Ursynów: Podczas remontu parku wycięli 300 drzew

Dominika Olszewska
11.12.2009 aktualizacja: 2009-12-10 23:01
A A A Drukuj
Wizualizacja parku Przy Bażantarni fot. Urząd Dzielnicy Ursynów
  • Wizualizacja parku Przy Bażantarni
- Przez nieudolny remont ursynowskiego parku Przy Bażantarni giną ptaki, płazy, robotnicy zniszczyli cenny drzewostan - alarmowali podczas wczorajszej sesji rady miasta ekolodzy.
SERWISY
W ramach modernizacji ursynowskiego parku Przy Bażantarni (między ulicami Jeżewskiego, al. KEN, ul. Przy Bażantarni i Rosoła) na 9 hektarach mają powstać: place zabaw, fontanna, skatepark, ścianki wspinaczkowe, ścieżka zdrowia i górka saneczkowa. Wszystko ma kosztować ponad 15 mln zł.

Wizualizacja parku "Przy Bażantarni" na Ursynowie

Inwestycję podzielono na pięć etapów. Roboty już ruszyły. Dotąd pochłonęły blisko 5 mln zł. Do lata przyszłego roku ma być gotowa centralna część parku z alejkami parkowymi, drewnianym mostkiem, placami zabaw.

Według obowiązującego studium zagospodarowania przestrzennego w parku musi być 90 proc. tzw. powierzchni biologicznie czynnej, czyli terenów zielonych. Problem w tym, że już podczas pierwszego etapu robót wycięto wiele drzew. To zaniepokoiło ekologów.

- Jak to możliwe, że podczas remontu parku wyrąbano ponad 300 drzew. Przez tego typu niszczycielskie działania na potęgę giną ptaki i płazy, a państwo ma przyznać na modernizację parku 3 mln zł z Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska. Te pieniądze muszą iść na ochronę środowiska, a nie jego niszczenie - apelowała podczas wczorajszej sesji Joanna Mazgajska ze stowarzyszenia Tryton, które walczy też o uratowanie na Ursynowie chronionych prawem żabek rzekotek.

- To prawda, wycięto sporo drzew. Jednak większość to kilkudziesięcioletnie topole, które i tak zbliżały się do wieku swojej żywotności - bronił się Paweł Lisicki, wiceszef miejskiego biura ochrony środowiska.

Pod petycją w obronie parku Przy Bażantarni podpisało się osiem innych stowarzyszeń i fundacji. Tryton o sprawie powiadomiło już NIK. W sprawie wycinki drzew zamierza posłać monit do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. - Zwierzęta nie mogą żyć na pustyni. Muszą pojawić się nowe drzewa - dodała Joanna Mazgajska.

Nie przekonało to jednak radnych Platformy. - Dotąd to było miejsce zarośnięte chaszczami. Dzieci bały się tam bawić. Tak dłużej być nie mogło. Wszystko jest w porządku - 20 proc. tego parku to las, który został nietknięty - zapewniał Maciej Wyszyński, radny PO.

Inaczej widzieli to radni opozycji. - W ten park trzeba zainwestować. Ale czy remont ma oznaczać ogołocenie go z zieleni? - pytał Adam Kwiatkowski (PiS), szef miejskiej komisji ochrony środowiska.

- Remont tego miejsca bardzo mnie ucieszył. Ale coś tu jest nie tak. Musimy się tej sprawie przyjrzeć z bliska - dodał Bartosz Dominiak, radny SdPl. Ostatecznie radni przyznali kolejne 3 mln zł na remont parku.

Przeczytaj także: Wirtualne ursynowskie parki - czy powstaną?



Podziel się

  • Ursynów: Podczas remontu parku wycięli 300 drzew ona_kontrowersyjna 11.12.09, 11:37

    A gdzie byli ci ekolodzy kiedy projekt parku czekał na zaopiniowanie!? Przecież założeniem był park typowo miejski, chyba było jasne, że zmieni to ekosystem!? Z półdzikiego terenu leśnego na»

  • Ursynów: Podczas remontu parku wycięli 300 drzew aeromonas 11.12.09, 15:34

    Fajny park będzie. Drzewa się wycięło, teraz się zabetonuje i gotowe. Bezpieczny, a nie jakieś tam chaszcze. Gratulacje. Dobrze, że lasu na razie nam nie wycinają.»

Najnowsze wiadomości z Warszawy