Kierowcy zastawiają Canaletta pod kościołem św. Anny
22.12.2009
aktualizacja: 2009-12-21 22:10
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Miały świecić - nie świecą. Były cztery - są trzy. Bo jedna została rozbita przez pirata drogowego, a w każdej chwili czeka to kolejną.
ZOBACZ TAKŻE
- Całe Krakowskie Przedmieście dla wózkowiczów! (10-12-09, 10:00)
- Przepustki na Krakowskie nie pomogą (09-12-09, 00:00)
- Komu nie w smak kultowy lokal na Krakowskim (01-12-09, 08:00)
- Wyrzucą cwaniaków z Krakowskiego Przedmieścia? (04-12-09, 08:00)
- Ceglana elewacja zamiast szopy za kościołem św. Anny (22-06-10, 11:00)
- Karolkowa pęka w szwach od samochodów (19-03-10, 07:00)
- Remont kościoła św. Krzyża - twarz biskupa pojaśniała (17-02-10, 10:00)
- Obronią Trakt Królewski przed cwaniakami? (06-01-10, 08:00)
- Wojskowy samochód potrącił na pasach nastolatkę (22-12-09, 13:14)
- "Na Krakowskim wszyscy ślizgają się bez wdzięku" (21-12-09, 19:46)
- Na Krakowskim Przedmieściu rozdadzą 100 tys. pierogów (14-12-09, 17:01)
- Zobacz plakaty o Chopinie na Krakowskim Przedmieściu (02-12-09, 22:02)
Kierowcy stają się bezczelni. Parkują coraz bliżej szklanej kostki z podświetlaną reprodukcją obrazu Canaletta przedstawiającego widok Krakowskiego Przedmieścia z kościołem św. Anny. Cztery takie kostki złożone z zespolonych ze sobą szklanych szyb miały być jedną z największych ozdób ulicy. Są oryginalne, unikatowe na skalę europejską.
Niestety, projektanci zapomnieli o dzikich obyczajach warszawskich kierowców ignorujących znaki drogowe. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Kostka na chodniku przy Domu bez Kantów, ukazująca XVIII-wieczny widok kościoła Wizytek, została strzaskana. Nie ma jej od lata. Zamiast niej ustawiono kubeł z ziemią na kwiaty. Koszt takiej kostki to blisko 100 tys. zł. Bandyta, który ją zniszczył, pozostaje bezkarny. Teraz - gdy spadł śnieg - łatwo przekonać się, że chodnik przed Domem bez Kantów jest rozjeżdżany przez samochody. Aż gęsto tu od śladów kół.
Zostały jeszcze trzy kostki. Ta obok kościoła św. Anny w każdej chwili może podzielić los tej z widokiem na Wizytki. Chodnik przed Domem Polonii i Biblioteką Rolniczą zamienił się w regularny parking. Samochody podjeżdżają pod kostkę. Niektóre dotykają ją zderzakami. Jedna chwila i będzie po szkle. A winnego znów nie będzie! Może trzeba postawić tam kilka słupków? Bo w skuteczność straży miejskiej tam, gdzie jest potrzebna, nie wierzę.
Niestety, miasto o kostkach zapomniało. To każe mi z pesymizmem patrzeć na przyszłość najnowszego, znakomitego elementu przestrzeni miejskiej na Trakcie Królewskim, jakim są chopinowskie ławeczki. Ich największą atrakcją są przyciski z fragmentami utworów Fryderyka Chopina. Za rok miasto zapomni i o nich. Muzyka Chopina ucichnie, a po podświetlanych kostkach Canaletta pozostaną tylko wspomnienia.
Niestety, projektanci zapomnieli o dzikich obyczajach warszawskich kierowców ignorujących znaki drogowe. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Kostka na chodniku przy Domu bez Kantów, ukazująca XVIII-wieczny widok kościoła Wizytek, została strzaskana. Nie ma jej od lata. Zamiast niej ustawiono kubeł z ziemią na kwiaty. Koszt takiej kostki to blisko 100 tys. zł. Bandyta, który ją zniszczył, pozostaje bezkarny. Teraz - gdy spadł śnieg - łatwo przekonać się, że chodnik przed Domem bez Kantów jest rozjeżdżany przez samochody. Aż gęsto tu od śladów kół.
Zostały jeszcze trzy kostki. Ta obok kościoła św. Anny w każdej chwili może podzielić los tej z widokiem na Wizytki. Chodnik przed Domem Polonii i Biblioteką Rolniczą zamienił się w regularny parking. Samochody podjeżdżają pod kostkę. Niektóre dotykają ją zderzakami. Jedna chwila i będzie po szkle. A winnego znów nie będzie! Może trzeba postawić tam kilka słupków? Bo w skuteczność straży miejskiej tam, gdzie jest potrzebna, nie wierzę.
Niestety, miasto o kostkach zapomniało. To każe mi z pesymizmem patrzeć na przyszłość najnowszego, znakomitego elementu przestrzeni miejskiej na Trakcie Królewskim, jakim są chopinowskie ławeczki. Ich największą atrakcją są przyciski z fragmentami utworów Fryderyka Chopina. Za rok miasto zapomni i o nich. Muzyka Chopina ucichnie, a po podświetlanych kostkach Canaletta pozostaną tylko wspomnienia.
Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim
-
Kierowcy zastawiają Canaletta pod kościołem św....
helcim
22.12.09, 13:14
I bardzo dobrze! Najwyższy czas je zlikwidować. Aż dziwne że nikt się nienadział na to wcześniej. Taka wątpliwej jakości konfekcja nie ma nic wspólnegoz dobrą architekturą. »
-
Kierowcy zastawiają Canaletta pod kościołem św....
kshe2
22.12.09, 13:37
dlaczego mi się wydaje, że na zdjęciu nie jest kościół św. Anny tylko fragmentpałacu prezydenckiego i kościół wizytek? hmmm, nie jestem pewna, alewspomniane 4 kostki przedstawiają: 1. »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


