Na Chłodnej wielokropkowi odpadł nawias

Agnieszka Kowalska
02.01.2010 aktualizacja: 2010-01-01 22:31
A A A Drukuj
W Nowy Rok wielokropek wisiał nad Chłodną bez jednego nawiasu. FOT. ALINA GAJDAMOWICZ
Balonowy wielokropek nad ulicą Chłodną powitał nowy rok niekompletny. Jeden z nawiasów najprawdopodobniej przekłuli idący na zabawę sylwestrową imprezowicze.
- Nie wiem, czy wielokropek przetrwa sylwestra - martwiła się artystka Anna Baumgart, współautorka instalacji, która zawisła w środę nad ulicą Chłodną, w miejscu wojennej kładki łączącej dwie części żydowskiego getta.

I rzeczywiście - jeden z wielkich nawiasów już w ciągu dnia zaczął tracić powietrze, aż wreszcie około godz. 18 złożył się wpół. Pracownicy Muzeum Historii Żydów Polskich, które koordynuje projekt, jeszcze przed północą podjęli decyzję, że nawias trzeba zdemontować. - Srebrny wielokropek wisiał nad ulicą dość nisko, nawiasów można było bez problemu dosięgnąć. Jeden z nich albo ktoś przekłuł, albo przetarły go linki mocujące. Liczyliśmy się z tym, bo taki jest urok projektów w przestrzeni miejskiej. Wszystko może się zdarzyć - mówi Agnieszka Rudzińska, wicedyrektor MHŻP, i zapowiada, że jeszcze w sobotę załatany nawias zawiśnie ponownie na Chłodnej.

Techniczne problemy towarzyszyły tej instalacji od początku. Liny, na których umocowane są balony, miały początkowo wisieć znacznie wyżej, rozpięte między ścianami budynków. Na to nie wyrazili zgody mieszkańcy. Rozciągnięto je więc między latarniami, za nisko.

Żeby balony trzymały się na nich stabilniej, potrzebna by była gęsta siatka lin, ale tego nie można było zrobić ze względu na przejeżdżające tędy wozy straży pożarnej. Efekt jest taki, że kropki się rozjeżdżają, a nawiasy chyboczą.

Problemem jest też folia mylarowa - materiał, z którego wielokropek został wykonany. Instalacja planowana była na letnie miesiące, zimowe temperatury mylar źle znosi. Kolejne warstwy PCV, którymi balony zostały pokryte, nic tu nie pomogły. Kropki i nawiasy bardzo szybko tracą powietrze, gną się, trzeba je codziennie ze specjalnych podnośników dopompowywać.

- Mamy nadzieję, że instalacja dotrwa na Chłodnej przynajmniej do 14 stycznia, kiedy w Nowym Wspaniałym Świecie organizujemy towarzyszącą jej konferencję - mówi Agnieszka Rudzińska.

Wielokropek autorstwa artystek Anny Baumgart i Agnieszki Kurant ma podróżować po świecie i pojawiać się w miejscach, w których mają miejsce konflikty. Symbolizuje tematy tabu, to, co niedopowiedziane, ocenzurowane, przemilczane. W Warszawie, na Chłodnej, są to głównie relacje polsko-żydowskie. Zawieszono go w miejscu, gdzie w czasie wojny istniała kładka łącząca dwie części getta.

Przeczytaj także: Wielokropek zbyt dużej wagi - nie dał się powiesić



Podziel się

  • Na Chłodnej wielokropkowi odpadł nawias beejay02 02.01.10, 09:51

    Idea może słuszna, ale jak zawsze polskie partactwo. Jeżeli balony"popuszczają" zimą, będą dalej popuszczać, a z pomysłem trzeba było poczekaćdo wiosny, albo zmienić technologię (czyli »

  • Żenujący pokaz niekompetencji. dorsai68 02.01.10, 12:39

    Projekt technicznie zupełnie nie przygotowany. Przy braku zgody wspólnot na mocowanie konstrukcji w ścianach budynków, alternatywne rozwiązanie przygotowane na kolanie. Dlaczego, skoro brak »

  • Prawdziwy news dnia woxtosz 02.01.10, 20:13

    Jestem wstrząśnięty»

Najnowsze wiadomości z Warszawy