Hala KDT sprzedana w cenie złomu

Grzegorz Lisicki
03.12.2009 aktualizacja: 2009-12-03 23:08
A A A Drukuj
Blaszak KDT na pl. Defilad Fot. Arek Ścichocki / AG
  • Wielka bitwa o KDT
Miało być drogo jak za zboże, jest tanio jak barszcz. Zaledwie 103 tys. zł okazał się wart blaszak KDT z pl. Defilad. Zniknie za 200 dni.
Miasto solidnie się przeliczyło, żądając w pierwszym przetargu na rozbiórkę hali aż 10 mln zł. Gdy nikt się nie zgłosił, w drugim przetargu zażądało 7 mln. Ostatnią szansą przed rozbiórką hali na koszt miejskiego budżetu były zakończone wczoraj przewidziane w ustawie tzw. negocjacje.

Zobacz jak wyglądała bitwa o halę KDT

Oblężenie KDT

Zgłosiły się do niego dwie firmy. Wygrał Kruszer, który zaoferował miastu największą kwotę, czyli zaledwie 103 tys. zł. Czy to porażka? - Przetarg udowodnił słuszność podstawowego prawa ekonomii: towar jest tyle wart, ile ktoś chce za niego zapłacić - mówi Renata Kaznowska, dyrektor Zarządu Terenów Publicznych. Kruszer zaoferował sumę, która została mu po odjęciu kosztów rozbiórki hali wycenianych na blisko 3 mln zł (czyli i tak o wiele mniej, niż chciał ratusz). Skąd takie przeszacowanie wartości hali? - Cenę 10, a później 7 mln zł ustaliliśmy na podstawie operatu szacunkowego, który zakładał, że halę delikatnie się rozbierze, a później postawi w innym miejscu - wyjaśnia dyr. Kaznowska. Tak się jednak nie stanie - hala zostanie rozebrana "brutalnie" za pomocą ciężkiego sprzętu i palników. Hala KDT została więc sprzedana za cenę złomu. Teraz Kruszer ma 60 dni na przygotowanie rozbiórki, w tym na przedstawienie propozycji organizacji ruchu w rejonie pl. Defilad. Rozbiórka blaszaka KDT powinna zakończyć się do końca czerwca 2010.

Przeczytaj także: Plac Defilad z 300-metrowym wieżowcem?



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy