Chłodna będzie jak nowa, ale w starym klimacie

Jerzy S. Majewski
23.12.2009 aktualizacja: 2010-08-11 11:59
A A A Drukuj
Projekt świetlnej kładki nad Chłodna autorstwa Tomasza de Tusch-Lec materiały prasowe
Już na wiosnę ma się zacząć rewitalizacja ulicy Chłodnej. Jej projekt przewiduje nie tylko zachowanie starych bruków, krawężników, szyn tramwajowych i zabytkowych studzienek, ale też miejsca upamiętnienia wydarzeń historycznych
 7,87MB
7,87MB
 6,34MB
6,34MB
 16,74MB
16,74MB
SERWISY
- Odbijamy dla pieszych chodniki. Parkowanie będzie tylko na jezdni w miejscach wyznaczonych wbitymi w kostkę ćwiekami. W wakacje na wyremontowanym torowisku uruchomimy tramwaj konny i urządzimy skwery koło kościoła - zapowiada Krzysztof Pasternak, współautor projektu zaprezentowanego wczoraj w ratuszu Woli.

Jego istotą jest zachowanie istniejących zabytkowych bruków, krawężników z podjazdami do bram, zabytkowych studzienek, szyn tramwajowych. To one nadają unikatowy charakter ulicy. W nich też zapisana jest tragiczna, wojenna historia tego miejsca. To też jeden z niewielu już w Warszawie tego rodzaju pomników.

- Duża kostka rzędowa pozostanie na swoim miejscu, choć będzie przełożona. Za to zamierzamy przenieść drobną ułożoną po wojnie kostkę po północnej i wschodniej stronie kościoła św. Karola Boromeusza - mówi Krzysztof Pasternak. To budzi jednak obawy Tomasza Siwca, architekta i obrońcy zabytków: - Czy na prawdę nie można pozostawić kostki in situ - pytał?

Architekci zamierzają wymienić szyny na jednym z dwóch torów tramwajowych, jakie pozostały w bruku ulicy. Chcą, by ulicą mógł jeździć tramwaj konny. - Taki tramwaj kursował już latem. Baliśmy się jednak, że w każdej chwili może wypaść z szyn - opowiadał Krzysztof Pasternak. Wiele uwagi poświęcili zieleni. Atrakcyjnie prezentować się mają skwery koło kościoła. Posadzone na nich będą drzewa podobne do tych, jakie rosły tu przed wojną. Tylko dla pieszych ma być przeznaczona północna jezdnia ulicy koło kościoła. Tym samym zamknięty też będzie wylot ulicy Białej.

- Tu będą mogły rozstawiać się ogródki kawiarniane - proponują autorzy projektu. Ruch samochodowy skierowany zostanie jezdnią biegnącą na południe od świątyni.

Projektanci marzą też o zaznaczeniu w bruku miejsc, w których znajdowała się w czasie okupacji niemiecka Nordwache zdobyta przez powstańców. Wątpliwości budzi jedynie oznakowanie nieistniejących już rogatek wolskich kilkadziesiąt metrów od miejsca, gdzie niegdyś stały.

Najciekawszym pomysłem wydaje się sposób upamiętnienia kładki, przerzuconej w 1942 r. nad Chłodną pomiędzy małym a dużym gettem. To nie będzie tradycyjny pomnik, lecz wprowadzona w przestrzeń miejską współczesna instalacja rzeźbiarska. Jej tworzywem ma być metal i światło. Zaprojektował ją Tomasz de Tusch-Lec. Zamiast schodów i konstrukcji staną dwie pary słupów z urządzeniami światłowodowymi w środku. Miejsce samej kładki wyznaczać będą promienie światła. - Słupy wypełnione zostaną patynowanym brązem przypominającym drewniane belki, z których zbudowano kładki. Wrażenie ruchu na moście potęgować będzie przemyślany układ luster poruszanych pod wpływem zmieniającej się temperatury - tłumaczy architekt, który jest też współautorem miejsc upamiętnienia murów getta.

Spacery po nieodbudowanej Warszawie z Jerzym S. Majewskim



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy