List czytelniczki: Żydówka? Nie szkodzi

Zofia Winawer
06.12.2009 aktualizacja: 2009-12-04 23:11
A A A Drukuj
Oryginalny neon IZIS Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Pani Zofia Winawer opisuje swoją wizytę w gabinecie pobierania krwi na Chmielnej.
Poszłam na pobranie krwi do mojej ulubionej spółdzielni IZIS na ul. Chmielna 4.

Wchodzę do gabinetu, witam się i pogaduję o moich trudnych żyłach, o wysokiej tutejszej sprawności pobierania krwi z trudnej żyły i o tym, że cieszę się, że Chmielna tak się zmieniła, ale też z tego, że IZIS wciąż na swoim miejscu.

Pielęgniarka: Nie wiadomo, jak jeszcze długo, ja: Dlaczego? P: bo Żydzi chcą odebrać swoją własność, ja: A Polacy? P.: Nie wiem, przyszli tu gromadą, oglądali. Ja wychodząc: Wie pani, krew pobiera pani świetnie, ale ogólnie jest mi przykro, bo jestem Żydówką. Pielęgniarka uśmiecha się dobrotliwie, wybaczająco i na pożegnanie rzuca: "Nie szkodzi".

Przeczytaj także: 2010 - to nie będzie dobry rok na chorowanie



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy