Kierowcy zastawiają Canaletta pod kościołem św. Anny

Jerzy A. Majewski
22.12.2009 aktualizacja: 2009-12-21 22:10
A A A Drukuj
Kostka z zatopioną reprodukcją obrazu Canaletta ustwawiona m.in. przed kościołem pokarmelickiem (zdjęcie archiwalne) Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Miały świecić - nie świecą. Były cztery - są trzy. Bo jedna została rozbita przez pirata drogowego, a w każdej chwili czeka to kolejną.
Kierowcy stają się bezczelni. Parkują coraz bliżej szklanej kostki z podświetlaną reprodukcją obrazu Canaletta przedstawiającego widok Krakowskiego Przedmieścia z kościołem św. Anny. Cztery takie kostki złożone z zespolonych ze sobą szklanych szyb miały być jedną z największych ozdób ulicy. Są oryginalne, unikatowe na skalę europejską.

Niestety, projektanci zapomnieli o dzikich obyczajach warszawskich kierowców ignorujących znaki drogowe. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Kostka na chodniku przy Domu bez Kantów, ukazująca XVIII-wieczny widok kościoła Wizytek, została strzaskana. Nie ma jej od lata. Zamiast niej ustawiono kubeł z ziemią na kwiaty. Koszt takiej kostki to blisko 100 tys. zł. Bandyta, który ją zniszczył, pozostaje bezkarny. Teraz - gdy spadł śnieg - łatwo przekonać się, że chodnik przed Domem bez Kantów jest rozjeżdżany przez samochody. Aż gęsto tu od śladów kół.

Zostały jeszcze trzy kostki. Ta obok kościoła św. Anny w każdej chwili może podzielić los tej z widokiem na Wizytki. Chodnik przed Domem Polonii i Biblioteką Rolniczą zamienił się w regularny parking. Samochody podjeżdżają pod kostkę. Niektóre dotykają ją zderzakami. Jedna chwila i będzie po szkle. A winnego znów nie będzie! Może trzeba postawić tam kilka słupków? Bo w skuteczność straży miejskiej tam, gdzie jest potrzebna, nie wierzę.

Niestety, miasto o kostkach zapomniało. To każe mi z pesymizmem patrzeć na przyszłość najnowszego, znakomitego elementu przestrzeni miejskiej na Trakcie Królewskim, jakim są chopinowskie ławeczki. Ich największą atrakcją są przyciski z fragmentami utworów Fryderyka Chopina. Za rok miasto zapomni i o nich. Muzyka Chopina ucichnie, a po podświetlanych kostkach Canaletta pozostaną tylko wspomnienia.

Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy