Odnalezione nuty Chopina trafiły do "Gazety"

Jerzy S.Majewski
27.12.2009 aktualizacja: 2009-12-27 16:57
A A A Drukuj
Nuty Ronda Fryderyka Chopina Fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta
  • Danuta Stancel i jej przyjaciółki Ludka i Marylka Kimelmanówny
  • Broszura Stanisława Przybyszewskiego 'Szopen a naród'
  • Pierwsza strona pierwodruku ronda
Fryderyka Chopina
Danuta Stancel wyjęła pamiątki sprzed niemal 70 lat. Przyniosła je do "Gazety", żeby trafiły do zbiorów Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina
Pani Danuta pokazuje fotografię sprzed 67 lat. - Tu na górze, na drzewie to ja, a na dole moje koleżanki. Z dwiema z nich, Ludką i Marylką Kimelmanównami, przyjaźniłam się - opowiada. Ze zdjęcia spoglądają na nas uśmiechnięte dziewczęta w letnich sukienkach. Aż trudno uwierzyć, że fotografia powstała w okupowanym przez Niemców Czortkowie na Podolu.

Niedługo po powstaniu zdjęcia Ludka i Marylka zostały zamordowane.

- Chcę je upamiętnić, przekazując przedmioty, które mi kiedyś podarowały - mówi wzruszona Danuta Stancel.

Ma 86 lat. O rzeczach otrzymanych od przyjaciółek przypomniała sobie, porządkując papiery.

- Mieszkam na Czerniakowskiej blisko "Gazety", właśnie tu zaniosłam nuty oraz broszurę. Żeby za waszym pośrednictwem trafiły dalej, do Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina - opowiada.

Numer na broszurze

Dwie najcenniejsze pamiątki to pierwodruk ronda na fortepian Fryderyka Chopina oraz wydana na stulecie urodzin kompozytora broszura Stanisława Przybyszewskiego z jego autografem.

- By pozbyć się bakterii i grzybów, pierwodruk ronda trafił do komory gazowej. Potem pójdzie do konserwacji - mówi Teresa Lewandowska z Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina.

Dyrektor instytutu Andrzej Sułek w swoim gabinecie pokazuje mi książkę Przybyszewskiego wydaną w 1910 r. w Krakowie.

- Mamy już tę pozycję w naszych zbiorach, ale ten egzemplarz jest szczególny, bo widnieje na nim autograf autora - cieszy się. Broszura Przybyszewskiego to rodzaj eseju, refleksji nad postacią Chopina i jego rolą w kulturze narodowej. - Mimo upływu stu lat wiele zawartych w nim stwierdzeń jest zaskakująco aktualnych. Panuje w nim przekonanie, że Chopin w naszej świadomości wciąż jest nie doceniany, nie potrafimy się nim chwalić na świecie. Z drugiej zaś strony mamy poczucie jego wielkości i wyjątkowości - opowiada Antoni Sułek.

Równie rzadki wydaje się pierwodruk ronda na fortepian Fryderyka Chopina wydany w 1834 r. przez Maurycego Schlesingera w Paryżu.

Wszystkie wczesne wydania utworów Chopina mają cechy pierwodruku. Były autoryzowane przez kompozytora. Druk ronda z 1834 r. podarowany przez panią Danutę jest identyczny z pierwszym wydaniem tego utworu. Pochodzi jednak od innego wydawcy, ale widać, że został odbity z tej samej matrycy. - Jaką drogą matryca przewędrowała do Schlesingera - to już zagadka - mówi dyrektor Sułek.

Na broszurze Przybyszewskiego widzimy też kaligraficznie wypisany numer 896.

- Ciekawe czy książka ta pochodzi z archiwum Przybyszewskiego? - zastanawia się dyrektor Sułek.

- Raczej nie - mówi Danuta Stancel, która przedmioty te przywiozła ze sobą z Czortkowa na Podolu. Otrzymała je od Ludki i Marylki na, krótko przed ich śmiercią.

Czortków pełen strachu

- Nasza rodzina w Czortkowie mieszkała co najmniej od początku XVIII wieku. Nie byliśmy bogaci. Ojciec umarł, gdy miałam cztery lata i ciężar utrzymania domu spoczywał na matce. Jeszcze przed wojną zrobiłam małą maturę w gimnazjum im. Słowackiego. W 1939 r. weszła do nas Armia Czerwona i przyłączono nas do sowieckiej Ukrainy. Tak skończyłam ukraińską dziesięciolatkę z polskim językiem nauczania, na którą przemianowano to samo przedwojenne gimnazjum. Gdy w 1941 r. wkroczyli Niemcy, działałam w AK, ucząc się jednocześnie w tajnym liceum. Zaczęły się pogromy Polaków dokonywane przez nacjonalistów ukraińskich. Baliśmy się mieszkać na przedmieściach, skąd porywano ludzi i przeprowadziliśmy się do centrum miasteczka - wspomina Danuta Stancel. Ludzie z miasteczka znosili jej różne wydawnictwa muzyczne. Uczyła się bowiem muzyki.

- Ludka i Marylka Kimelmanówny pochodziły z bogatego domu. Ich ojciec miał kamienicę w centrum miasta. Ale niedługo po wejściu Niemców do Czortkowa wyprowadziły się stamtąd. Gdy opuszczały stary dom, zostawiły mi pianino i nuty - opowiada pani Danuta. Ojciec Kimelmanówien był z pochodzenia Żydem, matka - Niemką.

- To była rodzina o polskich tradycjach patriotycznych. Marylka z Ludką działały ze mną w AK, o czym dowiedziałam się dopiero po ich śmierci - wspomina.

Tak było, aż do chwili, gdy ktoś doniósł Niemcom o żydowskim pochodzeniu ojca dziewczyn. Zostały wezwane do miejscowego gestapo na przesłuchanie. To działo się jeszcze przez utworzeniem getta w Czortkowie. - Poszły tam ze swą matką, nie mając świadomości zagrożenia. Co było później, wiem z opowiadań. Kazano im zostać, a ich matce powiedzieli, że mając niemieckie pochodzenie, może wracać do domu. Nie chciała opuścić córek, to zastrzelili ją razem z nimi - opowiada Danuta Stancel.

Z Czortkowa wyjechała w 1945 r., gdy władze polskie zaczęły repatriację Polaków z Kresów wcielonych do ZSRR.

- Początkowo sądziłam, że niedługo wrócę do swojego rodzinnego miasteczka - opowiada. Zabrała ze sobą jedynie rzeczy, które uznała za najcenniejsze. Wśród nich książkę i nuty pozostałe po jej przyjaciółkach Lutce i Marylce.

Przeczytaj także: Skarpa Wiślana pięknieje. Dzięki Chopinowi



Zostań fanem serwisu warszawa.gazeta.pl na Facebooku i Blipie, zasubskrybuj nasz newsletter i kanał RSS, wstaw nasz gadżet, czytaj nas na komórce

Podziel się

  • Zeby GW nie przejechala sie jak Stern :) katolik_polski1 27.12.09, 10:52

    Z pamietnikami Hitlera .Wszedzie pisza Chopin,na zdjeciu jest Szopen :)»

  • Poziom Faktu albo SE co.ty.powiesz 27.12.09, 13:34

    Odnalezione nuty Chopina trafiły do "Gazety"Taki tytuł wskazywałby na to, że odnaleziono jakiś rękopis, autograf Chopina.A tymczasem chodzi o druk, który jest znany w wielu egzemplarzach - »

  • Odnalezione nuty Chopina trafiły do "Gazety" cynick1 27.12.09, 15:59

    zostaly zamordowane przez hitlerowcownie tych lepszych z NRDmoge dzielic hitlerowcow wg podzialu podanego przez gazete wyborczawybieram sobie grupy i poddaje je "pozytywnej »

Najnowsze wiadomości z Warszawy