Jak Roman Polański zniknął z warszawskiej kawiarni

Magdalena Dubrowska
09.01.2010 aktualizacja: 2010-01-09 11:30
A A A Drukuj
Cukiernia Blikle na Nowym Świecie Fot. Filip Klimaszewski / AG
Na ścianie kawiarni Blikle na Nowym Świecie wiszą oprawione w ramki zdjęcia gwiazd, które odwiedziły słynny mieszczański lokal. Są tu Andrzej Wajda, Irena Szewińska, a nawet Elizabeth Taylor. Do niedawna można też było zobaczyć portret Romana Polańskiego.
Reżyser pozował na nim z makowcami, bo to jego ulubiona słodycz. Nawet kiedy we wrześniu Polańskiego aresztowano w Szwajcarii za współżycie z amerykańską 13-latką 30 lat temu, jego przyjaciele Krystyna i Janusz Morgensternowie wysłali mu do więzienia dwa makowce od Bliklego. - Romek jest w depresji. Schudł 15 kg - tłumaczyli.

Bomba wybuchła kilka dni temu.

- Polański zniknął! - zaalarmowała nas pani Ewa, stała bywalczyni Bliklego. Szybko udało się ustalić, że to nie reżyser rozpłynął się w szwajcarskim powietrzu, tylko zdjęcie z makowcem zniknęło z warszawskiej kawiarni. - Trzy razy tę ścianę oglądałam, nie ma go! - ekscytuje się pani Ewa. - Jeśli zdjęli Polańskiego z powodu tego aresztowania, to będę oburzona.

Czym prędzej udajemy się do kawiarni na wizję lokalną. Z nosem przy ścianie tropimy każdy milimetr zielonej tapety. Wajda jest, Szewińska jest, nawet Taylor jakoś się trzyma. A Polańskiego brak.

Pytamy o to wymuskanego kelnera w białej koszuli. - Naprawdę zniknął? - jego zdziwienie wydaje się całkiem autentyczne. Kelner uważnie studiuje portrety. - Rzeczywiście! A to mnie pani zdziwiła. Nie mam pojęcia, o co chodzi.

Dobijamy się do biura prasowego firmy A.Blikle. Odpowiedź przychodzi jeszcze tego samego dnia: "Od wielu lat zdjęcie Romana Polańskiego wraz z dedykacją gościło w kawiarni na Nowym Świecie, niestety, w ostatnich dniach zostało skradzione". Pod oświadczeniem podpisała się Marta Rutkowska, specjalistka ds. marketingu.

Dzwonimy. - Nikt nie zauważył kradzieży, dopiero wczoraj kelnerka to odkryła. My na pewno nie zdjęliśmy zdjęcia - zapewnia Marta Rutkowska. Kto ukradł? Fan reżysera czy może ktoś, kto go nienawidzi? Szwajcarska policja? Szalony kolekcjoner ze Skandynawii? Nigdy się nie dowiemy, bo firma A.Blikle nie zamierza zgłosić policji kradzieży pamiątkowej fotografii.

Przeczytaj także: Zamykają Przekąski-Zakąski? Gdzie my się podziejemy



Podziel się

  • wstyd jotembi 09.01.10, 09:56

    i jeszcze to rżnięcie głupa, "wczoraj kelnerka to odkryła"akurata ja i tak nie lubię pączków od bliklego... bez okularów nie da się ichzauważyć, niedługo będzie potrzebny mikroskop»

  • i dobrze! Zdjęcie pedofila psuło atmosferę... wu67er 09.01.10, 12:58

    po co dziennikarz - hiena szuka sensacji? Kto chciałby mieć w swoim domu kupęrozmazaną na ścianie? Może publicyści GW??? Cóż, de gustibus non estdisputandum....»

  • pedofil na ścianie van-ivan 09.01.10, 17:15

    brawo !»

Najnowsze wiadomości z Warszawy