Kiermasz Ośrodka Karta: oryginalna "Bibuła" pod choinkę

Tomasz Urzykowski
10.12.2009 aktualizacja: 2009-12-09 21:40
A A A Drukuj
31.08.1982 Warszawa Manifestacje w drugą rocznicę podpisania porozumień sierpniowych. autor nieznany / Zbiory Ośrodka Karta
Wielka świąteczna wyprzedaż w Ośrodku Karta. Książki i albumy będą za pół ceny, a nawet taniej. Prawdziwym hitem może się okazać oryginalna "bibuła" z czasów PRL-u.
ZOBACZ TAKŻE
Istniejący od prawie 28 lat Ośrodek Karta to jedna z najważniejszych instytucji w Polsce zajmujących się historią XX w. Wydaje książki i kwartalnik "Karta", gromadzi dokumenty, wspomnienia i fotografie, realizuje programy badawcze i edukacyjne. Ale kiermasz wydawnictw organizuje po raz pierwszy.

Od piątku do niedzieli, w godzinach 11-20, siedziba Karty przy ul. Narbutta 29 zmieni się w księgarnię. Ośrodek wystawi na sprzedaż swoje publikacje. Po okazyjnych cenach będzie oferował albumy (m.in.: "Stan wojenny", "Karnawał z wyrokiem", "Mercedes a sprawa polska", "Prywaciarze", "Rok 1918", "Upadek Peerelu", "Rok 1939", "Rumuński azyl" i "Rok 1968") oraz serie książkowe (np.: "Żydzi polscy", "Świadectwa", "Opozycja w PRL", "Polska - Ukraina trudne pytania"). W sprzedaży będą też tomy "Indeksu represjonowanych" i wydawnictwa edukacyjne, a także aktualne i archiwalne numery kwartalnika "Karta".

- Jesteśmy klasyczną fundacją żebraczą, która szuka pieniędzy, by dalej funkcjonować. Nastały ciężkie czasy, liczy się każdy pieniądz, dlatego zdecydowaliśmy się zorganizować ten kiermasz - mówi Zbigniew Gluza, szef Ośrodka Karta.

Dla gości kiermaszu przygotowano rozmaite atrakcje. Najważniejsza to 50-70-procentowy rabat na wszystkie wydawnictwa. Poza tym każdy, kto przyjdzie, będzie mógł zapozować do zdjęcia w karetce Pogotowia Archiwalnego Karty oraz napić się kawy i zjeść pączka. A do zakupów powyżej 10 zł dodawana będzie oryginalna "bibuła" gratis.

- Są to na ogół wydawane w podziemiu książki, które mamy w wielu egzemplarzach. Ponieważ przyjmujemy wszystkie druki, zdarzało się, że trafiało do nas po kilkaset sztuk jakiegoś tytułu, czyli prawie cały nakład. To często bardzo ciekawe pozycje - mówi Zbigniew Gluza.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy