BUW oblegany, choć kolejka linowa do niego nie jedzie
18.12.2009
aktualizacja: 2009-12-17 20:09
Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
Z kampusu Uniwersytetu Warszawskiego do nowej biblioteki miało się jechać kolejką linową. Została na papierze. Ale nowy wspaniały BUW na Powiślu udało się zbudować - rozmowa z dyr. Ewą Kobierską-Maciuszko
ZOBACZ TAKŻE
- Biblioteka przy Koszykowej do remontu. Na razie małego (02-03-10, 10:00)
- Marianna w piżamie, czyli noc w BUW-ie (23-01-10, 15:00)
- Pomysł na bibliotekę (20-01-10, 22:12)
- BUW przez dwa tygodnie czynny prawie całą dobę (18-01-10, 09:55)
- Amerykanin o Warszawie: przypomina mi Moskwę (15-01-10, 12:00)
- BUW będzie czynny w nocy (11-01-10, 18:48)
- Wybór dla sześciolatków: Szkoła albo szkoła (28-12-09, 09:00)
- Spalić chipsy! - urzędniczka jak Jamie Oliver (19-12-09, 13:00)
- BUW czynny prawie 24 h: "Klient to nasz pan" (15-12-09, 10:00)
- BUW ma 10 lat. I ogłasza amnestię (14-12-09, 18:17)
- Akcja w BUW-ie: Weź tyle książek, ile potrafisz unieść (30-11-09, 09:00)
- Muzeum II Wojny Światowej już można zobaczyć w BUW-ie (04-11-09, 12:00)
- BUW po 10 latach: to nie tylko biblioteka (16-12-09, 10:00)
Dariusz Bartoszewicz: Papierowe gazety i książki w odwrocie. Pewnie kiedyś znikną. Co wtedy stanie się z Biblioteką Uniwersytecką na Powiślu? Będzie niepotrzebna? Zostanie tylko ogród na dachu?
Ewa Kobierska-Maciuszko, dyr. Biblioteki Uniwersyteckiej: Ogłaszanie śmierci książki i biblioteki jest przedwczesne. Przyjemności kontaktu z tradycyjną książką w sferze prywatnej nic nie zastąpi. Ale w pracy akademickiej i naukowej nośnik elektroniczny już wypiera ten papierowy.
Przykład?
- W BUW-ie mamy 2 tys. tytułów drukowanych czasopism polskich i zagranicznych. Z naszej strony internetowej użytkownik po zalogowaniu się ma dostęp do ok. 50 tys. prenumerowanych tytułów i baz danych, głównie anglojęzycznych. Ich użytkowanie wzrosło kilkunastokrotnie, odkąd studenci i pracownicy UW mają do nich dostęp również z komputerów prywatnych, z dowolnego miejsca na świecie.
Dlaczego w BUW-ie panuje taki tłok, skoro w sieci można już znaleźć więcej niż na półkach?
- Zbiory drukowane i elektroniczne nie dublują się, nie wszystko jest w sieci. W bibliotece "on site" zwykle też łatwiej skoncentrować się niż w domu "online". Poza tym digitalizacja polskich zasobów bibliotecznych dopiero raczkuje. W sieci jest dużo zagranicznych tytułów, naszych wciąż za mało.
Ile osób naraz może czytać w BUW-ie?
- W szatni mamy tysiąc numerków. Tyle jest miejsc pracy porozrzucanych po gmachu. Zdarza się, że numerków brakuje. Studenci czytają i pracują, siedząc na schodach, gdzie tylko się da. W tradycyjnych bibliotekach z zamkniętymi magazynami to niemożliwe, bo każdy zostaje przypisany do stołu z numerkiem.
Supermarket wiedzy z kolejką linową
Biblioteka pozazdrościła supermarketom otwartym na okrągło i będzie działać 24 godziny?
- Może kiedyś. Na razie w sesji zimowej dwa tygodnie będziemy czekać na czytelników od godz. 9 do 5 rano, bo wtedy z Powiśla odjeżdżają pierwsze poranne autobusy. Biblioteki są coraz częściej nazywane supermarketami informacji, otwartymi też w nocy, działają przy uniwersytetach w Niemczech, Wielkiej Brytanii, USA. Na nich się wzorujemy.
Współczesny użytkownik biblioteki naukowej oczekuje swobodnego i natychmiastowego dostępu do informacji niezależnie od nośnika, na jakim jest zapisana, i od pory dnia. Jeżeli tego nie dostaje, rezygnuje, a potem wszyscy narzekają, że wskaźniki czytelnictwa w kraju spadają.
Może warto pomyśleć o urządzeniu kapsuł do spania na terenie BUW-u?
- Czytelnicy ucinają sobie tu czasem krótkie drzemki nad otwartą książką, ale kapsuł nie będzie.
Z gabinetu pani dyrektor rozciąga się widok na skarpę i Pałac Kazimierzowski. Aż się prosi, żeby stamtąd poprowadzić kolejkę linową.
- Koncepcja takiej kolejki pojawiła się za rządów burmistrza Śródmieścia Jana Rutkiewicza. Miała służyć społeczności akademickiej, wsiadanie planowano za Pałacem Kazimierzowskim.
Teraz trzeba by zaprojektować nowe przystanki. Pierwszy - UW. Drugi - Neofilologia, bo za kilka lat będzie gotowy gmach w miejscu zburzonego pawilonu z dywanami przy Dobrej (projekt pracowni APA Kuryłowicz & Associates). Trzeci - Centrum Nauki Kopernik. Pytanie, czy warto ciągnąć kolejkę linową do Stadionu Narodowego.
- Kolejkę przez Wisłę też projektowali. Ale w innym miejscu, w rejonie Starego Miasta.
Niestraszne zagrożenie powodziowe
Ewa Kobierska-Maciuszko, dyr. Biblioteki Uniwersyteckiej: Ogłaszanie śmierci książki i biblioteki jest przedwczesne. Przyjemności kontaktu z tradycyjną książką w sferze prywatnej nic nie zastąpi. Ale w pracy akademickiej i naukowej nośnik elektroniczny już wypiera ten papierowy.
Przykład?
- W BUW-ie mamy 2 tys. tytułów drukowanych czasopism polskich i zagranicznych. Z naszej strony internetowej użytkownik po zalogowaniu się ma dostęp do ok. 50 tys. prenumerowanych tytułów i baz danych, głównie anglojęzycznych. Ich użytkowanie wzrosło kilkunastokrotnie, odkąd studenci i pracownicy UW mają do nich dostęp również z komputerów prywatnych, z dowolnego miejsca na świecie.
Dlaczego w BUW-ie panuje taki tłok, skoro w sieci można już znaleźć więcej niż na półkach?
- Zbiory drukowane i elektroniczne nie dublują się, nie wszystko jest w sieci. W bibliotece "on site" zwykle też łatwiej skoncentrować się niż w domu "online". Poza tym digitalizacja polskich zasobów bibliotecznych dopiero raczkuje. W sieci jest dużo zagranicznych tytułów, naszych wciąż za mało.
Ile osób naraz może czytać w BUW-ie?
- W szatni mamy tysiąc numerków. Tyle jest miejsc pracy porozrzucanych po gmachu. Zdarza się, że numerków brakuje. Studenci czytają i pracują, siedząc na schodach, gdzie tylko się da. W tradycyjnych bibliotekach z zamkniętymi magazynami to niemożliwe, bo każdy zostaje przypisany do stołu z numerkiem.
Supermarket wiedzy z kolejką linową
Biblioteka pozazdrościła supermarketom otwartym na okrągło i będzie działać 24 godziny?
- Może kiedyś. Na razie w sesji zimowej dwa tygodnie będziemy czekać na czytelników od godz. 9 do 5 rano, bo wtedy z Powiśla odjeżdżają pierwsze poranne autobusy. Biblioteki są coraz częściej nazywane supermarketami informacji, otwartymi też w nocy, działają przy uniwersytetach w Niemczech, Wielkiej Brytanii, USA. Na nich się wzorujemy.
Współczesny użytkownik biblioteki naukowej oczekuje swobodnego i natychmiastowego dostępu do informacji niezależnie od nośnika, na jakim jest zapisana, i od pory dnia. Jeżeli tego nie dostaje, rezygnuje, a potem wszyscy narzekają, że wskaźniki czytelnictwa w kraju spadają.
Może warto pomyśleć o urządzeniu kapsuł do spania na terenie BUW-u?
- Czytelnicy ucinają sobie tu czasem krótkie drzemki nad otwartą książką, ale kapsuł nie będzie.
Z gabinetu pani dyrektor rozciąga się widok na skarpę i Pałac Kazimierzowski. Aż się prosi, żeby stamtąd poprowadzić kolejkę linową.
- Koncepcja takiej kolejki pojawiła się za rządów burmistrza Śródmieścia Jana Rutkiewicza. Miała służyć społeczności akademickiej, wsiadanie planowano za Pałacem Kazimierzowskim.
Teraz trzeba by zaprojektować nowe przystanki. Pierwszy - UW. Drugi - Neofilologia, bo za kilka lat będzie gotowy gmach w miejscu zburzonego pawilonu z dywanami przy Dobrej (projekt pracowni APA Kuryłowicz & Associates). Trzeci - Centrum Nauki Kopernik. Pytanie, czy warto ciągnąć kolejkę linową do Stadionu Narodowego.
- Kolejkę przez Wisłę też projektowali. Ale w innym miejscu, w rejonie Starego Miasta.
Niestraszne zagrożenie powodziowe
-
BUW oblegany, choć kolejka linowa do niego nie ...
katmoso
18.12.09, 12:15
jedzenie w samym BUW-ie kiepskie i naprawdę drogie. za to w ciagu ostatnich lat w okolicach biblioteki powstało trochę fajnych miejsc z sensownym jedzeniem. i dwie ksiegarnio-kawiarnie z »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


