Warszawa pożyczy miliard na inwestycje

Iwona Szpala
14.12.2009 aktualizacja: 2009-12-13 20:13
A A A Drukuj
Czterokondygnacyjny garaż przesiadkowy Fot. Kuba Atys / AG
Warszawa jako pierwsze miasto w Polsce zabiega o kredyt w Banku Światowym. 250 mln euro, czyli ponad miliard złotych, ma zasilić inwestycje drogowe i transport miejski w latach 2010-12.
Jeśli procedura w Banku Światowym zakończy się sukcesem, w 2010 r. kredyty wspierające budżet sięgną 750 mln zł. - Kiedy wykonamy ten plan, 2010 r. będzie ostatnim, w którym skorzystamy z pieniędzy z obligacji i międzynarodowych instytucji finansowych - przewiduje rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk. - Z wysokością zadłużenia dojdziemy do 55 proc. budżetu. To granica, która automatycznie zamyka możliwość zaciągania kolejnych pożyczek. Wprawdzie prawo dopuszcza próg 60-proc., ale Warszawa wprowadziła ostrzejsze regulacje.

Duże miasta, duże długi

Andryszczyk twierdzi, że w pożyczaniu stolica nie jest teraz wyjątkiem. Jak mówi, na granicy dopuszczalnego zadłużenia balansują dziś Kraków, Wrocław, Gdańsk. - To praktyka stosowana przez duże miasta - przekonuje. - Szczególnie te, które będą gospodarzami meczów Euro 2012. Z pewnością nie pomaga tu kryzys: spadek dochodów z podatków i sprzedaży majątku komunalnego.

Bank Światowy to nie pierwsza instytucja finansowa, o której pieniądze starał się stołeczny samorząd. Dwa lata temu ok. 400 mln zł z Europejskiego Banku Inwestycyjnego wsparło m.in. budowę estakad Trasy Siekierkowskiej na Gocławku. W 2009 r. 900 mln zł pożyczki z EBI i Banku Rozwoju Europy poszło na pokrycie deficytu budżetowego miasta.

Są to wprawdzie słone zobowiązania, ale jak przekonują w ratuszu, to "tani pieniądz". Instytucje, w których zadłuża się Warszawa, działają na zasadach non profit. Dlatego oprocentowanie kredytów jest znacząco niższe od tych dostępnych na rynku komercyjnym. Korzystnie wypada też okres spłat - raty rozłożone są na 20 lat.

To jednak nie koniec zobowiązań finansowych Warszawy. Wiosną stolica zadebiutowała na giełdzie w Luksemburgu z euroobligacjami wartymi 200 mln euro. Kolejna transza - 600 mln zł - sprzedała się na rynku krajowym.

Następny debiut Warszawa szykuje na 2010 r. - właśnie jako klient Banku Światowego. Urzędnicy tak zachęcają radnych do głosowania na czwartkowej sesji: "uzyskanie środków finansowych" z tego banku "nie miało dotychczas miejsca w historii żadnego samorządu".

Parkingi na peryferiach

W ratuszu podkreślają: to kolejny korzystny kredyt. Jednak procedura dostępu do funduszy Banku Światowego jest wyjątkowo skomplikowana i wciąż trwa. Pod koniec listopada urząd miasta wystąpił do ministra finansów o wymagane przez bank gwarancje dla pożyczki. Na razie odpowiedzi nie ma.

- To, że kolejna pożyczka będzie dla nas dostępna, wcale nie oznacza, że wykorzystamy ją w całości - zaznacza odpowiedzialny za inwestycje wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz. - Możemy się oczywiście starać o kolejne pieniądze z EBOiR czy EBI, ale nie wolno nam zapożyczać się w nieskończoność. Istnieją limity, dlatego byłbym o wiele szczęśliwszy, gdyby pieniądze na inwestycje pochodziły z wysokich wpływów z podatków czy sprzedaży nieruchomości.

Na co pójdzie kredyt z Banku Światowego? Według Jacka Wojciechowicza zasili program budowy coraz bardziej popularnych parkingów przesiadkowych. Dziś działa ich siedem - kierowcy zostawiają samochody za darmo, w strzeżonych miejscach na peryferiach (m.in. przy stacjach metra Młociny, a od zeszłego tygodnia - Ursynów) i do centrum jadą komunikacją publiczną. W planach są kolejne takie parkingi, wśród nich te przy stacjach kolejowych w Rembertowie, os. Niedźwiadek w Ursusie i w Wawrze. Jeden z większych, trzypiętrowy (na 428 aut i 110 rowerów), wyrośnie przy pętli tramwajowo-autobusowej Okęcie przy al. Krakowskiej. Ma być gotowy wiosną 2011 r., za 18 mln 750 tys. zł postawi go wybrana niedawno firma Warbud.

Z myślą o kredycie z Banku Światowego ZTM szykuje też budowę pętli autobusowej przy Dworcu Wschodnim. Od strony Lubelskiej mają zawracać linie miejskie i PKS-y przeniesione tu z Dworca Stadion. Przed Euro 2012 miasto chce też przedłużyć ul. Kijowską od Dworca Wschodniego w tunelu pod nasypem kolejowym do ul. Zabranieckiej na Targówku Przemysłowym. Prezydent Wojciechowicz dodaje, że Bank Światowy chce też finansować ważne analizy, które wskażą, jak zorganizować taryfę biletową i system transportu publicznego w aglomeracji warszawskiej.

Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce

Przeczytaj także: Ratusz chce odebrać działkę wartą miliard złotych



Podziel się

  • Ratusz i inwestycje pis_to_pic 14.12.09, 19:05

    Czym skorupka za młodu nasiąknie.. Nie dziwi więc postawa Pani Prezydent, abyzaciągać kredyty, proste i nieskomplikowane, pożyczasz spłacasz. Trudnonatomiast zauważyć jakiekolwiek działania»

  • Tak duże kredyty na cele społeczne? phlebas83 14.12.09, 20:08

    Jeśli nie będzie to skutkowało wzrostem przychodów miasta, to grozi nam zadyszka po Mistrzostwach. Zabraknie kasy na inwestycje, firmy budowlane zaczną zwijać żagle, itd itp. Ciekawe jaka »

  • Warszawa pożyczy miliard na inwestycje vars2 15.12.09, 09:38

    A komu ma slużyc przedłużenie Nowokijowskiej od Dworca Wschodniego do Zabranieckiej do 2012 r.?? Przeciez ta przelotowa ulica bedzie konczyc sie w polu!!!! Bez budowy odcinka obwodnicy »

Najnowsze wiadomości z Warszawy