"Solidarność" idzie - stolica stoi w korku

lis
15.12.2009 aktualizacja: 2010-08-11 11:52
A A A Drukuj
Dawać Tuska! - krzyczeli manifestanci Fot. Wojciech Surdziel / Agencja
Trzy tysiące demonstrantów skutecznie sparaliżowało we wtorek życie w centrum miasta.
W zamian za całodzienne korki warszawiacy otrzymali zapewnienie, że rząd będzie rozmawiał z branżą stoczniową i zbrojeniową, a w Szczecinie być może powstanie specjalna strefa ekonomiczna na miejscu upadłej stoczni. Te radosne wieści z pewnością nie były jednak pociechą dla tkwiących w korkach mieszkańców stolicy.

Centrum zaczęło korkować się już przed zaplanowanym na godz. 12 rozpoczęciem demonstracji na pl. Trzech Krzyży. Tłum około 3 tys. osób skandowało wrogie hasła przed Ministerstwem Gospodarki. Stąd, wyjąc i gwiżdżąc, pochód przemieścił się pod kancelarię premiera. Tutaj demonstracja dalej przebiegała w tradycyjnym obrządku: część demonstrantów paliła opony, część rzucała w policję petardami (dwóch funkcjonariuszy zostało rannych), część usiłowała utrzymać się na nogach osłabiona trunkami "na rozgrzewkę". W tym czasie w okolicach ronda de Gaulle'a kierowcy autobusów, nie mogąc dojechać do przystanku, wypuszczali pasażerów gdzie popadło. Bez ruchu tkwiły też setki samochodów w Al. Jerozolimskich. Na szczęście wczesnym popołudniem korki nieco się rozładowały - "z powodu zimna" demonstracja zamiast o godz. 16 zakończyła się około godz. 13.30.

Najlepsze koncerty i imprezy w Warszawie



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy