Nominacje do Stołków i Nóg od Stołka - cz. 2

WKK
19.12.2009 aktualizacja: 2009-12-18 19:07
A A A Drukuj
Stołek, nagroda
  • Lekarze Nadziei
  • Adam Struzik
Po raz kolejny wręczymy "Stołki" i "Nogi od Stołka", czyli nagrody i antynagrody "Gazety Stołecznej". Dziś przedstawiamy kolejnych kandydatów w obu kategoriach.
Nominacja do "Stołka": Lekarze Nadziei

Stowarzyszenie Lekarze Nadziei od 19 lat prowadzi przychodnię dla bezdomnych. W barakach przy Wolskiej przyjmują interniści, dermatolog, chirurg, stomatolog. Wszyscy są wolontariuszami. Leczą osoby bez ubezpieczenia i takich, którzy wyszli prosto z kanału. Rozdają im za darmo lekarstwa, które załatwiają w firmach farmaceutycznych. W przychodni zarejestrowanych jest 10 tys. bezdomnych.

W październiku okazało się, że miasto, które do tej pory przekazywało ok. 150 tys. zł rocznie na dwa etaty pielęgniarskie i szczątkowy etat pomocy dentystycznej, w tym roku pieniędzy już nie da. Bez tego trudno byłoby prowadzić przychodnię. Urzędnicy tłumaczyli, że nie mogą finansować usług medycznych i białego personelu. Lekarze Nadziei nie poddali się, krążyli między ratuszem i NFZ. Wiedzieli, że nie mogą odpuścić, bo ich pacjenci nie będą mieli dokąd pójść. W końcu udało się znaleźć sposób na finansowanie lecznicy.

Nominacja do "Nogi od Stołka": Adam Struzik

Marszałek województwa mazowieckiego, mazowiecki lider PSL. Nominujemy go do "Nogi od Stołka" przede wszystkim za nieudolne dzielenie unijnej pomocy. Zarząd Struzika powołał Mazowiecką Jednostkę Wdrażania Programów Unijnych. Zatrudnia w niej rekordową w Polsce rzeszę urzędników - przeszło 300 osób. To głównie partyjni nominanci, którzy nie wiedzą, jak przyznawać dotacje. I doprowadzają do rozpaczy drobnych przedsiębiorców oraz społeczników starających się o unijne wsparcie. Upadły przez to małe firmy, w przyszłym roku mogą przestać działać wiejskie przedszkola tworzone za pieniądze Brukseli.

Struzik odpowiada też za niepunktualne i niewygodne Koleje Mazowieckie. Chciał je zreformować nowy prezes spółki Jakub Majewski, ale Struzik po kilku miesiącach doprowadził do jego dymisji. Jak pisaliśmy, urząd marszałkowski wpuścił też TIR-y na drogę biegnącą przez środek Kampinoskiego Parku Narodowego.

Przeczytaj więcej: O nagrodach "Gazety Stołecznej"



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy