Trzeba zatrzymać kibiców przed granicami Warszawy

Krzysztof Śmietana
08.12.2009 aktualizacja: 2009-12-07 21:36
A A A Drukuj
Tak na wizualizacji wygląda otoczenie Stadionu Narodowego z lotu ptaka od strony Saskiej Kępy Fot. materiały prasowe JSK
Przed Euro 2012 na granicach Warszawy musi powstać mnóstwo parkingów przesiadkowych. - Inaczej kibice totalnie zakorkują miasto - twierdzą urzędnicy.
O komunikacji w czasie mistrzostw Europy w piłce nożnej dyskutowali wczoraj eksperci i miejscy urzędnicy. Według Piotra Izdebskiego z Zarządu Transportu Miejskiego bez problemów uda się zorganizować komunikację wewnątrz miasta. - Większość kibiców zapewne dojdzie na piechotę - mostem Poniatowskiego lub Świętokrzyskim. Inni pojadą tramwajami lub koleją - przewiduje Piotr Izdebski. Oprócz stadionu, na którym zmieści się 55 tys. osób, innym - nie mniej ważnym - miejscem w czasie imprezy będzie tzw. strefa kibica wokół Pałacu Kultury i Nauki, gdzie według różnych szacunków pomieści się od 80 tys. do 150 tys. kibiców. Siłą rzeczy centrum miasta w dużej części będzie musiało zostać wyłączone z ruchu prywatnych aut. Według urzędników ZTM większość przyjezdnych, którzy wybiorą samochód, trzeba będzie zatrzymać na rogatkach miasta. - Przy trasach wylotowych muszą powstać tymczasowej parkingi, na których kibice zostawią samochody i dalej pojadą komunikacją miejską lub koleją - mówi Piotr Izdebski. Dokładnych lokalizacji tych parkingów jeszcze nie ma.

Rodzaj transportu, który wybiorą kibice, będzie zależeć od tego, jakie drużyny będą rozgrywać mecz. Pod względem komunikacyjnym najbardziej krytyczny może być mecz, w którym Polska będzie grać z jednym naszych sąsiadów, np. z Niemcami. Wtedy nawet blisko 60 proc. kibiców może przyjechać samochodami, a niecałe 10 proc. samolotami. Reszta wybierze kolej lub dalekobieżne autobusy. Gdy mecz będą rozgrywać drużyny z odległych krajów, np. Portugalii i Anglii, ponad 40 proc. kibiców wybierze samolot, a niewiele ponad 30 proc. samochód.

Dr Józef Suda, specjalista od transportu z Politechniki Warszawskiej, spodziewa się, że z przygotowaniami do Euro 2012 nie zdążą kolejarze oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. - PKP opóźnia się z remontem dworców. Największą porażką drogowców może zaś być brak południowego zjazdu z autostrady w stronę lotniska i Ursynowa. Raczej nie uda się im zdążyć z jego budową - przewiduje dr Suda.

Zobacz jak rośnie Stadion Narodowy



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy