Ile przetrwa prowizorka przystankowa na Trasie W-Z

Krzysztof Śmietana, Tomasz Urzykowski
06.12.2009 aktualizacja: 2010-08-10 16:51
A A A Drukuj
Kościół św. Anny Fot. Aleksander Prugar / AG
Najwcześniej dopiero wiosną dowiemy się, dlaczego w kościele św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu posypał się tynk. Tramwajarze mają więc pretekst, by przesunąć na 2011 r. budowę bezpiecznego przystanku u wylotu tunelu Trasy W-Z
SERWISY
Stojący na skraju skarpy kościół św. Anny od dawna ma popękane mury i sklepienia. Widoczne w wielu miejscach rysy były jednak pod kontrolą i nie stanowiły poważnego zagrożenia dla tej cennej budowli. Jednak w czerwcu rektor kościoła ks. Jacek Siekierski podniósł alarm: część pęknięć powiększyła się, spadły kawałki tynku. Najgorzej wyglądało to w kaplicy bł. Władysława z Gielniowa. Zdaniem ks. Siekierskiego przyczyną był prowadzony po sąsiedzku remont Trasy W-Z. Podchwycili to dziennikarze "Życia Warszawy". Remont arterii nazwali "pocałunkiem śmierci" dla kościoła, by po kilku miesiącach stwierdzić, że zawiniły jednak wody gruntowe.

Aby do wiosny

Jak jest w rzeczywistości? Od pół roku próbują to ustalić specjaliści z Wojskowej Akademii Technicznej. - Przyczyn może być kilka. Najbardziej prawdopodobna: zestarzało się wzmocnienie skarpy z czasów budowy Trasy W-Z w latach 40. Wpompowano wtedy w grunt m.in. zaczyn cementowy - mówi prof. Leopold Kruszka, ekspert od konstrukcji budowlanych z WAT. - A może winny jest podziemny ciek wodny? Ruch uliczny i remont trasy też pewnie nie pozostały bez wpływu na kościół.

Z oceną stanu budowli profesor czeka, aż geodeci z WAT zakończą monitorowanie jej ruchów przy użyciu laserowych skanerów. - W tej chwili z kościołem nie dzieje się nic niepokojącego. Ale póki nie zobaczę wyników badań geodezyjnych, nie jestem w stanie powiedzieć nic więcej - zastrzega prof. Leopold Kruszka.

Raport geodetów z WAT ma być gotowy w połowie grudnia. Wtedy pochyli się nad nim zespół konstruktorów prof. Kruszki. Oceni sytuację i zaleci, co dalej robić.

Na tym nie koniec. Jak zapowiada stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka, badania geotechniczne potrwają aż do wiosny przyszłego roku. - Zima to dla skarpy newralgiczny okres. Ziemia zamarza i odmarza. Chcemy sprawdzić, jak skarpa z kościołem będzie się zachowywała - planuje pani konserwator. Przypomina, że ostatnie takie badanie przeprowadzono w 1995 r.

Na ostateczne wyniki ekspertyzy stanu skarpy czekają tramwajarze, którzy podczas trwającego pół roku remontu Trasy W-Z zaniechali budowy przystanków u wylotu tunelu pod pl. Zamkowym. Przy torach trzeba wytyczyć wysepki, który miały zostać zadaszone długimi szklanymi wiatami. Na przejściu dla pieszych ma stanąć sygnalizacja. Niestety, nadal jest tam prowizorka. Pasażerowie muszą wychodzić prosto na jezdnię. Inżynier ruchu warunkowo zgodził się, by na torowisku zatrzymywały się miejskie autobusy. Bał się, że nieprzyzwyczajeni do takiego widoku kierowcy mogą być zagrożeniem dla pasażerów.

- Dopóki nie będzie ostatecznych ustaleń z konserwatorem, nie możemy zlecić własnych badań geotechnicznych i kontynuować prac projektowych - zastrzega Krzysztof Karos, prezes Tramwajów Warszawskich.

- Projekt budowy przystanków przewiduje ingerencję w mur oporowy podtrzymujący skarpę z kościołem. Gdy się okaże, że trzeba ją wzmocnić, przystanki będą musiały poczekać. Może rok się jakoś przemęczymy - stwierdza Ewa Nekanda-Trepka.

Niedawno prezes Karos przyznał, że dokończenie budowy u wylotu tunelu Trasy W-Z może się przesunąć z przyszłego roku na 2011. Zarzeka się za to, że w wakacje 2010 r. powstaną długie szklane zadaszenia na dwóch sąsiednich przystankach na Trasie W-Z - przy pl. Bankowym i przy parku Praskim. Tymczasowo zamontowano tam małe wiaty.

Przeczytaj także: Ratusz: Jeszcze więcej buspasów w Warszawie



Podziel się

  • co jest ważniejsze? pavle 06.12.09, 15:05

    Co jest ważniejsze, kościół - choćby najwspanialszy budynek,czy życie tej pierwszej osoby (i kolejnych...) która zginiepod kołami rozpędzonego samochodu?Przy obecnej konstrukcji tych »

Najnowsze wiadomości z Warszawy