Hala KDT - trwają przygotowania do rozbiórki
02.01.2010
aktualizacja: 2010-01-01 21:59
FOT. ROBERT KOWALEWSKI
Ostatnie przygotowania do "wielkiego wybuchu", który zmiecie z powierzchni pl. Defilad pustą halę KDT - robotnicy przygotowują wnętrze hali do rozbiórki, która z nowym rokiem nabierze przyspieszenia
ZOBACZ TAKŻE
- Hala KDT na sprzedaż - teraz w internecie (16-03-10, 11:51)
- Końcowe odliczanie Jarmarku Europa (05-01-10, 09:00)
- Nowy bazar: z tańcami brzucha i egzotycznymi lokalami (08-01-10, 10:00)
- Rekonstrukcja historyczna: wyprowadzenie kupców z KDT (05-12-09, 11:00)
- Kupcy z KDT zapraszają na zakupy do CDC (26-02-10, 10:00)
- Cofnięto koncesję agencji ochrony Zubrzycki (19-03-10, 13:09)
- Kruszą boksy w KDT. Za tydzień nie będzie po nich śladu (28-01-10, 13:50)
- Dwie agencje dostały milion złotych za pilnowanie KDT (11-12-09, 08:00)
- Kto rozbierze halę KDT pod Pałacem Kultury (01-12-09, 09:00)
RAPORTY
Pole lipcowej bitwy o halę KDT dziś pokrywa śnieg. Od kilkunastu dni blaszak otoczony jest dwumetrowej wysokości płotem. Każdy jego element ozdabia żółty emblemat rozbiórkowej firmy Kruszer z buldożerem wgryzającym się w gruz. O zbliżającej się końcu siedziby KDT przypomina budowlana tablica informacyjna z napisem: "Rozbiórka hali Kupieckich Domów Towarowych, ul. Świętokrzyska 39". Stoi w niemal tym samym miejscu, gdzie jeszcze pół roku temu migotał neon zachęcający do zakupów. W środku trwają przygotowania do rozbiórki, którą przeprowadzi nowy właściciel hali, firma Kruszer. Hala została sprzedana przez ratusz (który z kolei wszedł w jej posiadanie podczas egzekucji komorniczej 21 lipca) za zaledwie 103 tys. zł i to wcześniejszych nieudanych przetargach. W pierwszym zażądano 10, w drugim 7 mln zł. Dopiero drogą negocjacji udało się znaleźć nabywcę, który do czerwca ma rozebrać halę.
Czeka ją taki sam los, jak jej byłą sąsiadkę, czyli halę MarcPolu. Dokładnie rok temu w biało-czerwonej gąsienicy po raz ostatni można było zrobić zakupy w supermarkecie.
Wczoraj odwiedziliśmy opustoszałą halę KDT. Przed wejściem wita nas oparta o ścianę i odwrócona kijem do góry "protestacyjna" tablica ze zdjęciem niedoszłego domu towarowego KDT. Teraz służy jako szufla do śniegu. Wewnątrz niewiele zmieniło się od naszej ostatniej wizyty - znikły sterty śmieci zalegające w każdym boksie. W korytarzach straszą resztki wyposażenia, pojedyncze buty, niebieskie plamy po proszku z gaśnic. Zabarykadowane wejścia wciąż przypominają o obronie hali. Na pierwszym piętrze, w biurach, walają się sterty papierzysk. Wrażenie dewastacji potęguje naturalnej wielkości św. mikołaj bez głowy, którego rzucono na stos pudeł. Jest pusto, ale, jak mówi Maciej Poniatowski z Kruszera, przygotowania do rozbiórki idą swoim rytmem.
Wczoraj w hali oprócz nas i ochrony nie było nikogo - robotnicy mieli wolne. Od nowego roku ich dziesięcioosobowa ekipa rozrośnie się do 30 osób. Będą mieli co robić - po wstępnym przygotowaniu hali (m.in. demontażu urządzenia nawiewowego o wielkości ciężarówki, które znajduje się nad boksami w południowej części hali. Trzeba będzie też np. zdemontować i skatalogować tysiące stalowych linek, które wzmacniają i usztywniają konstrukcję pod dachem), nastąpi przygotowanie właściwe, czyli rozbieranie ponad 600 boksów zbudowanych z płyt gipsowo kartonowej.
Co się z nią stanie? Stalowy złom z hali warty jest według Kruszera ok. 400 tys. Bardziej więc opłaca się ją zdemontować i postawić na nowo. - Prawdopodobnie będzie służyła jako magazyny dla naszych maszyn - mówi Poniatowski.
Czeka ją taki sam los, jak jej byłą sąsiadkę, czyli halę MarcPolu. Dokładnie rok temu w biało-czerwonej gąsienicy po raz ostatni można było zrobić zakupy w supermarkecie.
Wczoraj odwiedziliśmy opustoszałą halę KDT. Przed wejściem wita nas oparta o ścianę i odwrócona kijem do góry "protestacyjna" tablica ze zdjęciem niedoszłego domu towarowego KDT. Teraz służy jako szufla do śniegu. Wewnątrz niewiele zmieniło się od naszej ostatniej wizyty - znikły sterty śmieci zalegające w każdym boksie. W korytarzach straszą resztki wyposażenia, pojedyncze buty, niebieskie plamy po proszku z gaśnic. Zabarykadowane wejścia wciąż przypominają o obronie hali. Na pierwszym piętrze, w biurach, walają się sterty papierzysk. Wrażenie dewastacji potęguje naturalnej wielkości św. mikołaj bez głowy, którego rzucono na stos pudeł. Jest pusto, ale, jak mówi Maciej Poniatowski z Kruszera, przygotowania do rozbiórki idą swoim rytmem.
- Na razie zdemontowaliśmy rolety, którymi zamykano każdy boks - opowiada.
Wczoraj w hali oprócz nas i ochrony nie było nikogo - robotnicy mieli wolne. Od nowego roku ich dziesięcioosobowa ekipa rozrośnie się do 30 osób. Będą mieli co robić - po wstępnym przygotowaniu hali (m.in. demontażu urządzenia nawiewowego o wielkości ciężarówki, które znajduje się nad boksami w południowej części hali. Trzeba będzie też np. zdemontować i skatalogować tysiące stalowych linek, które wzmacniają i usztywniają konstrukcję pod dachem), nastąpi przygotowanie właściwe, czyli rozbieranie ponad 600 boksów zbudowanych z płyt gipsowo kartonowej.
- Dopiero gdy z hali wywiezie się ten kartonowy gruz, będzie można rozbierać właściwą konstrukcję - objaśnia Poniatowski.
Co się z nią stanie? Stalowy złom z hali warty jest według Kruszera ok. 400 tys. Bardziej więc opłaca się ją zdemontować i postawić na nowo. - Prawdopodobnie będzie służyła jako magazyny dla naszych maszyn - mówi Poniatowski.
Przeczytaj także: Hala KDT sprzedana w cenie złomu
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


