Centralne lotnisko Polski? Jeszcze długo nie powstanie
28.12.2009
aktualizacja: 2010-08-11 18:12
Wczesną wiosną mamy dowiedzieć się, czy w Polsce i Warszawie potrzebne jest nowe, ogromne lotnisko przesiadkowe. Najpewniej ten pomysł trzeba będzie odłożyć na wiele lat na półkę.
ZOBACZ TAKŻE
- Hochtief dokończy terminal na Okęciu? Ma duże szanse (05-12-09, 15:00)
- Nowy biurowiec zasłania Rivierę. I dobrze (31-12-09, 10:00)
- Ogromne biurowe miasto powstanie obok Okęcia (30-11-09, 10:00)
- Okęcie: Samoloty będą mogły lądować przy gęstej mgle (14-12-09, 08:00)
- Okęcie sparaliżowane. Samoloty nie lądowały przez całą noc (22-11-09, 09:05)
- Główna atrakcja Warszawy? Ulica Królewska i jej pałace (05-01-10, 11:52)
- Tunel na Okęcie? Czekamy na decyzję ministra (22-10-09, 08:00)
O centralnym lotnisku dla Polski od wielu lat mówią politycy. Ostatnio pomysł ten lansuje posłanka Grażyna Gęsicka, była minister rozwoju regionalnego w rządzie PiS. Uznała, że budowa międzykontynentalnego portu przyczyniłaby się do rozwoju Polski. Stwierdziła, że mógłby znaleźć się gdzieś między Łodzią a Warszawą albo bliżej stolicy, np. w Modlinie. Na pytania, czy takie lotnisko ma sens, ma odpowiedzieć analiza, którą niedawno zlecił rząd. Szukanie firmy, która ją przygotuje, trwało niemiłosiernie długo. Choć minister infrastruktury Cezary Grabarczyk rok temu zarzekał się, że analiza będzie gotowa w tegoroczne wakacje, to zostanie ukończona wiosną 2010 r. Dopiero dwa miesiące temu ministerstwo podpisało umowę z firmą PricewaterhouseCoopers, które ją przygotuje. Eksperci ocenią, czy warto budować duży port, a jeżeli tak, jak sfinansować taką inwestycję.
Niektórzy już spodziewają się, że ekspertyza wykaże jej bezsens. - Polska przynajmniej o kilkanaście lat spóźniła się z podjęciem decyzji w sprawie centralnego portu lotniczego. Miałby on sens tylko wtedy, jeśli byłby tam zapewniony wystarczający ruch, głównie międzykontynentalny. Tymczasem niedaleko naszych granic istnieją już duże porty przesiadkowe, np. w Monachium, we Frankfurcie czy w Helsinkach - mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
Przypomina, że taki port może kosztować prawdziwą fortunę - blisko 20 mld zł, i nie wiadomo, skąd wziąć te pieniądze. W jednym z wariantów miałby je wyłożyć narodowy przewoźnik. Niestety, LOT ledwo wiąże koniec z końcem.
Furgalski przywołuje wyliczenia, według których centralny port miałby sens, jeśli korzystałoby z niego rocznie 50 mln pasażerów. - Tymczasem według prognoz w 2030 r. z polskich lotnisk będzie korzystać 80 mln ludzi. To by oznaczało, że większość regionalnych lotnisk trzeba by zamknąć. Tymczasem pasażerowie nie chcą daleko jeździć. Wolą startować z lotniska położonego jak najbliżej - mówi.
Spodziewa się, że w następnych latach trzeba będzie postawić właśnie na rozwój lotnisk lokalnych. Najpewniej powstanie też nowe - koło Lublina.
A co z Okęciem? Na razie władze portu chcą dokończyć rozbudowę terminalu. W styczniu mamy poznać firmę, która zbuduje pirs centralny i dokończy południowy. To części dworca, w których pasażerowie będą czekać na wejście do samolotu. Po rozbudowie, która ma potrwać rok, Okęcie będzie mogło obsługiwać bez tłoku ok. 15 mln pasażerów rocznie (teraz - ok. 9 mln). Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze chce też zamówić strategię rozwoju lotniska. Nie wyklucza się, że w przyszłości może powstać kolejny terminal od strony al. Krakowskiej.
Jeśli nie będzie kolejnych opóźnień, w 2012 r. ma być też wreszcie gotowy port w Modlinie, z którego korzystać mają głównie tanie linie lotnicze. Prace zaczną się tam na wiosnę.
Niektórzy już spodziewają się, że ekspertyza wykaże jej bezsens. - Polska przynajmniej o kilkanaście lat spóźniła się z podjęciem decyzji w sprawie centralnego portu lotniczego. Miałby on sens tylko wtedy, jeśli byłby tam zapewniony wystarczający ruch, głównie międzykontynentalny. Tymczasem niedaleko naszych granic istnieją już duże porty przesiadkowe, np. w Monachium, we Frankfurcie czy w Helsinkach - mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
Przypomina, że taki port może kosztować prawdziwą fortunę - blisko 20 mld zł, i nie wiadomo, skąd wziąć te pieniądze. W jednym z wariantów miałby je wyłożyć narodowy przewoźnik. Niestety, LOT ledwo wiąże koniec z końcem.
Furgalski przywołuje wyliczenia, według których centralny port miałby sens, jeśli korzystałoby z niego rocznie 50 mln pasażerów. - Tymczasem według prognoz w 2030 r. z polskich lotnisk będzie korzystać 80 mln ludzi. To by oznaczało, że większość regionalnych lotnisk trzeba by zamknąć. Tymczasem pasażerowie nie chcą daleko jeździć. Wolą startować z lotniska położonego jak najbliżej - mówi.
Spodziewa się, że w następnych latach trzeba będzie postawić właśnie na rozwój lotnisk lokalnych. Najpewniej powstanie też nowe - koło Lublina.
A co z Okęciem? Na razie władze portu chcą dokończyć rozbudowę terminalu. W styczniu mamy poznać firmę, która zbuduje pirs centralny i dokończy południowy. To części dworca, w których pasażerowie będą czekać na wejście do samolotu. Po rozbudowie, która ma potrwać rok, Okęcie będzie mogło obsługiwać bez tłoku ok. 15 mln pasażerów rocznie (teraz - ok. 9 mln). Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze chce też zamówić strategię rozwoju lotniska. Nie wyklucza się, że w przyszłości może powstać kolejny terminal od strony al. Krakowskiej.
Jeśli nie będzie kolejnych opóźnień, w 2012 r. ma być też wreszcie gotowy port w Modlinie, z którego korzystać mają głównie tanie linie lotnicze. Prace zaczną się tam na wiosnę.
Zobacz także: Jak będzie wyglądało Muzeum Historii Polski
-
A dlaczego nie we Włoszczowie?
ignorant75
28.12.09, 15:55
przecież jest tam znakomity dojazd ;)»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




