BUW po 10 latach: to nie tylko biblioteka

Wojciech Karpieszuk
16.12.2009 aktualizacja: 2010-08-11 11:52
A A A Drukuj
Tort na urodziny BUW Fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta
  • Rektor Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Katarzyna Chałasińska-Macugow napoczyna urodzinowy tort
- Marzyliśmy o tym, żeby spędzić tu noc - cieszą się studenci na wieść o tym, że BUW w sesji zimowej będzie otwarty do 5 rano. We wtorek Biblioteka UW przy Dobrej obchodziła 10. urodziny. Był tort, życzenia i wspominki
- Historia tego miejsca budzi optymizm. Dowodzi, że kiedy mamy nadzieję i cel, to jesteśmy skazani na sukces, bo dziesięć lat Biblioteki na Powiślu to ogromny sukces. To nie tylko księgozbiór. To też miejsce kultury. Tu z chęcią przychodzą warszawiacy. Tu odbywają się różne imprezy - wyliczała dumnie podczas uroczystości prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow, rektor UW. A jej życzenia dla bibliotekarzy, którzy "pracują w nadmiarze, a zarabiają w niedomiarze", kilkudziesięciu pracowników BUW-u nagrodziło gromkimi brawami.

Później Ewa Kobierska-Maciuszko, dyrektorka Biblioteki, wspólnie z architektem Markiem Budzyńskim, autorem projektu budynku, pokazali na rzutniku kilka zdjęć z dziesięcioletniej historii BUW-u. Ogromy gigantyczny wykop, a w nim jakby biała wanna. Pierwsze fundamenty. Schody, gołe kolumny, na których w przyszłości staną monumenty wielkich filozofów, jeszcze nie ma dachu. W końcu 11 czerwca 1999 roku - tego dnia gmach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego poświęcił papież Jan Paweł II. A w grudniu wszedł tam pierwszy czytelnik. Na pamiątkowej fotografii widać młodego mężczyznę - blondyn, na nosie okulary, był ubrany w sweter w norweskie wzory. - Usilnie szukamy tego pana, bo to najprawdopodobniej nasz pierwszy klient. Ale nikt go nie zna - żałowała dyrektor Kobierska-Maciuszko.

Po chwili wszyscy stali już w długiej kolejce po urodzinowy tort czekoladowy. Studenci dyskutowali o newsach dnia: tygodniowej amnestii dla tych, którzy przetrzymali książki i przedłużeniu pracy biblioteki do 5 rano w czasie najbliższej sesji. - Zawsze marzyłam o tym, by spędzić tu noc - cieszyła się Anna Pietrzak z informacji naukowej i bibliotekoznawstwa. Jej kolega, Kuba Kozakoszczak z filozofii i polonistyki przyznał, że niektórzy specjalnie czekali na amnestię. Ale zastrzegł, że to jego nie dotyczy, bo książki zawsze zwraca na czas. Bibliotekarze natomiast zapewniają, że spóźnialskim nie tylko nie będą naliczać kar, ale też i zadawać niewygodnych pytań.

BUW lubią też cudzoziemcy. - Tu można uczyć się przez długie godziny, ale też odpocząć od nauki. Tu jest kolorowo, jest fantastyczna architektura. Tu przychodzi mnóstwo młodych ludzi - nie mógł się nachwalić Matteo Piccin z Włoch, doktorant na historii. Na urodzinowe przyjęcie przyszedł z koleżanką Marią Cieślą, też doktorantką historii. Ich ulubione miejsce to ogrody na dachu.

- BUW wtopił się w miasto. Jak przywożę kogoś do Warszawy, to obowiązkowo przyprowadzam go tutaj - mówił dr Mirosław Grochowski, przewodniczący Rady Bibliotecznej na UW. I skwitował: - Tak jak Pałac Kultury jest przestrzenną dominantą Warszawy, tak ta biblioteka stała się dominantą funkcjonalną.

Przeczytaj także: BUW czynny prawie 24 h: "Klient to nasz pan"



Podziel się

  • BUW po 10 latach: to nie tylko biblioteka marekkrukowski 17.12.09, 14:04

    Nowy BUW wygodny i użyteczny. Ale stary to było najbardziej magiczne miejsce w tym mieście. Zwłaszcza we wrześniowe niedzielne wieczory.»

Najnowsze wiadomości z Warszawy