Jurorzy o konkursie "Wykreuj Warszawę"
23.12.2009
aktualizacja: 2009-12-22 19:34
Ewa Czeszejko-Sochacka i Peter Richards opowiadają o konkursie.
ZOBACZ TAKŻE
- Wyróżnienia w konkursie "Wykreuj Warszawę" (23-12-09, 10:00)
- "Gazeta" przyznaje wyróżnienia dodatkowe (23-12-09, 10:00)
- "Wykreuj Warszawę" - wyniki konkursu (23-12-09, 10:00)
Peter Richards, firma Reeep, niezależny ekspert
Warszawa jest miastem młodym i potrzebuje jak każda młoda osoba identyfikacji. Mieszkam tu od czterech lat, na Saskiej Kępie. Według mnie to miasto, które podlega ewolucjom. Ważne, żeby jego mieszkańcy byli zaangażowani, aktywni. Podobają mi się takie projekty, które łączą i angażują mieszkańców, wprowadzają element interakcji. Dlatego zainteresowały mnie "Dni Ulic Stolicy" - pomysł, aby raz w miesiącu zamknąć część ulicy w każdej dzielnicy i pozwolić robić tam, co chcą mieszkańcy. To angażuje wiele osób i pozwala znaleźć cechy charakterystyczne każdej dzielnicy, mieszkańcy muszą zadać sobie pytanie, jakie powinno być miejsce, w którym żyją. Kiedy jesteśmy np. w Barcelonie, jeździmy po całym mieście, bo każda część ma nam coś innego do zaoferowania. Można to zrobić także w Warszawie. To nie są spektakularne działania, ale potrzebne. W tym kierunku idą też inne kraje europejskie.
Podobał mi się też projekt "Fontanna kąpielowa" - wiele miast je ma, dają zabawę, ludzie lubią wodę.
Interesujące były koncepcje Ecolandu i Kamionexu, jako kompleksowych obiektów.
Ciekawy był również projekt Krzysztofa Żwirblisa i Aleksandry Wasilkowskiej "Bezinteresowna przestrzeń miejska", żeby na placu Konstytucji zbudować wydrążone wzgórze z różnymi roślinami, które miałyby pokrywać podziemny parking. Zielona przestrzeń zawsze jest dobra, ale jest już plan zagospodarowania tej przestrzeni, więc w tym miejscu projekt jest niewykonalny.
Ewa Czeszejko-Sochacka, pełnomocnik prezydenta do walki Warszawy o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury
Dużą wartością konkursu "Wykreuj Warszawę" jest to, że napłynęło nań tak dużo projektów. Pokazują one, czego warszawiacy oczekują od przestrzeni publicznej. W wielu pracach pojawiał się element związany z fontanną, która miała uczynić okolicę bardziej przyjazną i sympatyczną.
Sporo projektów miało poczucie humoru. "Oswoić Pragę", zwycięzca, nie pokazuje miasta na koturnach, a miasto, które chce być miłe, przyjazne. Bardzo ciekawym projektem była również "Blokosfera", która znajdowała pozytywne strony i kreatywność w blokowiskach - miejscach, które w pierwszej chwili nam się z tym nie kojarzą.
Większość prac przygotowały osoby prywatne, a nie instytucje czy firmy - pokazuje to, że warszawiacy chcą angażować się w życie miasta.
Warszawa jest miastem młodym i potrzebuje jak każda młoda osoba identyfikacji. Mieszkam tu od czterech lat, na Saskiej Kępie. Według mnie to miasto, które podlega ewolucjom. Ważne, żeby jego mieszkańcy byli zaangażowani, aktywni. Podobają mi się takie projekty, które łączą i angażują mieszkańców, wprowadzają element interakcji. Dlatego zainteresowały mnie "Dni Ulic Stolicy" - pomysł, aby raz w miesiącu zamknąć część ulicy w każdej dzielnicy i pozwolić robić tam, co chcą mieszkańcy. To angażuje wiele osób i pozwala znaleźć cechy charakterystyczne każdej dzielnicy, mieszkańcy muszą zadać sobie pytanie, jakie powinno być miejsce, w którym żyją. Kiedy jesteśmy np. w Barcelonie, jeździmy po całym mieście, bo każda część ma nam coś innego do zaoferowania. Można to zrobić także w Warszawie. To nie są spektakularne działania, ale potrzebne. W tym kierunku idą też inne kraje europejskie.
Podobał mi się też projekt "Fontanna kąpielowa" - wiele miast je ma, dają zabawę, ludzie lubią wodę.
Interesujące były koncepcje Ecolandu i Kamionexu, jako kompleksowych obiektów.
Ciekawy był również projekt Krzysztofa Żwirblisa i Aleksandry Wasilkowskiej "Bezinteresowna przestrzeń miejska", żeby na placu Konstytucji zbudować wydrążone wzgórze z różnymi roślinami, które miałyby pokrywać podziemny parking. Zielona przestrzeń zawsze jest dobra, ale jest już plan zagospodarowania tej przestrzeni, więc w tym miejscu projekt jest niewykonalny.
Ewa Czeszejko-Sochacka, pełnomocnik prezydenta do walki Warszawy o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury
Dużą wartością konkursu "Wykreuj Warszawę" jest to, że napłynęło nań tak dużo projektów. Pokazują one, czego warszawiacy oczekują od przestrzeni publicznej. W wielu pracach pojawiał się element związany z fontanną, która miała uczynić okolicę bardziej przyjazną i sympatyczną.
Sporo projektów miało poczucie humoru. "Oswoić Pragę", zwycięzca, nie pokazuje miasta na koturnach, a miasto, które chce być miłe, przyjazne. Bardzo ciekawym projektem była również "Blokosfera", która znajdowała pozytywne strony i kreatywność w blokowiskach - miejscach, które w pierwszej chwili nam się z tym nie kojarzą.
Większość prac przygotowały osoby prywatne, a nie instytucje czy firmy - pokazuje to, że warszawiacy chcą angażować się w życie miasta.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




