Łomianki we wspólnej strefie biletowej

Jarosław Osowski
23.12.2009 aktualizacja: 2009-12-22 22:46
A A A Drukuj
Biletomat w warszawskim autobusie Fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta
Dzięki podpisanej we wtorek umowie mieszkańcy podwarszawskich Łomianek i Czosnowa od 1 marca będą mogli kupować 30-dniowe bilety ZTM ważne także na terenie Warszawy. A warszawiacy jeździć autobusami z Łomianek. W 2010 r. ZTM chce wprowadzać wspólne bilety coraz dalej od stolicy, m.in. do Błonia, Grodziska Maz. i Serocka
SERWISY
Wczoraj władze Łomianek podpisały umowę z Zarządem Transportu Miejskiego. - Jesteśmy jedyną gminą w aglomeracji stołecznej, która ma własną spółkę komunikacyjną zajmującą się dowożeniem mieszkańców do Warszawy i nasze miasto zachowa pełną autonomię - podkreślał burmistrz Łomianek Wiesław Pszczółkowski.

To dlatego - jak przyznał prezes tej spółki Bogdan Marcińczyk - "początkowo trudno będzie się w tym połapać".

Łomianki z własną taryfą

W przeciwieństwie do innych podwarszawskich miejscowości, do których kursują siedemsetki czy osiemsetki, Łomianki i sąsiadujący z nimi Czosnów pozostaną przy dotychczasowej numeracji linii autobusowych (Ł i Bis). Nie znajdą się też w drugiej, podmiejskiej strefie biletowej. Specjalnie dla tych gmin ZTM stworzy odrębną taryfę. Za bilety 30-dniowe ważne w ełce i wszystkich liniach w obrębie Warszawy mieszkańcy Łomianek zapłacą 128 zł, a Czosnowa - 136 zł. Pierwsi, dojeżdżając do stolicy, wydają dziś na dwa oddzielne bilety o 24 zł więcej, drudzy - o 22 zł. Początkowo nowe bilety będą kodowane na warszawskiej karcie miejskiej ze zdjęciem i nowym nadrukiem upamiętniającym 20-lecie praw miejskich Łomianek. W przyszłości gmina chce wyemitować własną kartę.

Z nowego udogodnienia skorzysta przynajmniej 50 tys. pasażerów, bo tyle biletów miesięcznych sprzedaje teraz spółka Komunikacja Miejska Łomianki. Z jej autobusów, które kursują Pułkową i Marymoncką do stacji metra Marymont, od 1 marca skorzystają też warszawiacy. W żółtych kasownikach będą mogli kasować wszystkie miejskie bilety oprócz 20-, 40-, 60- i 90-minutowych. Kontrolerzy mają też honorować 30- i 90-dniowe na pierwszą strefę. Dlatego docelowo ZTM chce wycofać z Marymonckiej albo zmniejszyć tam liczbę kursów jednej z warszawskich linii (np. 181), które dublują ełkę. Stanie się to po zakończeniu budowy dojazdu do mostu Północnego i przywróceniu tramwajów.

Na wspólny bilet władze Łomianek wydadzą w przyszłym roku 600 tys. zł. Kolejne 240 tys. zł kosztują kursy linii 701, która nadal będzie dojeżdżać do Dąbrowy Leśnej (jedno z osiedli w tym mieście) według dotychczasowych zasad - ważne są w niej bilety ZTM na drugą strefę.

Szef ZTM Leszek Ruta stwierdził, że liczy teraz na poprawę taboru na liniach Ł i Bis. Zaledwie połowa z 24 autobusów ma bowiem obniżoną podłogę (i to nie we wszystkich drzwiach), a dziewięć jeździ od początku lat 90., kiedy Łomianki założyły własną komunikację. Według prezesa Marcińczyka te najstarsze egzemplarze powinny być wymienione w ciągu dwóch najbliższych lat.

Inni dowiozą do kolei

Dzięki podobnym porozumieniom jak wczorajsze z Łomiankami ZTM chce rozszerzać w nowym roku wspólną strefę biletową o kolejne gminy położone coraz dalej od Warszawy. Według dyrektora Ruty najbardziej zaawansowane są rozmowy z władzami Błonia. Trwają też negocjacje, by ustalić odrębną taryfę dla Brwinowa, Milanówka i Grodziska Maz. Urzędnicy z Wiązowny wyznaczają już trasy dwóch linii autobusowych, które zaczną dowozić mieszkańców tej gminy (przez Emów i Wólkę Mlądzką) do stacji kolejowych w Józefowie i Otwocku. Podobne dowozówki do dworca w Legionowie zamierzają utworzyć władze Wieliszewa i Serocka. Z kolei burmistrz Konstancina-Jeziorny jest zainteresowany podwożeniem mieszkańców południowej części gminy do coraz bardziej popularnej linii Kolei Mazowieckich z Góry Kalwarii do stolicy. W każdym z tych przypadków pasażerowie podczas kolejnych przesiadek (również na terenie Warszawy) nie musieliby kasować dodatkowych biletów.

Przeczytaj także: Będzie nowa linia SKM: do Legionowa



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy