Sprawa Przekąsek: Knajpa głośna? Paragraf się znajdzie
09.12.2009
aktualizacja: 2009-12-09 12:59
Urzędnicy tak długo kontrolowali popularne Przekąski Zakąski przy Krakowskim Przedmieściu, aż w końcu udało im się znaleźć haka na tę obleganą knajpę.
ZOBACZ TAKŻE
- Komentarz Seweryna Blumsztajna: Bronimy Przekąsek (10-12-09, 10:00)
- "Zamykają Przekąski-Zakąski? Gdzie my się podziejemy" (02-12-09, 09:00)
- Komu nie w smak kultowy lokal na Krakowskim (01-12-09, 08:00)
- W nowej knajpie na Poznańskiej Żydzi trzęsą kuchnią (23-07-10, 14:00)
- Przekąski zostają na Krakowskim. I to legalnie (22-04-10, 10:03)
- "Między nami" to nie tylko knajpa. To zjawisko (14-03-10, 19:07)
- Przekąski-Zakąski: Czego tu teraz bronić? (08-01-10, 00:00)
- Przekąski-Zakąski bez koncesji - w lipcu zwiną interes? (07-01-10, 09:00)
- Cukierni i pubowi odcięli prąd, działają na generator (10-12-09, 09:00)
- "Gdzie indziej też piją i nikt tego nie zakazuje" (07-12-09, 12:00)
O tym, że jest zagrożony, "Gazeta" pisała przed tygodniem. Stracił zezwolenie na sprzedaż alkoholu, a w zasadzie - według urzędników - nigdy go nie miał. Po naszym artykule zawrzało przy barze na Krakowskim Przedmieściu, w internecie i w samym ratuszu. O co właściwie chodzi w konflikcie urzędników z Przekąskami?
Sprawdziliśmy, że kłopoty bistro zaczęły się w październiku zeszłego roku. Wtedy zawitali tu kontrolerzy Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej. Zamówili dwa wina i pasztet. Cena jak za popularną tu meduzę i lornetę - 16 zł. W protokole pokontrolnym wytknęli tylko, że w menu brakuje gramatury potraw, nie ma jednak ani słowa o nielegalnej sprzedaży alkoholu.
Na kolejną kontrolę inspektorzy wrócili już po dwóch miesiącach. Tym razem byli dokładnie poinstruowani, gdzie szukać nieścisłości. Nie pili i nie jedli, ale mierzyli kroki. Wyszło im, że od wejścia do Przekąsek do drzwi sąsiedniej restauracji U Kucharzy jest ok. 50 metrów, a goście pomiędzy knajpami mogą chodzić tylko na zewnątrz. Oba lokale należą do tej samej spółki PCR Serwis. Oba też działały na podstawie jednej koncesji na alkohol wydanej dla restauracji U Kucharzy.
- Doszliśmy do wniosku, że przepisy są łamane. Alkohol w Przekąskach Zakąskach sprzedawany był bez zezwolenia. To oddzielny lokal, który potrzebuje oddzielnego zezwolenia - przekonuje szef Inspekcji Grzegorz Wrzosek. Skąd taka dociekliwość kontrolerów? - Mieliśmy sygnały, że mogą tam być łamane przepisy - odpowiada. Przyciśnięty dodaje: - Sygnały pochodziły z ratusza.
- Po informacjach o łamaniu prawa naszym obowiązkiem było je przekazać właściwym organom. Oprócz tego mieliśmy regularne zgłoszenia od straży miejskiej o zakłócaniu porządku w tym miejscu - przypomina Tomasz Andryszczyk, rzecznik urzędu miasta.
Całej sprawy by nie było, gdyby spółka PCR Serwis wystąpiła o dodatkowe zezwolenie na sprzedaż wódki, wina i piwa. Początkowy koszt koncesji to ok. 3 tys. zł., a więc suma skromna jak na knajpę, którą co noc odwiedzają setki, jeśli nie tysiące warszawiaków i turystów. - Sugerowaliśmy, żeby właściciel wystąpił o drugą koncesję, ale bezskutecznie - mówi Anna Derlicka, naczelnik wydziału działalności gospodarczej i zezwoleń w śródmiejskim urzędzie.
- Działamy od 2006 r. Przez te lata ratusz przyjmował nasze rozliczenia. Mieliśmy też dwa protokoły z kontroli, w których nie wynikało, że potrzebujemy oddzielnej koncesji na Przekąski - mówi Magda Larecka z PCR Serwis.
Spółka zaskarżyła w Samorządowym Kolegium Odwoławczym decyzję ratusza cofającą zezwolenie wydane restauracji U Kucharzy. Odwołała się też od wyroku sądu rejonowego, który zajął się sprawą po zawiadomieniu prokuratury przez inspekcję handlową.
Finisz historii może być zaskakujący. Jeśli decyzja ratusza uprawomocni się, restauracja U Kucharzy nie będzie mogła dostać koncesji przez trzy lata. Za to Przekąski Zakąski cały czas mogą się ubiegać o nowe zezwolenie pod własną nazwą.
Sprawdziliśmy, że kłopoty bistro zaczęły się w październiku zeszłego roku. Wtedy zawitali tu kontrolerzy Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej. Zamówili dwa wina i pasztet. Cena jak za popularną tu meduzę i lornetę - 16 zł. W protokole pokontrolnym wytknęli tylko, że w menu brakuje gramatury potraw, nie ma jednak ani słowa o nielegalnej sprzedaży alkoholu.
Na kolejną kontrolę inspektorzy wrócili już po dwóch miesiącach. Tym razem byli dokładnie poinstruowani, gdzie szukać nieścisłości. Nie pili i nie jedli, ale mierzyli kroki. Wyszło im, że od wejścia do Przekąsek do drzwi sąsiedniej restauracji U Kucharzy jest ok. 50 metrów, a goście pomiędzy knajpami mogą chodzić tylko na zewnątrz. Oba lokale należą do tej samej spółki PCR Serwis. Oba też działały na podstawie jednej koncesji na alkohol wydanej dla restauracji U Kucharzy.
- Doszliśmy do wniosku, że przepisy są łamane. Alkohol w Przekąskach Zakąskach sprzedawany był bez zezwolenia. To oddzielny lokal, który potrzebuje oddzielnego zezwolenia - przekonuje szef Inspekcji Grzegorz Wrzosek. Skąd taka dociekliwość kontrolerów? - Mieliśmy sygnały, że mogą tam być łamane przepisy - odpowiada. Przyciśnięty dodaje: - Sygnały pochodziły z ratusza.
- Po informacjach o łamaniu prawa naszym obowiązkiem było je przekazać właściwym organom. Oprócz tego mieliśmy regularne zgłoszenia od straży miejskiej o zakłócaniu porządku w tym miejscu - przypomina Tomasz Andryszczyk, rzecznik urzędu miasta.
Całej sprawy by nie było, gdyby spółka PCR Serwis wystąpiła o dodatkowe zezwolenie na sprzedaż wódki, wina i piwa. Początkowy koszt koncesji to ok. 3 tys. zł., a więc suma skromna jak na knajpę, którą co noc odwiedzają setki, jeśli nie tysiące warszawiaków i turystów. - Sugerowaliśmy, żeby właściciel wystąpił o drugą koncesję, ale bezskutecznie - mówi Anna Derlicka, naczelnik wydziału działalności gospodarczej i zezwoleń w śródmiejskim urzędzie.
- Działamy od 2006 r. Przez te lata ratusz przyjmował nasze rozliczenia. Mieliśmy też dwa protokoły z kontroli, w których nie wynikało, że potrzebujemy oddzielnej koncesji na Przekąski - mówi Magda Larecka z PCR Serwis.
Spółka zaskarżyła w Samorządowym Kolegium Odwoławczym decyzję ratusza cofającą zezwolenie wydane restauracji U Kucharzy. Odwołała się też od wyroku sądu rejonowego, który zajął się sprawą po zawiadomieniu prokuratury przez inspekcję handlową.
Finisz historii może być zaskakujący. Jeśli decyzja ratusza uprawomocni się, restauracja U Kucharzy nie będzie mogła dostać koncesji przez trzy lata. Za to Przekąski Zakąski cały czas mogą się ubiegać o nowe zezwolenie pod własną nazwą.
Przeczytaj także: Komu nie w smak kultowy lokal na Krakowskim
-
Sprawa Przekąsek: Knajpa głośna? Paragraf się z...
jurcio
09.12.09, 11:01
Ale, o co chodzi? Choć dziwię się właścicielom, że nie poszli po odrębnąkoncesję, to widać, że toś pozazdrościł, renomy. To najlepszy lokal wWarszawie, o czym świadczy fakt odwiedzania »
-
Hipokryzja wyborczej
three-gun-max
09.12.09, 11:23
Kiedy miasto stosowało represje wobec sklepów z używkami za pomocą nasyłania ciągłych kontroli de facto unimożliwiających działanie to wyborcza piała z zachwytu jacy to oni pomysłowi.Kiedy »
-
akcja reakcja
polemika
09.12.09, 17:18
Jeżeli obecna "liberalna" ekipa zamknie ten lokal to zrobię wszystko żebyprzekonać znajomych do innej opcji przy następnych wyborach. Wyjątkowe miejsce w Warszawie, o które każda stolica by »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




