Zadaj szyku na sylwestra: torebki na jedną noc

Katarzyna Jaklewicz
31.12.2009 aktualizacja: 2009-12-30 19:40
A A A Drukuj
Diana Sentek z jedną z torebek z wypożyczalni fot. Krzysztof Sentek
  • Diana Sentek z torebką od Gucciego. W Nowym Jorku kosztuje 630 dolarów,
w jej wypożyczalni 190 zł za weekend
  • Diana Sentek z jedną z torebek z wypożyczalni
Jeśli na koniec roku macie jeszcze jakimś cudem trochę pieniędzy na zbytki, możecie je wydać w niecodzienny sposób. Żeby na sylwestrze zabłysnąć torebką od Chanel, Louisa Vuittona albo Diora wartą co najmniej kilkaset euro, można ją wypożyczyć już za 120 zł
W Warszawie powstała pierwsza w Polsce wypożyczalnia torebek - doniosły mi bardziej zorientowane koleżanki. Natychmiast się zainteresowałam. Wyobraziłam sobie przestronne pomieszczenie z półkami pełnymi cacek od wielkich projektantów, zapach skóry i gwiazdy zakradające się incognito (koniecznie w ciemnych okularach!) po szykowny dodatek na premierę albo sylwestra.

Kurier przywiezie

Niestety, nic z tego. Wypożyczalnia nie ma siedziby, działa tylko w internecie (www.rent-a-bag.pl). Torebki ogląda się online, tak samo sprawdza ich dostępność, a w końcu wypełnia formularz zamówienia. Po przelaniu pieniędzy towar dostarcza (a potem odbiera) kurier. Żadnego wąchania skóry i macania drogocennych egzemplarzy!

Natomiast spotkanie z właścicielką rent-a-bag.pl ma w sobie nieco z mojej wizji. Diana Sentek pojawia się w białym kożuchu i z torebką Louis Vuitton zawieszoną na przedramieniu. Ma ciemne okulary, które zdejmuje na chwilę dopiero pod koniec rozmowy. Wygląda trochę jak Sarah Jessica Parker (Carrie z serialu "Seks w wielkim mieście") znienacka teleportowana do Galerii Mokotów. Ośmielam się wypowiedzieć tę myśl na głos. Diana Sentek kokieteryjnie się dziwi, ale potem przyznaje, że słyszała już porównania do Madonny i Kylie Minogue. Odkąd w październiku wystartowała z rent-a-bag.pl, stała się też jednak rozpoznawalna jako ona, Diana Sentek. Przynajmniej w Magdalence, gdzie mieszka.

A jeśli urwie się rączka?

Zanim otworzyła wypożyczalnię, pracowała w biurze i zajmowała się wychowywaniem dwójki dzieci. Jej prawdziwą pasją zawsze była jednak moda. To przypadłość dziedziczna, bo - jak mówi pani Diana - jej czteroletnia córka ma już ok. 20 torebek. Ona sama tych od największych projektantów ma kilka. Następnych trzydzieści kilka zajmuje w jej domu osobny pokój - to magazyn wypożyczalni. Tu torebki odpoczywają między kolejnymi wizytami u klientek zamknięte w specjalnych materiałowych workach. Tu są też czyszczone i naprawiane - zajmuje się tym współpracujący z wypożyczalnią kaletnik.

Przed podróżą do klientki torebki pakuje się do specjalnych pudeł, które mają zabezpieczyć egzemplarz przed zniszczeniem. Jeśli mimo wszystko towar ulegnie uszkodzeniu z winy wypożyczającej (urwie się rączka, zepsuje zamek etc.), jest na jej koszt wysyłany do Paryża. Tam, już bezpłatnie, naprawia torbę odpowiedni dom mody. - Większość designerskich dodatków sprzedana jest z certyfikatem gwarantującym bezterminowo wykonywanie takich napraw - mówi właścicielka wypożyczalni. Jeśli jednak torebka całkiem się zniszczy albo padnie łupem złodzieja - klientka musi zwrócić jej równowartość. Pisemnie zobowiązuje się do tego, wypożyczając towar. Podaje też numer karty kredytowej.

Jak z Piątej Avenue

Większość kolekcji rent-a-bag.pl przyjechała ze stolicy Francji. Składają się na nią torebki od Chanel, Louisa Vuittona, Prady. Są warte od kilkuset euro wzwyż, ale na jedną noc można je mieć już za nieco ponad 100 zł. Ściśle biorąc na dwie lub sześć nocy, bo torebki są wypożyczane na weekend lub tydzień. I tak dla przykładu małą, czarną torebkę Diora (Dior Small Evening Clutch), która na nowojorskiej Piątej Alei kosztuje 900 dolarów, można wypożyczyć za 190 zł na weekend albo 250 zł na tydzień. W tej samej cenie (190/250 zł) duża torba Gucci (Gucci Joy Medium Boston Bag) w Nowym Jorku do kupienia za 630 dolarów.

Kto funduje sobie taką przyjemność? - Normalne kobiety, jak ja i pani - zapewnia Diana Sentek. - 20-latki i 60-latki - dodaje.

Czy są wśród nich gwiazdy, nie chce ujawnić. Zdradza jednak, że jej torebki gościły już na premierze filmowej i pewnej ważnej gali. Prawdopodobnie wkrótce wyruszą też w szeroki świat. Rent-a-bag właśnie wypożyczył pierwszy egzemplarz poza stolicę - do Poznania. Pytania od potencjalnych klientek przyszły też z Czech i Francji. Diana Sentek zapewnia, że wypożyczenie torby za granicę jest możliwe. Podobnie jak to, że oferta wypożyczalni wkrótce poszerzy się o legendarną, bardzo drogą i trudną do zdobycia torebkę Birkin (dom mody Hermes). Do tej pory w Polsce Birkin była widziana jedynie na ramieniu Jolanty Kwaśniewskiej. Teraz ma być na wyciągniecie ręki dla każdej z nas. Oczywiście, o ile najpierw sięgniemy ręką do portfela po kilkaset złotych.

Przeczytaj także: Chodzą na zakupy i jeszcze im za to płacą



Podziel się

  • Zadaj szyku na sylwestra: torebki na jedną noc john_irving 31.12.09, 08:54

    Co do Birkin to kompletna bzdura. Ja widuje bardzo regularnie kobiety-właścicielki Birkin. Torba która kosztuje od ok.10tys Euro juz dawno przestala byc nieosiągalnym luksusem dla polek i »

  • Za 190 zł to można kupić sobie całkiem przyzwoitą swetozar 01.01.10, 15:30

    torebkę na stał, a nie na łykend. Wiem bo moja żona czasem kupuje. Swoją drogą ta pani na brak klientów nie powinna narzekać. Snobów i dupków w Polsce dostatek.»

  • Co za puste baby... the_ukrainian 01.01.10, 20:19

    Ja nie rozumiem jak można tak przepuszczać kasę na pierdoły. Płacić po 3 stówy żeby swoje klamoty przez jedną noc taszczyć w torebce wartej może z 50 zeta plus kilkaset - kilka tysięcy za »

Najnowsze wiadomości z Warszawy