Wolność Tybetu schowana do szuflady - radni się boją
19.12.2009
aktualizacja: 2010-08-11 11:57
Tajemnicze zniknięcie ronda Wolnego Tybetu na Woli. Opozycja oskarża Platformę Obywatelską, że schowała projekt do szuflady, bo boi się kompromitacji podczas głosowania nad niechcianą nazwą.
ZOBACZ TAKŻE
- Sposób burmistrzów na kryzys: podnoszą opłaty (29-12-09, 09:00)
- Ulica Waldorffa, aleja Becka, a Tybet poczeka (28-08-09, 09:00)
- Jak PO manipulowała przy rondzie dla Tybetu (21-04-10, 09:00)
- Tybetańczycy jak kiedyś Polacy. Bronią języka [zdjęcia] (02-11-10, 18:32)
- Obchodzili rocznicę wybuchu powstania w Tybecie (10-03-10, 22:00)
- Spór o plac Jacka Kuronia. PiS czuje benzynę (14-01-10, 09:00)
- Mazowsze znowu płaci janosikowe. Czy to sprawiedliwe? (22-12-09, 10:00)
- Nie ma decyzji w sprawie Ronda Wolnego Tybetu (27-08-09, 12:50)
- Pojedynek na ronda dla Tybetu - dziś decyzja (27-08-09, 08:00)
- Jaka nazwa dla Tybetu? Zgoda na rondo, ale... (26-08-09, 09:00)
- Mamy rondo Wolnego Tybetu. Na razie z szablonu (20-07-09, 08:00)
- Namalują rondo Wolnego Tybetu (17-07-09, 14:01)
- Namalują Rondo Wolnego Tybetu (15-07-09, 15:44)
"Gazeta" przeprowadziła w piątek małe śledztwo w tej sprawie. Do szuflady też zajrzeliśmy. Sprawa wygląda dziwnie. Skrzyżowanie ul. Kasprzaka i al. Prymasa Tysiąclecia niby już jest rondem Wolnego Tybetu dzięki graffiti z taką właśnie nazwą na murze, ale wciąż tylko nieoficjalnie.
- Debata i głosowanie zostały odłożone na czas nieokreślony - upomina się o ostateczną decyzję Piotr Cykowski z fundacji Ratuj Tybet, a z nim radni opozycji, których zaalarmował o zniknięciu projektu uchwały nr 1537. Cykowski przypomina, że poparli ją m.in. marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, pierwszy niekomunistyczny premier Tadeusz Mazowiecki i zmarły niedawno Marek Edelman. Również samorządowcy PO byli początkowo pełni entuzjazmu dla ronda Wolnego Tybetu. To radny Platformy z Woli Michał Kubiak wpadł na pomysł tej nazwy ponad rok temu i zdobył dla niej jednogłośne poparcie rady dzielnicy. Jego partyjni koledzy w Radzie Warszawy w ekspresowym tempie szykowali rondo na wizytę Dalajlamy w grudniu 2008 r.
Nagle wszystko zmieniło się o 180 stopni - zaprotestowała ambasada Chin, zaczęły się naciski polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, by z nazwy ronda usunąć słowo "wolnego". Michał Grodzki z PiS przypomina sobie, że to wtedy zniknął druk nr 1537. Przekonuje, że sprawa trafiła do politycznej zamrażarki. - Komuś zależy, żeby nie ujrzała już światła dziennego - dodaje.
- PO liczy, że doczeka z tym jakoś do końca kadencji. Brakuje im cywilnej odwagi - krytykuje Bartosz Dominiak z SdPl. - Wiedzą, że głosowanie przeciwko "wolności" w nazwie nie przysporzy popularności partii, która chlubi się tym, że jest obywatelska i ma solidarnościowe korzenie. Tylko czego tu się bać? Przecież przyznanie Dalajlamie tytułu honorowego obywatela Warszawy było o wiele bardziej odważnym gestem - uważa. Sugeruje: - Wszystkie drogi prowadzą do szuflady przewodniczącej Rady Warszawy, z której projekt z nazwą ronda Wolnego Tybetu jakoś nie chce wyjść.
- Niczego nie chomikuję w szufladzie - zapewnia tymczasem przewodnicząca Ewa Malinowska-Grupińska z Platformy. Przyznaje jednak, że sama nie wie dokładnie, jakie są losy ronda. - Czas, żeby to rozwiązać - deklaruje.
Bardziej zorientowana wydaje się przewodnicząca komisji nazewniczej w Radzie Warszawy Mariola Rabczon (PO). Przypomina zamieszanie z sierpnia tego roku, gdy nagle projekt radnego Kubiaka uznano za "nieformalny", bo nie był w stanie udowodnić, że zebrał dla niego poparcie pięciu radnych. - To jakiś żart! Radni z Woli już uzupełnili podpisy, więc nasz wniosek sprzed roku o nazwę dla ronda wciąż się liczy. Wystarczy trochę dobrej woli, żeby go przegłosować. Trzymam kciuki, żeby ktoś odkopał w końcu tę inicjatywę - mówi Michał Kubiak.
Tymczasem samorządowcy PO z Rady Warszawy przygotowali projekt nowej uchwały z nazwą "rondo Tybetu". Na wieść o tym PiS zgłosił własny: "rondo Wolnego Tybetu". Oba od kilku miesięcy czekają na przegłosowanie. Zwłokę Mariola Rabczon tłumaczy tym, że radni byli zajęci pracą nad budżetem miasta. - Sprawa powinna wrócić. W styczniu, a może na początku lutego - stwierdza.
- Debata i głosowanie zostały odłożone na czas nieokreślony - upomina się o ostateczną decyzję Piotr Cykowski z fundacji Ratuj Tybet, a z nim radni opozycji, których zaalarmował o zniknięciu projektu uchwały nr 1537. Cykowski przypomina, że poparli ją m.in. marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, pierwszy niekomunistyczny premier Tadeusz Mazowiecki i zmarły niedawno Marek Edelman. Również samorządowcy PO byli początkowo pełni entuzjazmu dla ronda Wolnego Tybetu. To radny Platformy z Woli Michał Kubiak wpadł na pomysł tej nazwy ponad rok temu i zdobył dla niej jednogłośne poparcie rady dzielnicy. Jego partyjni koledzy w Radzie Warszawy w ekspresowym tempie szykowali rondo na wizytę Dalajlamy w grudniu 2008 r.
Nagle wszystko zmieniło się o 180 stopni - zaprotestowała ambasada Chin, zaczęły się naciski polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, by z nazwy ronda usunąć słowo "wolnego". Michał Grodzki z PiS przypomina sobie, że to wtedy zniknął druk nr 1537. Przekonuje, że sprawa trafiła do politycznej zamrażarki. - Komuś zależy, żeby nie ujrzała już światła dziennego - dodaje.
- PO liczy, że doczeka z tym jakoś do końca kadencji. Brakuje im cywilnej odwagi - krytykuje Bartosz Dominiak z SdPl. - Wiedzą, że głosowanie przeciwko "wolności" w nazwie nie przysporzy popularności partii, która chlubi się tym, że jest obywatelska i ma solidarnościowe korzenie. Tylko czego tu się bać? Przecież przyznanie Dalajlamie tytułu honorowego obywatela Warszawy było o wiele bardziej odważnym gestem - uważa. Sugeruje: - Wszystkie drogi prowadzą do szuflady przewodniczącej Rady Warszawy, z której projekt z nazwą ronda Wolnego Tybetu jakoś nie chce wyjść.
- Niczego nie chomikuję w szufladzie - zapewnia tymczasem przewodnicząca Ewa Malinowska-Grupińska z Platformy. Przyznaje jednak, że sama nie wie dokładnie, jakie są losy ronda. - Czas, żeby to rozwiązać - deklaruje.
Bardziej zorientowana wydaje się przewodnicząca komisji nazewniczej w Radzie Warszawy Mariola Rabczon (PO). Przypomina zamieszanie z sierpnia tego roku, gdy nagle projekt radnego Kubiaka uznano za "nieformalny", bo nie był w stanie udowodnić, że zebrał dla niego poparcie pięciu radnych. - To jakiś żart! Radni z Woli już uzupełnili podpisy, więc nasz wniosek sprzed roku o nazwę dla ronda wciąż się liczy. Wystarczy trochę dobrej woli, żeby go przegłosować. Trzymam kciuki, żeby ktoś odkopał w końcu tę inicjatywę - mówi Michał Kubiak.
Tymczasem samorządowcy PO z Rady Warszawy przygotowali projekt nowej uchwały z nazwą "rondo Tybetu". Na wieść o tym PiS zgłosił własny: "rondo Wolnego Tybetu". Oba od kilku miesięcy czekają na przegłosowanie. Zwłokę Mariola Rabczon tłumaczy tym, że radni byli zajęci pracą nad budżetem miasta. - Sprawa powinna wrócić. W styczniu, a może na początku lutego - stwierdza.
Przeczytaj także: Mamy rondo Wolnego Tybetu. Na razie z szablonu
-
A właściwie czemu ma nie być "Rondo Tybetu"?
joachim.zbylud
19.12.09, 11:56
To ma być porządna nazwa, czy zwykła demonstracja polityczna? Bo jeśli chodzi jedynie o zademonstrowanie politycznego zaangażowania garstki nawiedzonych oszołomów, to mamy w Wawie rozwiązany»
-
Wolność Tybetu schowana do szuflady - radni się...
moritani
19.12.09, 14:12
Bosko ale w ostrogach. My prowokujaca nazwę a inni handel, jak USA. Ale krytyka Tuska nawet SdPl zdyrniała. Ile za to zapłacimy, miejscam pracy. Walczymy z Rosja, Niemcami i Chinami, »
-
ja bym skosnookich nie wkurzal
blondyn-3
19.12.09, 15:37
bo bedziemy mieli przewalone»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Cud nad Wisłą. Kładka na Wawelskiej wreszcie otwarta!
- Miasteczko oburzonych w centrum Warszawy. Zobacz gdzie
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





