Basen nowy, a już potrzebuje remontu

kuch, ŻW
07.12.2009 aktualizacja: 2009-12-07 13:45
A A A Drukuj
Zajęcia dla niemowlaków na pływalni Fot. Marzena Hmielewicz / AG
Pływalnia Polonez na Targówku powstała pięć lat temu, a już trzeba ją zamknąć. Obiekt wykonano tak fatalnie, że jego stan zagraża bezpieczeństwu pływających - pisze "Życie Warszawy".
SERWISY
Sporządzona jeszcze wiosną kilkusetstronicowa analiza techniczna wytykała m.in. źle wykonane wentylację i ściany, które nie odprowadzają wilgoci i pleśnieją, oraz niewłaściwie skonstruowany dach. Życie Warszawy podaje przykłady fuszerki: Wykonawca użył nawet tańszych - niż to określał projekt - wkrętów podtrzymujących strop. Taka absurdalna oszczędność (ok. 300 zł) spowodowała, że śruby szybko zardzewiały, a elementy sufitu mogą ludziom spaść na głowę.

- Ten obiekt mimo swoich pięciu lat wygląda wewnątrz, jakby miał 35. Niektóre błędy można uznać za szkolne. To niedbalstwo albo karygodna niefrasobliwość - mówią inżynierowie z Targówka Stefan Topolski i Włodzimierz Witek.

Wstępne szacunki mówią o 9 mln zł. potrzebnych na remont obiektu. Jeszcze nie wiadomo kto zapłaci, bo dzielnica skierowała sprawę do sądu.

Basen trzeba jednak zamknąć już teraz. Pływać można jeszcze do końca roku. Prace remontowe mogą potrwać nawet rok. Stałe zajęcia grup dzieci i młodzieży na Polonezie zostaną przeniesione do basenu Muszelka przy ul. Balkonowej.

Przeczytaj także: Trasa Mostu Północnego nie powstanie przez jedną rurę?



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy