Raport o przestępczości: Tylko włamań jakoś dużo

Piotr Machajski
07.01.2010 aktualizacja: 2010-01-06 22:26
A A A Drukuj
Aż 24 napady na bank odnotowała stołeczna policja w minionym roku. To rekord. Najczęściej, aż osiem razy, bandyci wybierali placówki banku Millennium. Ale 24 skoki na banki to ledwie kropla w ogólnej liczbie zeszłorocznych napadów. Razem z tzw. wymuszeniami było ich 2167, o 5 proc. mniej, niż w 2008 roku. Fot. Bartłomiej Sowa / AG
W minionym roku było nieco więcej przestępstw niż w roku 2008. Ale mimo to z bezpieczeństwem w stolicy i okolicach nie jest źle.
Policjanci od początku 2009 roku obawiali się, że przestępczość może wzrosnąć. Powodów było aż nadto: (liczba przestępstw spadała nieprzerwanie od pięciu lat, wyniki były już tak wyśrubowane, że ciężko było liczyć na ich utrzymanie; •  kryzys uderzył w finanse policji, której budżet obcięto o niemal 10 proc.; •  także kryzys zmuszał niekaranych dotąd ludzi do szukania zarobku za pomocą przestępstw; •  z więzień powychodziło sporo gangsterów wysłanych za kratki na początku wieku.

I przestępczość wzrosła, ale nie tak bardzo, jak się spodziewano.

W całym 2008 roku w Warszawie i dziewięciu sąsiednich powiatach popełniono 82 767 przestępstw. W mijającym roku - 86 560. To wzrost o niecałe 5 proc.

W prawie wszystkich kategoriach tzw. pospolitej przestępczości, czyli tej najbardziej doskwierającej mieszkańcom, policja utrzymała poziom podobny do roku 2008. Odnotowano nieco więcej bójek (o 1 proc.) i kradzieży (o 2 proc.), ubyło napadów i wymuszeń (o 5 proc.) i kradzieży samochodów (o 1 proc.).

Szczególnie cieszy ta ostatnia kategoria. Początek roku nie był zbyt optymistyczny. Zza krat powychodzili zawodowi złodzieje z wołomińskich szajek i liczba kradzionych aut zaczęła lawinowo rosnąć.

Wówczas do pracy ostro zabrali się policjanci z wydziału do walki z przestępczością samochodową. Zorganizowano kilka akcji (np. o kryptonimie "Nelson", który polegała m.in. na wyrywkowych kontrolach warsztatów samochodowych i autokomisów - w 2009 przeprowadzono ich prawie 2 tys.!). Za kratki trafiło kilkudziesięciu złodziei. - Udało nam się trochę utemperować towarzystwo - cieszy się oficer wydziału. I podkreśla, że na tle europejskich stolic wypadamy całkiem nieźle. W porównywalnym wielkością Wiedniu zginęło w 2008 roku (za zeszły rok nie doszły jeszcze dane) zginęło ok. 3,3 tys. samochodów, u nas 2,7 tys. Za to np. w Rzymie w tym samym czasie skradziono aż 41 tys. aut! Włochom udało się złapać ledwie co 50. sprawcę kradzieży.

Przybyło za to przestępstw narkotykowych (o 12 proc.), gospodarczych (11 proc.) i drogowych (o 4 proc.). Choć akurat to niekoniecznie musi martwić, bo oznacza większą aktywność policji: więcej zatrzymanych dilerów, więcej ujawnionych przekrętów gospodarczych i wyłapanych pijanych kierowców. Pozostaje pytanie, czy ilość przechodzi w jakość. Bo policyjna statystyka nie odróżnia dilera z trzema działkami marihuany od hurtownika wiozącego transport dziesięciu kilogramów heroiny.

Za to bezwzględnie zwiększyło się bezpieczeństwo na drogach stolicy. Liczba wypadków i rannych spadła aż o jedną trzecią, zabitych o ponad 20 proc. (dane za styczeń-listopad 2009).

Martwi jedynie znaczny wzrost włamań do mieszkań i innych lokali. Włamywacze zakradali się do naszych domów i biur aż o 20 procent częściej niż rok wcześniej. Liczba włamań spadła tylko na Pradze-Północ, a i tam ledwie o 1 proc. Na sąsiedniej Pradze-Południe wzrosła rekordowo - aż o jedną trzecią.

- Z pewnością stołeczni policjanci zrobią wszystko w tym roku, aby liczba tych zdarzeń została zdecydowanie ograniczona - zapewnia ich rzecznik podinsp. Maciej Karczyński.

W tzw. przestępstwach przeciwko mieniu nie najlepsza jest wciąż wykrywalność. Przed sąd trafia tylko 18 proc. złodziei, 13 proc. włamywaczy i 16 proc. złodziei samochodów. Wykrywalność wszystkich przestępstw to 50 proc.

Czyli jest świetnie? Niekoniecznie. Niektórzy policjanci martwią się tymi wynikami. Oficer stołecznej policji przewiduje: - Mimo obcięcia budżetu udało nam się utrzymać podobne wyniki jak przed rokiem. To będzie jasny sygnał dla rządzących, że mieliśmy za dużo pieniędzy. I pewnie jeszcze nam obetną.

Przestępczość w Warszawie i dziewięciu okolicznych powiatach:

Kategorialiczba przestępstw w 2008liczba przestępstw w 2009wzrost/spadekwykrywalność w 2009
Bójki i pobica660667+1 proc.81 proc.
Przestępstwa narkotykowe40794596+12 proc92 proc.
Rozboje i wymuszenia22612167-5 proc.48 proc.
włamania937311180+20 proc.13 proc.
kradzieże2504825745+2 proc.18 proc.
kradzieże samochodów27722753-1 proc.16 proc.

Przeczytaj także: Krok od tragedii: matka pijana, dzieci na parapecie



Podziel się

  • Raport o przestępczości: Tylko włamań jakoś dużo cortox 07.01.10, 09:39

    spadła ilośc wypadków i ofiar smiertelnych w wawie??? heheheh, nooo nic dziwnego skoro Salcia tak zakorkowała miasto buspasami i innymi chorymi pomysłami ...cięzko sie zabic w wypadku przy »

  • Statystyka :-D three-gun-max 07.01.10, 11:40

    Popatrzmy. Przestępstwa narkotykowe: wykrywalność 92 proc. Wow, znaczy się spośród wszystkich osób, które zapaliły skręta policja złapała aż 92% :-D Ktoś w to wierzy? Czy po prostu ta »

Najnowsze wiadomości z Warszawy