Powołany zostanie też biegły, który zbada stan techniczny dźwigu.
Wypadek wydarzył się we wtorek około południa podczas montażu oświetlenia na jednym z szybów komunikacyjnych. Robotnicy byli w klatce podwieszonej na ramieniu żurawia. Gdy ramię było w ruchu, klatka urwała się, spadła z wysokości 18 metrów. 42-letni mężczyzna zginął na miejscu, jego starszy o pięć lat kolega zmarł w szpitalu podczas operacji. Obaj pochodzili z Włocławka. Pracowali dla firmy, która jest podwykonawcą części prac na budowie stadionu.
Sprawę wyjaśnia też specjalny zespół powołany przez głównego wykonawcę robót, konsorcjum firm Alpinie-Hydrobudowa Polska-PBG.
Prokuratura zleciła już sekcję zwłok obu zmarłych robotników. Trwają przesłuchania świadków, czyli innych pracowników zatrudnionych na budowie Stadionu Narodowego. Powołany zostanie też biegły, który zbada stan techniczny dźwigu.
Wypadek wydarzył się we wtorek około południa podczas montażu oświetlenia na jednym z szybów komunikacyjnych. Robotnicy byli w klatce podwieszonej na ramieniu żurawia. Gdy ramię było w ruchu, klatka urwała się, spadła z wysokości 18 metrów. 42-letni mężczyzna zginął na miejscu, jego starszy o pięć lat kolega zmarł w szpitalu podczas operacji. Obaj pochodzili z Włocławka. Pracowali dla firmy, która jest podwykonawcą części prac na budowie stadionu.
Sprawę wyjaśnia też specjalny zespół powołany przez głównego wykonawcę robót, konsorcjum firm Alpinie-Hydrobudowa Polska-PBG.
Zobacz jak rośnie Stadion Narodowy
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Oryginalny biurowiec: przy Prostej wyrosła krzywa wieża
- Obciął penisa, chciał wyciąć serce
- Pilot zmarł za sterami samolotu z Warszawy do Pragi
- Wielki festiwal w Warszawie. Znamy pierwsze gwiazdy
- Rewolucja w taksówkach: nie trzeba dzwonić do centrali
- Poważny wypadek na wylotówce. Z auta wypadł silnik
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Środa w Warszawie [15.02.2012]
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Nowa polska tania linia. Zabierze pasażerów pociągom?
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



