Jest budżet miasta na 2010 r.: dług i inwestycje
17.12.2009
aktualizacja: 2009-12-17 21:14
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Warszawa ma budżet na wyborczy 2010 r. PO stawia na inwestycje: sięgną rekordowej sumy 2,8 mld zł. - Ale Warszawa dramatycznie się zadłuży - ostrzega opozycja
ZOBACZ TAKŻE
- Sposób burmistrzów na kryzys: podnoszą opłaty (29-12-09, 09:00)
- W przyszłym roku Warszawie może zabraknąć 250 mln zł (09-05-11, 09:00)
- Warszawa zaczyna walkę o miliard złotych (30-01-10, 10:00)
- Mazowsze znowu płaci janosikowe. Czy to sprawiedliwe? (22-12-09, 10:00)
- Spalić chipsy! - urzędniczka jak Jamie Oliver (19-12-09, 13:00)
- Budżet długu czy rozwoju? Dziś debata i głosowanie (17-12-09, 10:00)
- Burmistrz posądzony o terroryzm. Bo robił zdjęcia (16-12-09, 08:00)
- Przed głosowaniem budżetu: lewica socjalna, PO inwestycyjna (15-12-09, 21:40)
- Są dodatkowe miliony na remonty kamienic (15-12-09, 09:00)
- Prezydent Warszawy bez wizji, PiS nad przepaścią (14-12-09, 10:00)
Dochody Warszawy w przyszłym roku to 10,3 mld zł, a wydatki: 12,6 mld zł. Ratusz planuje deficyt budżetowy na poziomie 2,3 mld zł. Urzędnicy ratusza przyznają, że w przyszłym roku nadal skromniejsze będą dochody z podatków dochodowych PIT i CIT. Nikt nie spodziewa się przełomu, jeśli idzie o zainteresowanie wystawianymi na przetargi miejskimi nieruchomościami. Według szacunków z powodu kryzysu Warszawa straci 1 mld zł.
Rekordowe inwestycje
Podczas wczorajszej sesji budżetowej zobaczyliśmy dwa obrazy miejskich finansów. Dla prezydent miasta Hanny Gronkiewicz-Waltz i kolejnych mówców z Platformy Obywatelskiej Warszawa w 2010 r. będzie miastem, "które wyznacza wysokie standardy inwestycyjne w polskim samorządzie". A zbliżające się miesiące to "ukoronowanie inwestycyjnego prosperity obecnej kadencji". Dla PiS budżet 2010 r. to "budżet straconych złudzeń i szans ponad trzech lat prezydentury Gronkiewicz-Waltz".
Mimo różnicy zdań atmosfera podczas wczorajszej sesji była raczej senna. Pani prezydent mówiła o "spowolnieniu gospodarczym, ogromnych wyzwaniach i gospodarowaniu w ciężkich czasach". - W 2010 r. nasze zobowiązania wobec instytucji finansowych sięgną 55 proc. poziomu bezpieczeństwa - przyznała.
Prócz kolejnych pożyczek, emisji obligacji, ekipa PO liczy na 600 mln zł dofinansowania z Unii Europejskiej. To wszystko pozwoli osiągnąć w inwestycjach poziom 2,8 mld zł, czyli - jak mówi prezydent Warszawy - "największą w naszej historii jednorazową kwotę wydatków" na tę dziedzinę. - Liczby nie kłamią. Usuwamy zapóźnienia z ostatnich 20 lat - oświadczyła Hanna Gronkiewicz-Waltz. - Z tego powinniśmy być zadowoleni bez względu na barwy polityczne.
Pieniądze pójdą głównie na budowę drugiej linii metra, most Północny, węzeł Łopuszańska w Al. Jerozolimskich, wiadukt łączący ul. 17 Stycznia z ul. Cybernetyki na Służewcu, dokończenie węzła Marsa i modernizację ul. Francuskiej.
Potem padły słowa o głównych polach aktywności ratusza. Na transport i komunikację pójdzie w sumie 3,8 mld zł. Wydatki na oświatę sięgną 2,4 mld zł (są utrzymane na poziomie z 2009 r.). Na ochronę zdrowia ("choć ustawowy obowiązek spoczywa na NFZ") miasto przeznaczy 300 mln zł, na pomoc społeczną - 745 mln zł. Podając kolejne liczby, Hanna Gronkiewicz-Waltz podkreślała, że to sumy rekordowe. Mimo spowolnienia gospodarczego, znacznie przekraczają poziom z 2003 r., gdy Warszawa stała się jedną gminą. Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz przypominał, że pod rządami PiS stolica inwestowała rocznie zaledwie ok. 1 mld zł.
Socjalny koalicjant
- Słuchając kolejnych wystąpień, oczekiwałem standing ovations - zaczął radny Dariusz Figura, który wystąpił w roli głównego krytyka ze strony PiS. - Tymczasem jest to budżet straconych złudzeń warszawiaków. Mamy do czynienia z kryzysem, ale miasto ma też niebagatelne możliwości finansowe, które od 2003 r. wzrosły o 100 proc. - mówił.
Pierwszy atak przepuścił na tzw. janosikowe, czyli coroczną wpłatę Warszawy dla słabiej rozwijających się samorządów. Ta w 2010 r. sięgnie aż 1 mld zł. - To co najmniej jeden most. Trzeba zmian ustawowych. Przypominam, że prezydent Gronkiewicz-Waltz jest wiceszefową partii rządzącej, a premier Tusk to poseł warszawski. Może powinni coś zrobić dla warszawiaków - krytykował radny Figura.
PiS wytknął też PO, że druga największa kwotowo inwestycja to rozbudowa stadionu Legii. - Zaiste: to recepta na korki w Warszawie - zżymali radni opozycji.
Budżet obronił ostatecznie SLD - warszawski koalicjant Platformy. - Nasza partia upomniała się o socjalną twarz miasta - pochwalił się Marek Rojszyk, wiceprzewodniczący Rady Warszawy. Jego zdaniem zadowoleni mają być wszyscy: od przedszkolaków, którym SLD funduje place zabaw w każdej dzielnicy, po seniorów. Ci ostatni dostaną dodatkowe miejsca w uniwersytetach trzeciego wieku. PO i SLD przeforsowały też likwidację śródmiejskiego ZOZ. Należące do niego przychodnie specjalistyczne przejdą do nowego połączonego ZOZ-u Śródmieście-Wola. Zadłużony szpital na Solcu ma zostać przekształcony w spółkę i oddłużony.
Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce
Rekordowe inwestycje
Podczas wczorajszej sesji budżetowej zobaczyliśmy dwa obrazy miejskich finansów. Dla prezydent miasta Hanny Gronkiewicz-Waltz i kolejnych mówców z Platformy Obywatelskiej Warszawa w 2010 r. będzie miastem, "które wyznacza wysokie standardy inwestycyjne w polskim samorządzie". A zbliżające się miesiące to "ukoronowanie inwestycyjnego prosperity obecnej kadencji". Dla PiS budżet 2010 r. to "budżet straconych złudzeń i szans ponad trzech lat prezydentury Gronkiewicz-Waltz".
Mimo różnicy zdań atmosfera podczas wczorajszej sesji była raczej senna. Pani prezydent mówiła o "spowolnieniu gospodarczym, ogromnych wyzwaniach i gospodarowaniu w ciężkich czasach". - W 2010 r. nasze zobowiązania wobec instytucji finansowych sięgną 55 proc. poziomu bezpieczeństwa - przyznała.
Prócz kolejnych pożyczek, emisji obligacji, ekipa PO liczy na 600 mln zł dofinansowania z Unii Europejskiej. To wszystko pozwoli osiągnąć w inwestycjach poziom 2,8 mld zł, czyli - jak mówi prezydent Warszawy - "największą w naszej historii jednorazową kwotę wydatków" na tę dziedzinę. - Liczby nie kłamią. Usuwamy zapóźnienia z ostatnich 20 lat - oświadczyła Hanna Gronkiewicz-Waltz. - Z tego powinniśmy być zadowoleni bez względu na barwy polityczne.
Pieniądze pójdą głównie na budowę drugiej linii metra, most Północny, węzeł Łopuszańska w Al. Jerozolimskich, wiadukt łączący ul. 17 Stycznia z ul. Cybernetyki na Służewcu, dokończenie węzła Marsa i modernizację ul. Francuskiej.
Potem padły słowa o głównych polach aktywności ratusza. Na transport i komunikację pójdzie w sumie 3,8 mld zł. Wydatki na oświatę sięgną 2,4 mld zł (są utrzymane na poziomie z 2009 r.). Na ochronę zdrowia ("choć ustawowy obowiązek spoczywa na NFZ") miasto przeznaczy 300 mln zł, na pomoc społeczną - 745 mln zł. Podając kolejne liczby, Hanna Gronkiewicz-Waltz podkreślała, że to sumy rekordowe. Mimo spowolnienia gospodarczego, znacznie przekraczają poziom z 2003 r., gdy Warszawa stała się jedną gminą. Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz przypominał, że pod rządami PiS stolica inwestowała rocznie zaledwie ok. 1 mld zł.
Socjalny koalicjant
- Słuchając kolejnych wystąpień, oczekiwałem standing ovations - zaczął radny Dariusz Figura, który wystąpił w roli głównego krytyka ze strony PiS. - Tymczasem jest to budżet straconych złudzeń warszawiaków. Mamy do czynienia z kryzysem, ale miasto ma też niebagatelne możliwości finansowe, które od 2003 r. wzrosły o 100 proc. - mówił.
Pierwszy atak przepuścił na tzw. janosikowe, czyli coroczną wpłatę Warszawy dla słabiej rozwijających się samorządów. Ta w 2010 r. sięgnie aż 1 mld zł. - To co najmniej jeden most. Trzeba zmian ustawowych. Przypominam, że prezydent Gronkiewicz-Waltz jest wiceszefową partii rządzącej, a premier Tusk to poseł warszawski. Może powinni coś zrobić dla warszawiaków - krytykował radny Figura.
PiS wytknął też PO, że druga największa kwotowo inwestycja to rozbudowa stadionu Legii. - Zaiste: to recepta na korki w Warszawie - zżymali radni opozycji.
Budżet obronił ostatecznie SLD - warszawski koalicjant Platformy. - Nasza partia upomniała się o socjalną twarz miasta - pochwalił się Marek Rojszyk, wiceprzewodniczący Rady Warszawy. Jego zdaniem zadowoleni mają być wszyscy: od przedszkolaków, którym SLD funduje place zabaw w każdej dzielnicy, po seniorów. Ci ostatni dostaną dodatkowe miejsca w uniwersytetach trzeciego wieku. PO i SLD przeforsowały też likwidację śródmiejskiego ZOZ. Należące do niego przychodnie specjalistyczne przejdą do nowego połączonego ZOZ-u Śródmieście-Wola. Zadłużony szpital na Solcu ma zostać przekształcony w spółkę i oddłużony.
Przeczytaj także: Burmistrz posądzony o terroryzm. Bo robił zdjęcia
Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce
-
Jest budżet miasta na 2010 r.: dług i inwestycje
akkj
18.12.09, 00:51
Dobrze, ze Pan Walter nie kazał swoim pieskom wybudować z pieniędzy miastastadionu za dwa miliardy, tylko w swej łaskawości poprzestał na 500 milionach.Ale nic straconego, może zawsze »
-
Jest budżet miasta na 2010 r.: dług i inwestycje
wedry
18.12.09, 09:11
Popieram - w kryzysie nalezy inwestowac w infrastrukture i budownictwo, nawetkosztem zadluzenia - to sie szybko wróci.»
-
czyzby nastepna linia metra nie byla
mara571
18.12.09, 09:43
inwestycja pierwszej potrzeby?A ile czasu spedzasz cosziennie w korkach?Czy na budowach zatrudnione sa krasnoludki, czy Polacy, ktorzy maja prace, placapodatki i skladki ubezpieczenia »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





