Chciałbym mieć modne święta - jak z reklamy

Grzegorz Szymanik
21.12.2009 aktualizacja: 2009-12-20 19:26
A A A Drukuj
Szyszki sprowadzane z Włoch na bazarze pod Halą Mirowską Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
  • Świąteczne ozdoby: różowy kucyk do powieszenia na choince
List do świętego Mikołaja.
Kochany Święty Mikołaju!

W tym roku chciałbym mieć modne święta. Wiesz, jak w reklamie kawy albo czekoladek. Żeby dech wszystkim zaparło. Może mógłbyś mnie odwiedzić? Wiem, że masz dużo pracy, ale większość roboty już za Ciebie odbębniłem. Przejechałem Warszawę i wzdłuż, i w poprzek. Porozmawiałem ze sprzedawcami, podpatrzyłem, co ludzie kupują i co Ty kupić mi możesz.

Po pierwsze, Mikołaju

...zaczynamy od choinki. Tu zostawiam Ci wolną rękę, oby tylko nie świerk, bo świerki są passé. Ale jodła kaukaska - to już coś. Iglaki nie lecą, gruba, mocna. Tylko że za dużą jodełkę dla mnie, ostrzegam, Mikołaju, będziesz musiał zapłacić 300-500 zł. Możesz ją kupić pod Halą Mirowską albo na Ursynowie przy Płaskowickiej, tam już całe lasy jodeł wyrosły. Chyba że sztuczną. Ale jak sztuczną, to nie zieloną (bo niemodna), tylko białą albo różową (widziałem w supermarkecie na Wileńskim po 99 zł). No i najlepiej światłowodową, bo to ostatni hit. "Choinka, którą Państwo widzicie, nie jest bezdusznym plastikowym drzewkiem. Część igiełek wykonana jest z włókien światłowodowych, które mają zdolność przewodzenia światła. Lampa halogenowa umieszczona w podstawie drzewka generuje światło w różnych kolorach tęczy" - tak chwali producent.

Jak już kupisz mi choinkę

...to pędź od razu po ozdoby. Tylko wiesz, Mikołaju - żadnych kolorowych bombek - tego nikt już nie wiesza. Ani łańcuchów srebrnych, że patrzysz potem i oczopląsu dostajesz, jedno oko na Maroko, drugie na Kaukaz. Teraz moda jest, żeby ubierać choinkę w jeden kolor. W eleganckim sklepie w Arkadii są całe zestawy w różu i w pomarańczy (musisz się, Mikołaju, zaopatrzyć w gruby portfel, bo sklep elegancki, więc i drogi. Albo może byś kartę kredytową zabrał?). Wszystko tam posypane brokatem, lśniące, świecące, błyszczące. A zamiast bombek wiszą: klauny, samochodziki, sarenki, jelonki i koniki kucyki (11,90 zł sztuka).

No, ostatecznie mogą być i bombki, ale wiesz, Mikołaju - jakieś stylowe. W Złotych Tarasach są fajne z orzełkiem w koronie i z Chopinem pod wierzbą. Sprzedawcy mówią jednak, że najlepiej schodzą takie z napisem "CWKS Legia" (jedna 45 zł). Chyba nie są oryginalne klubowe, bo sprzedawcy mówią też, że producent się na opakowaniu nie chce podpisać. Ale mam nadzieję, że to Ci, Mikołaju, nie przeszkadza

Mieszkanie możesz mi ustroić

...modnymi szklanymi kulami z padającym śnieżkiem w środku. O, taką widziałem w Złotych Tarasach: piękna stajenka, sianko, ręcznie malowani Józef i Maryja pochylają się nad żłóbkiem, a tam w szklanej kuli Jezusek (jak w inkubatorze) leży. Dużo kosztuje, ale można też kulę tańszą, z supermarketu, z Mikołajem, który trzyma na rękach wiewiórkę (35 zł).

Prawdziwym przebojem są poprzyklejane do kraciastych poduszek pluszowe pieski i kotki (33 zł). Kładzie się je pod choinką i wygląda, jakby leżał prawdziwy zwierzak. Schodzą jak woda. Tylko jeden handlarz mówił, że sprzedał już 700 sztuk i ciągle dowozi nowe.

Najpiękniejsze i najdroższe są wielkie jajka Fabergé, misternie zdobione z kolorowymi figurkami kolędników albo stajenką w środku. Kosztują aż 599 zł. Ale to się nawet, Mikołaju, opłaca, bo przecież będzie można te jajka jeszcze na Wielkanoc wykorzystać.

To się samo, Mikołaju, rozumie

...że stół wigilijny też wypada odpicować. Świece koniecznie z diodą (35 zł, to ostatni hit, może do Ciebie, Mikołaju, jeszcze nie dotarł). Taka świeczka z diodą mruga i mieni się kolorami jak zorza polarna. Na stole dla ozdoby rozłożyć można szyszki. Kupisz je na sztuki za Halą Mirowską. Małe schodzą po 50 gr, duże - 3 zł. Wydaje się, że szyszki można samemu zebrać, ale to nieprawda, bo pani, która je sprzedaje, powiedziała, że to szyszki od hurtownika, który je specjalnie sprowadza z Włoch.

Jak Ci, kochany Święty, pieniędzy zostanie, to kup mi jeszcze parę aniołów na sprężynach (18 zł sztuka) i renifery ze słomy (22 zł). I może jeszcze znicze w kształcie mikołaja, któremu zamiast czapki sterczy z głowy knot.

W ogóle powiem szczerze, Mikołaju, bardzo dużo pięknych i modnych rzeczy można w tym roku znaleźć.

Tylko sprzedawcy narzekają, że dużo kradzieży i złodziejstwa.

Ale co się dziwić, Mikołaju. Każdy chce mieć święta jak w reklamie.

Przeczytaj także: Jak przetrwaliśmy pierwszy atak zimy



Podziel się

  • Chciałbym mieć modne święta - jak z reklamy ari.vatanen 22.12.09, 10:48

    A ja chcę mieć Święta BEZ reklamy!!!»

  • Autor! Autor! masuma 24.12.09, 10:07

    Brawo, autor!Proszę częściej o komentarze w tak świetnym stylu!Jest jeszcze wiele do wyśmiania, bo gust mamy iście odpustowy,to fakt. Smutny, ale fakt.»

  • Chciałbym mieć modne święta - jak z reklamy fanka_makaronu 24.12.09, 10:13

    eee tam, ja mam piekna dwumetrowa jodle kaukaska spod Hali Mirowskiej za 130zl. Facet chcial 150, ale dalo sie utargowac 20. Ale poza tym - fakt, to cosie dzieje, to zupelne wariactwo. Moja »

Najnowsze wiadomości z Warszawy