Sondaż: warszawiacy wolą bazary od supermarketów
16.12.2009
aktualizacja: 2010-08-11 11:54
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Połowa z nas robi zakupy na miejskich targowiskach, masowo popieramy też tworzenie jednodniowych bazarków w dzielnicach. Ale tylko nielicznych drażni brud i obskurne otoczenie bazarów. Tak wynika z badań opinii publicznej przeprowadzonych przez ratusz.
ZOBACZ TAKŻE
- Usmiechnietakasjerka.pl - nowy serwis walczący o prawa pracowników (28-05-10, 10:56)
- Gdzie na prezenty? Na jarmarki, frymarki i bazarki (14-12-09, 09:00)
- Mieszkańcy Ochoty walczą o bazar. Na początek wystawa (07-12-09, 08:00)
- "Życie Warszawy": Na nowych osiedlach powstają bazary (29-04-11, 07:46)
- Markety pikietują. Chcą wolnych niedziel i podwyżek (28-09-10, 20:40)
- Nie wiadomo, kiedy spod Stadionu Narodowego znikną kupcy (12-04-10, 09:56)
- "Rz": Małe sklepy znikają z polskiego rynku (19-02-10, 09:17)
- Praga to nie muzeum (15-02-10, 11:00)
- Rząd sprawdzi ceny żywności w supermarketach (04-02-10, 11:13)
- 4 mln osób przesadza ze świątecznymi wydatkami (20-12-09, 19:55)
- Przedświąteczne triki wielkich sklepów. Uwaga na ceny (20-12-09, 19:17)
- Jednodniowy bazar na Woli: mało stoisk, dużo klientów (17-12-09, 10:00)
- Wracają jednodniowe bazary: pierwszy już w środę na Woli (11-12-09, 15:22)
- Fiński bazar stanie po raz 13. na Puławskiej (11-12-09, 12:00)
- Bazar przy stadionie zostanie dłużej niż planowano (19-10-09, 10:00)
- Miejskie bazarki da się ucywilizować. Jak? (09-10-09, 15:00)
- Oświęcim kontra wielopak: awantura o bazar (07-10-09, 09:00)
- Mały bazar przy Wielkiej Fontannie w Saskim (04-09-09, 10:00)
- Chcieliśmy poznać zakupowe zwyczaje warszawiaków i rolę, jaką odgrywa w nich handel bazarowy - wyjaśnia Marcin Ochmański z biura prasowego ratusza. Przeprowadzony przez SMG/KRC na początku listopada sondaż nie pozostawia wątpliwości - warszawiacy niezmiennie uwielbiają bazary. A wszystko to w mieście, gdzie Kercelak nie istnieje od kilkudziesięciu lat, a zwiędły Różyc dożywa ostatnich dni. Z badania wynika, że osiedlowe bazarki i targowiska odwiedza więcej ludzi, niż supermarkety i hipermarkety, które na dodatek kuszą często zatrzęsieniem innych sklepów i rozrywką, np. kinami. Targowiska na miejsce codziennych zakupów wybiera 45 proc. badanych warszawiaków, supermarkety i hipermarkety przyciągają 41 proc. Niezmiennie palmę pierwszeństwa dzierży jednak przysłowiowy warzywniak, czyli mały osiedlowy sklepik - tutaj codziennie zakupy robi aż 68 proc. warszawiaków.
W poniedziałek miasto przedstawiło projekt modernizacji innego znanego targowiska w mieście - Zieleniaka przy ul. Grójeckiej. Zaprojektowany przez JEMS Architekci pawilon z placem targowym jest nową jakością w Warszawie. Po jego ukończeniu w 2011 r. ma szansę wyznaczyć nowy standard hal targowych w mieście. Może szkoda na to pieniędzy, bowiem miłość warszawiaków do bazarów i targowisk jest tak wielka, że tylko 4 proc. ankietowanych zniechęca do nich panujące tam często brud i bałagan. Jakakolwiek próba urzędniczej ingerencji w ich wygląd i funkcje budzi histeryczne reakcje (komitet obrońców bazaru powstał na Banacha, protesty wciąż trwają na bazarku przy Wałbrzyskiej czy Conrada).
Innym pomysłem ratusza jest idea - wzorem innych europejskich miast - stworzenia "tradycji" jednodniowych bazarków. Rozkładane rano i kończące działalność po południu bazarki oferowałyby głównie świeżą żywność. Wprowadzanie ich idzie jednak z oporami - gdy ratusz w 2008 r. ogłosił chęć stworzenia takich targowisk, na jego apel odpowiedziało zaledwie 6 z 18 dzielnic. Rok później już tylko jedna dzielnica - Bemowo - jest gotowa coś takiego stworzyć. - A szkoda. Bardzo ich tutaj brakuje. Bez bazarków miasto jest niepełne - mówił niedawno w rozmowie z "Gazetą" urbanista Grzegorz Buczek.
Podobnego zdania są też warszawiacy. - Z sondażu wynika, że aż 68 proc. mieszkańców miasta popiera ich tworzenie - mówi Ochmański. A 73 proc. badanych deklaruje, że robiłoby na nich zakupy.
Pierwsi chętni będą mieli okazję zrobić je już dziś na Woli - władze dzielnicy w ekspresowym tempie przygotowały otwarcie jednodniowego targowiska przy dawnym kinie WZ niedaleko Pedetu na Woli, czyli na rogu ul. Wolskiej i Młynarskiej. Otwarto go dziś o godz. 7, będzie czynny w każdą środę do godz. 14.30. - To nie jest pierwsze w stolicy takie miejsce. Podobnie jest na np. przy ul. Strzeleckiej, a także przy Wolumenie i od wielu lat w Wesołej - wylicza wiceprezydent Andrzej Jakubiak. Ale otwarty dziś targ na Woli jest pierwszym w stolicy oficjalnie występującym pod banderą "targowiska jednodniowego". Czy odniesie sukces - zobaczymy.
W poniedziałek miasto przedstawiło projekt modernizacji innego znanego targowiska w mieście - Zieleniaka przy ul. Grójeckiej. Zaprojektowany przez JEMS Architekci pawilon z placem targowym jest nową jakością w Warszawie. Po jego ukończeniu w 2011 r. ma szansę wyznaczyć nowy standard hal targowych w mieście. Może szkoda na to pieniędzy, bowiem miłość warszawiaków do bazarów i targowisk jest tak wielka, że tylko 4 proc. ankietowanych zniechęca do nich panujące tam często brud i bałagan. Jakakolwiek próba urzędniczej ingerencji w ich wygląd i funkcje budzi histeryczne reakcje (komitet obrońców bazaru powstał na Banacha, protesty wciąż trwają na bazarku przy Wałbrzyskiej czy Conrada).
Innym pomysłem ratusza jest idea - wzorem innych europejskich miast - stworzenia "tradycji" jednodniowych bazarków. Rozkładane rano i kończące działalność po południu bazarki oferowałyby głównie świeżą żywność. Wprowadzanie ich idzie jednak z oporami - gdy ratusz w 2008 r. ogłosił chęć stworzenia takich targowisk, na jego apel odpowiedziało zaledwie 6 z 18 dzielnic. Rok później już tylko jedna dzielnica - Bemowo - jest gotowa coś takiego stworzyć. - A szkoda. Bardzo ich tutaj brakuje. Bez bazarków miasto jest niepełne - mówił niedawno w rozmowie z "Gazetą" urbanista Grzegorz Buczek.
Podobnego zdania są też warszawiacy. - Z sondażu wynika, że aż 68 proc. mieszkańców miasta popiera ich tworzenie - mówi Ochmański. A 73 proc. badanych deklaruje, że robiłoby na nich zakupy.
Pierwsi chętni będą mieli okazję zrobić je już dziś na Woli - władze dzielnicy w ekspresowym tempie przygotowały otwarcie jednodniowego targowiska przy dawnym kinie WZ niedaleko Pedetu na Woli, czyli na rogu ul. Wolskiej i Młynarskiej. Otwarto go dziś o godz. 7, będzie czynny w każdą środę do godz. 14.30. - To nie jest pierwsze w stolicy takie miejsce. Podobnie jest na np. przy ul. Strzeleckiej, a także przy Wolumenie i od wielu lat w Wesołej - wylicza wiceprezydent Andrzej Jakubiak. Ale otwarty dziś targ na Woli jest pierwszym w stolicy oficjalnie występującym pod banderą "targowiska jednodniowego". Czy odniesie sukces - zobaczymy.
Przeczytaj także: Wracają jednodniowe bazary: pierwszy już w środę na Woli
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Chcą wykurzyć dziuplę z kawą. Sfałszowanym podpisem
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?





