Tłumy przyszły oglądać szopki. A gdzie jest owieczka?
27.12.2009
aktualizacja: 2009-12-27 17:16
To pytanie najczęściej zadawali warszawiacy, którzy chcieli zobaczyć żywą szopkę przy katedrze Polowej przy ul. Długiej. Tak silnie wiało, że zwierzęta niechętnie pokazywały się publiczności.
ZOBACZ TAKŻE
- Te święta byłyby wyjątkowo spokojne, gdyby nie czad (27-12-09, 16:52)
- Święta na drogach: pijani kierowcy, ale bez zabitych (26-12-09, 19:45)
- Szopki bez ekstrawagancji. Zobacz, które najładniejsze (25-12-09, 11:00)
- Opowieść niewigilijna - te święta zapamiętamy na długo? (25-12-09, 09:00)
- Najciekawsze wydarzenia roku 2009 - styczeń-marzec (28-12-09, 09:00)
- Sześć osób zatrutych czadem (28-12-09, 00:39)
- Tłok na lodowiskach - warszawiacy spalają kalorie (27-12-09, 19:48)
- Rozmowa o kolędach: Im większa prostota, tym piękniej (24-12-09, 18:00)
- O pierwszym razie... z Mikołajem - opowiadają muzycy (24-12-09, 15:00)
Po wielu latach starą szopkę zastąpiła tu nowa, wybudowana przez górali z Zakopanego. Zaprojektował ją architekt i muzyk Jan Karpiel Bułecka. Jest w niej miejsce i dla świętej rodziny, i dla owiec.
12-letnia Ania Kwiatkowska nie kryła rozczarowania. - A gdzie żywe zwierzątka? - pytała. - O coś się ruszyło! Jest owieczka!
- Rodzinna tradycja. Bez względu na warunki pogodowe w drugi dzień świąt zawsze idziemy oglądać szopki - podkreślał Włodzimierz Walkiewicz. Była z nim dwójka wnucząt, syn z synową i żona. Wszyscy trzęśli się jak osiki.
Tłumy przyszły za to dzisiaj. Do szopki trudno było się dopchać. - Niedziela to czas na spacer po świątecznym lenistwie. Jutro idę do pracy, więc chcę spędzić trochę czasu z dziećmi na powietrzu. A szopka jest boska! Dzieci nie chcą się od niej odejść - zachwalała pani Karolina z Żoliborza.
Szopkę można oglądać do 10 stycznia.
12-letnia Ania Kwiatkowska nie kryła rozczarowania. - A gdzie żywe zwierzątka? - pytała. - O coś się ruszyło! Jest owieczka!
- Rodzinna tradycja. Bez względu na warunki pogodowe w drugi dzień świąt zawsze idziemy oglądać szopki - podkreślał Włodzimierz Walkiewicz. Była z nim dwójka wnucząt, syn z synową i żona. Wszyscy trzęśli się jak osiki.
Tłumy przyszły za to dzisiaj. Do szopki trudno było się dopchać. - Niedziela to czas na spacer po świątecznym lenistwie. Jutro idę do pracy, więc chcę spędzić trochę czasu z dziećmi na powietrzu. A szopka jest boska! Dzieci nie chcą się od niej odejść - zachwalała pani Karolina z Żoliborza.
Szopkę można oglądać do 10 stycznia.
Przeczytaj także: Boom się rodzi, rodzic truchleje
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




