W Wilanowie ruszyła nowoczesna stacja wysokiego napięcia

Michał Wojtczuk
11.12.2009 aktualizacja: 2009-12-10 22:56
A A A Drukuj
Rozdzielnica w stacji wysokiego napięcia fot. RWE Stoen
  • Rozdzielnica w stacji wysokiego napięcia
  • Kablownia w stacji wysokiego napięcia
  • Budynek nowoczesnej stacji wysokiego napięcia w Wilanowie
  • Rozdzielnica w stacji wysokiego napięcia
W Wilanowie wczoraj oficjalnie zaczęła działać nowoczesna bezobsługowa stacja wysokiego napięcia. Kosztowała 30 mln zł. RWE Stoen Operator przez najbliższe lata zamierza inwestować kwoty rzędu 180 mln zł, m.in. w budowę stacji wbudowanej w Stadion Narodowy.
Stacja powstała przy ul. Przyczółkowej w rejonie skrzyżowania z planowaną południową obwodnicą Warszawy. To niewielki budynek obłożony blachą. Od 10 grudnia został włączony do stołecznej sieci energetycznej, przetwarzając wysokie napięcie 110 tys. V na średnie 15 tys. V. Ten niepozorny budynek będzie mógł zapewnić zasilanie aż dla 70 tys. gospodarstw domowych. Parę dekad temu to musiałby być potężny zakład zajmujący wielokrotnie większy teren. Teraz wszystkie urządzenia można było tak ciasno upakować dzięki temu, że urządzenia są zamknięte w hermetycznym kontenerze wypełnionym gazowym sześciofluorkiem siarki, który ma lepsze właściwości izolacyjne niż powietrze.

- To gaz obojętny i nietrujący - uspokoił Robert Stelmaszczyk, prezes RWE Stoen Operator. Stacja jest bezobsługowa, wszystkie operacje można przeprowadzać zdalnie, wystarczy, że klawisz na komputerze naciśnie dyspozytor zarządzający całą siecią elektroenergetyczną Warszawy.

Wymagania związane z bezpieczeństwem dostaw energii dla Warszawy stale rosną. Sieć energetyczną trzeba nieustannie rozbudowywać i modernizować. - Gdy na Siekierkach powstanie nowy blok energetyczny [do jego budowy przymierza się koncern Vattenfall; ma być gotowy w 2015 r.] , będziemy musieli przebudować linie prowadzące do tego zakładu. To tak jak z budową autostrady - gdy powstanie, trzeba zbudować nowe zjazdy o dojazdy - tłumaczył Artur Stawiarski z RWE Stoen Operator. Prezes Stelmaszczyk zapewniał, że jego firma dba o inwestycje w Warszawie. Podliczył, że w latach 2002-09 na rozwój i modernizację infrastruktury wydano ponad miliard złotych. W najbliższych latach jego firma zamierza wydawać kwoty rzędu 180 mln zł. W planach jest m.in.: budowa linii energetycznej z Mor na południe i linii z Powiśla przez Muranów do centrum.

- Najważniejszą inwestycją przyszłego roku jest budowa stacji Stadion, która będzie zasilać nie tylko Stadion Narodowy i planowane budynki Narodowego Centrum Sportu, ale także znaczną część Pragi - mówił prezes Stelmaszczyk. Będzie mieć moc 40 megawatów - tyle energii zużywa 30-tysięczne miasto. Budowa tej stacji będzie wymagała przejścia z linią energetyczną pod Wisłą. - Puścimy ją w tunelu pod lustrem wody. Będzie mieć długość 550 metrów, będzie drugim co do długości przekopem sterowanym w Polsce - mówił prezes RWE.

Wilanowska stacja działa dzięki dwóm trzykilometrowym liniom schowanym pod ziemią. Na terenie Warszawy jest 50 kilometrów naziemnych sieci o napięciu 110 kV. Psują widok, budzą wiele obaw mieszkających po sąsiedzku ludzi i uniemożliwiają zabudowę pasa ziemi o szerokości 70 metrów. Taki grunt, zwłaszcza na zabudowujących się peryferiach miasta, jest cenny. - Niewątpliwie komfort mieszkania w pobliżu linii schowanej pod ziemię jest dużo większy niż w pobliżu sieci naziemnej. Ale to jest drogie. Proces chowania pod ziemię sieci na terenie Warszawy zajmie kilkadziesiąt lat. To nie jest nasz pierwszy priorytet przyznał prezes Stelmaszczyk.

Przeczytaj także: Wielka kłótnia o bloki przy Hucie Warszawa



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy