Kolejna rozbita karetka. Tym razem z pacjentem w środku

kuch, ŻW
05.01.2010 aktualizacja: 2010-01-05 13:30
A A A Drukuj
Tak wyglądała karetka po wypadku 6.11.2009 w al. Solidarności fot. kuch
To już drugi wypadek karetki w tym tygodniu. W całym ubiegłym roku uszkodzono 10 wozów pogotowia. Dlaczego tak często dochodzi do stłuczek?
Do wypadku doszło na rondzie Jazdy Polskiej. Jak podaje "Życie Warszawy" zarówno kierowca karetki jak i samochodu osobowego, twierdzą że mieli zielone światło. Okoliczności kolizji wyjaśni policja. Na szczęście nikomu nic się nie stało, pacjent karetki został szybko przeniesiony do nowego ambulansu.

To już drugi w tym roku wypadek samochodu pogotowia. Wczoraj karetka na sygnale zderzyła się z samochodem osobowym. Do poprzedniego groźnego wypadku doszło w listopadzie, gdy kierowca wjechał na buspas w al. Solidarności wprost pod nadjeżdżający ambulans. Wówczas cała załoga karetki trafiła do szpitala.

Jak podaje Marek Niemirski ze stacji pogotowia w całym 2009 roku w wypadkach i kolizjach uszkodzono 10 karetek. Dlaczego tak często dochodzi do wypadków? - Nie wnikam w przyczyny wypadków, to należy do policji. Ale kierowcy nagminnie rozmawiają przez telefony komórkowe i wówczas nie słyszą sygnału ambulansu - mówi Niemirski, który sam na co dzień jeździ w zespole karetki reanimacyjnej.

Kierowcy nie słyszą nadjeżdżającego ambulansu także z powodu głośnego słuchania muzyki w samochodach. Inna przyczyna kolizji to nagłe hamowanie. - Wielu kierowców reaguje na dźwięk nadjeżdżającej z tyłu karetki mocno wciskają hamulec. Tymczasem trzeba się rozejrzeć i zjechać na bok - dodaje Niemirski.

Przeczytaj także: Wjechał na buspas wprost pod karetkę na sygnale



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy